FC RMF FM Skarżysko - wspomnienie
Było nas kilkadziesiąt... Dzisiaj – nie istniejemy. O kim mowa? Jeden z największych fan-clubów w Polsce. Największy w Polsce centralnej. Jedyny w regionie świętokrzyskim. Oficjalny Fan-club Radia RMF FM Skarżysko.
Zaczęło się niewinnie. Kuba Jakubowski pewnego dnia wpadł na pomysł zaopiekowania się szkolnym radiowęzłem w II LO (Mickiewicz). Był rok 1996. Zaczynaliśmy drugi rok edukacji licealnej. Byliśmy pełni zapału i ciekawi, co uda nam się zorganizować.
Pewnego dnia Kuba przyszedł z kluczem do radiowęzła. Zebraliśmy się w kilku – oprócz Kuby (jednogłośnie wybranego na Szefa Radiowęzła) był jeszcze Paweł Saramak (Pablo), Arek Plech, Piotrek Szczodrowski, byłem też i ja – Michał Jedynak.
Nie pamiętam nawet, czy posprzątaliśmy w pokoiku radiowęzłowym, czy też od razu zaczęliśmy „nadawanie”. Pamiętam jednak doskonale, że zaczęliśmy grać jeszcze przed pierwszym dzwonkiem. Zainaugurowaliśmy Elektrycznymi Gitarami – „Dzieci wybiegły” wydały nam się idealnym utworem. Byliśmy mocno zaaferowani, czy aby wystarczająco głośno nas słychać, tak że zapomnieliśmy zwrócić uwagę na pierwszy dzwonek... Wpadł do nas natychmiast rozwścieczony Dyrektor. Czarek Ciosk. Krzyczał coś o jakimś zakłócaniu lekcji, Wrzeszczał, żebyśmy się natychmiast wynosili na lekcje. Niemal wyrwał Kubie klucz do radiowęzła. Mocno niezadowoleni opuściliśmy pokoik, nie sądząc chyba że uda nam się doń więcej wrócić.

Próbuję sięgnąć pamięcią do czasu, w którym odzyskaliśmy ów kluczyk, będący naszą przepustką do dalszej działalności. Myślę, że pomogła nam w tym Dorota Misiura – nauczyciel w-f w II LO i opiekun Samorządu Uczniowskiego. A może była to Jolanta Wątek? Nie pamiętam dokładnie. Ostatecznie jednak odzyskaliśmy Radiowęzeł. Pamiętam, że niemal wszystkie jesienne popołudnia spędzaliśmy z Pawłem i czasami również z Arkiem na modernizacji sprzętu, który znajdował się na wyposażeniu RW. Zaczęliśmy zbierać środki na zakup sprzętu (wymiana była niezbędna – zniszczony Kasprzak uniemożliwiał właściwą pracę ).
Sprawnie udało nam się zorganizować nowy sprzęt i ruszyć pełną parą. Ach, te spędzone w II LO popołudnia... Nigdy więcej nie miałem sposobności poznawania zawiłych i nieodgadnionych tajników miksera dźwięku, który był na wyposażeniu naszego Radiowęzła Do dzisiaj nie wiem, dlaczego po naszych naprawach, lutowaniu „po omacku”, przelutowywaniu jakichś dziwnych ścieżek – zaczął działać Myślę, że nie wie tego także Pablo, który dzielnie lutował owe styki
Wspólnie z Pablem słuchaliśmy wówczas kultowego programu radiowego – JW23, w RMF FM. Niedzielne wieczory spędzane z uchem przy radioodbiorniku zaowocowały pomysłem stworzenia Oficjalnego Fan Clubu naszego ukochanego Radia. Bardzo szybko Pablo zorganizował kontakt z RMF-em, uzyskaliśmy status oficjalnego Fan-Clubu i zaczęliśmy działać...

Okres prowadzenia F-C wspominam, jako najlepszy z całej mojej szczeniackiej młodości. Spotkałem wielu fantastycznych ludzi – między innymi Pana Redaktora Montera, który niemal „pod naszym czujnym uchem” zaczynał swą redaktorską pracę w RW Flesz i działalnością – bardzo aktywną – w FC RMF FM Skarżysko. Niezapomniane były wspólnie organizowane imprezy pod oficjalnym patronatem RMF FM – Memoriał Wytrzyszczewskiego (współprowadzony przez nasz Radiowęzeł), Przegląd kapel Rockowych (zorganizowany przez nasz Oddział w Szydłowcu), Warsztaty Radiowe – zorganizowane przez kierującego naszym kieleckim oddziałem Fan-Clubu Łukasza Stańczyka, czy Piłka Kąpana na Plaży – w skarżyskim ośrodku Rejów.
Fantastyczna atmosfera panowała także na wewnętrznych imprezach Fan-Clubu – choćby na jego pierwszych urodzinach, zorganizowanych w jednym ze skarżyskich Pubów...

Dzisiaj nie ma już Fan-Clubu, nie ma już takiego RMF, jakim pamiętam go z czasów liceum. Wszyscy, którzyśmy tworzyli ten zespół – rozjechaliśmy się po świecie. Zostały tylko wspomnienia... Czuję, jakby ktoś zabrał mi coś cennego. Może trochę straciliśmy z własnej winy – duża część byłych Fan-Clubowiczów nie ma ze sobą żadnego kontaktu... Szkoda. Fajnie byłoby to zmienić, spotkać się i powspominać stare czasy... Pośmiać się z Monterkiem, Jaszczurem i resztą ekipy...
MJP (Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript. )
Zaczęło się niewinnie. Kuba Jakubowski pewnego dnia wpadł na pomysł zaopiekowania się szkolnym radiowęzłem w II LO (Mickiewicz). Był rok 1996. Zaczynaliśmy drugi rok edukacji licealnej. Byliśmy pełni zapału i ciekawi, co uda nam się zorganizować. Pewnego dnia Kuba przyszedł z kluczem do radiowęzła. Zebraliśmy się w kilku – oprócz Kuby (jednogłośnie wybranego na Szefa Radiowęzła) był jeszcze Paweł Saramak (Pablo), Arek Plech, Piotrek Szczodrowski, byłem też i ja – Michał Jedynak.
Nie pamiętam nawet, czy posprzątaliśmy w pokoiku radiowęzłowym, czy też od razu zaczęliśmy „nadawanie”. Pamiętam jednak doskonale, że zaczęliśmy grać jeszcze przed pierwszym dzwonkiem. Zainaugurowaliśmy Elektrycznymi Gitarami – „Dzieci wybiegły” wydały nam się idealnym utworem. Byliśmy mocno zaaferowani, czy aby wystarczająco głośno nas słychać, tak że zapomnieliśmy zwrócić uwagę na pierwszy dzwonek... Wpadł do nas natychmiast rozwścieczony Dyrektor. Czarek Ciosk. Krzyczał coś o jakimś zakłócaniu lekcji, Wrzeszczał, żebyśmy się natychmiast wynosili na lekcje. Niemal wyrwał Kubie klucz do radiowęzła. Mocno niezadowoleni opuściliśmy pokoik, nie sądząc chyba że uda nam się doń więcej wrócić.

Próbuję sięgnąć pamięcią do czasu, w którym odzyskaliśmy ów kluczyk, będący naszą przepustką do dalszej działalności. Myślę, że pomogła nam w tym Dorota Misiura – nauczyciel w-f w II LO i opiekun Samorządu Uczniowskiego. A może była to Jolanta Wątek? Nie pamiętam dokładnie. Ostatecznie jednak odzyskaliśmy Radiowęzeł. Pamiętam, że niemal wszystkie jesienne popołudnia spędzaliśmy z Pawłem i czasami również z Arkiem na modernizacji sprzętu, który znajdował się na wyposażeniu RW. Zaczęliśmy zbierać środki na zakup sprzętu (wymiana była niezbędna – zniszczony Kasprzak uniemożliwiał właściwą pracę ).
Sprawnie udało nam się zorganizować nowy sprzęt i ruszyć pełną parą. Ach, te spędzone w II LO popołudnia... Nigdy więcej nie miałem sposobności poznawania zawiłych i nieodgadnionych tajników miksera dźwięku, który był na wyposażeniu naszego Radiowęzła Do dzisiaj nie wiem, dlaczego po naszych naprawach, lutowaniu „po omacku”, przelutowywaniu jakichś dziwnych ścieżek – zaczął działać Myślę, że nie wie tego także Pablo, który dzielnie lutował owe styki
Wspólnie z Pablem słuchaliśmy wówczas kultowego programu radiowego – JW23, w RMF FM. Niedzielne wieczory spędzane z uchem przy radioodbiorniku zaowocowały pomysłem stworzenia Oficjalnego Fan Clubu naszego ukochanego Radia. Bardzo szybko Pablo zorganizował kontakt z RMF-em, uzyskaliśmy status oficjalnego Fan-Clubu i zaczęliśmy działać...

Okres prowadzenia F-C wspominam, jako najlepszy z całej mojej szczeniackiej młodości. Spotkałem wielu fantastycznych ludzi – między innymi Pana Redaktora Montera, który niemal „pod naszym czujnym uchem” zaczynał swą redaktorską pracę w RW Flesz i działalnością – bardzo aktywną – w FC RMF FM Skarżysko. Niezapomniane były wspólnie organizowane imprezy pod oficjalnym patronatem RMF FM – Memoriał Wytrzyszczewskiego (współprowadzony przez nasz Radiowęzeł), Przegląd kapel Rockowych (zorganizowany przez nasz Oddział w Szydłowcu), Warsztaty Radiowe – zorganizowane przez kierującego naszym kieleckim oddziałem Fan-Clubu Łukasza Stańczyka, czy Piłka Kąpana na Plaży – w skarżyskim ośrodku Rejów.
Fantastyczna atmosfera panowała także na wewnętrznych imprezach Fan-Clubu – choćby na jego pierwszych urodzinach, zorganizowanych w jednym ze skarżyskich Pubów...

Dzisiaj nie ma już Fan-Clubu, nie ma już takiego RMF, jakim pamiętam go z czasów liceum. Wszyscy, którzyśmy tworzyli ten zespół – rozjechaliśmy się po świecie. Zostały tylko wspomnienia... Czuję, jakby ktoś zabrał mi coś cennego. Może trochę straciliśmy z własnej winy – duża część byłych Fan-Clubowiczów nie ma ze sobą żadnego kontaktu... Szkoda. Fajnie byłoby to zmienić, spotkać się i powspominać stare czasy... Pośmiać się z Monterkiem, Jaszczurem i resztą ekipy...
MJP (