Odkrywamy Świętokrzyskie - Od Wielkiego Michowa po dzielnicę Ostrowca
Przez trzy wieki był miastem nad Kamienną, a słynął głównie z garncarzy i tkaczy. Jego mieszkańcy sami jednak zabiegali o pozbawienie praw miejskich. Nie protestowali też, gdy zostali włączeni w granice Ostrowca Świętokrzyskiego.
Podczas pobytu w Opatowie na początku 1564 roku król Zygmunt August zezwolił Stanisławowi Michowskiemu, właścicielowi Bodzechowa, na lokację nad Kamienną miasta Wielki Michów. Dzięki synowi założyciela Kalikstowi zostało ono powiększone o nowe tereny i otrzymała nazwę Denków, od wsi po drugiej stronie rzeki, która z kolei stała się Denkówkiem.
Podczas pobytu w Opatowie na początku 1564 roku król Zygmunt August zezwolił Stanisławowi Michowskiemu, właścicielowi Bodzechowa, na lokację nad Kamienną miasta Wielki Michów. Dzięki synowi założyciela Kalikstowi zostało ono powiększone o nowe tereny i otrzymała nazwę Denków, od wsi po drugiej stronie rzeki, która z kolei stała się Denkówkiem.
Jak pisze ksiądz Jan Wiśniewski w monografii "Dekanat opatowski" (Radom 1907), w połowie XVIII wieku miasto miało siedem ulic. Garncarze denkowscy, podobnie jak i ci z pobliskiego Ćmielowa, uzyskali wówczas prawo wolnej sprzedaży garnków w polskich i niemieckich miastach. Ale denkowianie nie tylko garnki lepili, o czym świadczy cytowana przez ks. Wiśniewskiego dyspozycja hrabiego Jacka Małachowskiego z 1788 roku. Jako właściciel miasta był mocno zaniepokojony tym, że niektórzy jego obywatele "ustawicznie u Żydów w Ostrowcu na pijatyce przebywają, borgów narobili, w długi powchodzili, nawet przewyższające ich majątek". I zapowiedział Żydom, że jeśli dalej będą "na borgi dawać", to długi "z borgów wypadające ani płacone będą". Zagroził także, że "mieszczankowie denkowscy robiący borgami długi karę cielesną ponosić będą".
W 1869 roku, kiedy Denków liczył około 800 mieszkańców, carskim ukazem stracił prawa miejskie. Po mieście prawdopodobnie nikt nie płakał. Jak bowiem pisze Waldemar Brociek w przewodniku "Ostrowiec Świętokrzyski i okolice" (Kielce 1998), denkowianie zabiegali wielokrotnie o taką decyzję, ponieważ liczyli na obniżenie podatków płaconych na utrzymanie burmistrza. W 1954 roku Denków został włączony w granice Ostrowca. Dzięki temu to hutnicze miasto, powstałe około 30 lat później od Denkowa, ma dwa rynki.
Denkowski wygląda, jakby czas się tu zatrzymał. Wyróżnia go parterowa zabudowa i stojący pośrodku, prawdopodobnie w miejscu dawnego ratusza, budynek dawnej kaflarni, który służył też jako remiza i kino. Obok niego stoi wyniosła kolumna z figurą św. Floriana z 1803 roku. Rzeźba tego świętego znajduje się również przed zewnętrzną ścianą prezbiterium denkowskiego kościoła. Po bokach, we wnękach w murze, umieszczone są figury Niepokalanej Marii Panny oraz św. Stanisława, patrona świątyni. Wszystkie rzeźby pochodzą z XIX wieku. Sam kościół jest starszy. Wzniesiony został na początku XVIII wieku, później był rozbudowywany. W późnobarokowym ołtarzu głównym kościoła znajdują się XVIII-wieczne obrazy przedstawiające Matkę Boską z Dzieciątkiem oraz św. Stanisława. We wnętrzu zwracają też uwagę tablice nagrobne Siemianowskich oraz przodków po kądzieli pisarza Witolda Gombrowicza - Kotkowskich.
Pamiątką po Kotkowskich, którzy mieli dwór w Bodzechowie, jest także kaplica na denkowskim cmentarzu, położonym kilkaset metrów na zachód od kościoła. Zbudowana została w pierwszej połowie XIX wieku. Jest obecnie w opłakanym stanie, większość metalowych liter z napisu na frontonie poodpadało, ze ścian zewnętrznych odpada tynk, okna mają powybijane szyby.
Tuż przy kaplicy zwraca uwagę współczesny pomnik powstańców styczniowych poległych 16 grudnia 1863 roku. Spoczywa tam 17 żołnierzy jazdy gen. Józefa Hauke-Bosaka, którą Rosjanie rozbili w bitwie pod Bodzechowem. Głównym elementem pomnika, autorstwa zmarłego w 1997 roku rzeźbiarza Tadeusza Maja, jest krzyż z jasnego piaskowca z orłem w koronie trzymającym w szponach miecz i krzyż. Wokół ustawionych jest 18 kamieni. Dlaczego tyle? Jak pisze w przewodniku Waldemar Brociek, osiemnasty jest na cześć nieznanego powstańca lub pułkownika Zygmunta Chmieleńskiego, rannego w bodzechowskiej bitwie i straconego później w Radomiu.
Jak tam trafić
Przed wiekiem, jak pisał ks. Wiśniewski, Denków był "o milę odległy od Ćmielowa i o dwie wiorsty od Ostrowca". Obecnie z centrum Ostrowca najłatwiej dotrzeć tam ulicami Kilińskiego lub Denkowską. Można tam też trafić po znakach czerwonego szlaku rowerowego wyznaczonego wokół Ostrowca.
Janusz Kędracki

W 1869 roku, kiedy Denków liczył około 800 mieszkańców, carskim ukazem stracił prawa miejskie. Po mieście prawdopodobnie nikt nie płakał. Jak bowiem pisze Waldemar Brociek w przewodniku "Ostrowiec Świętokrzyski i okolice" (Kielce 1998), denkowianie zabiegali wielokrotnie o taką decyzję, ponieważ liczyli na obniżenie podatków płaconych na utrzymanie burmistrza. W 1954 roku Denków został włączony w granice Ostrowca. Dzięki temu to hutnicze miasto, powstałe około 30 lat później od Denkowa, ma dwa rynki.
Denkowski wygląda, jakby czas się tu zatrzymał. Wyróżnia go parterowa zabudowa i stojący pośrodku, prawdopodobnie w miejscu dawnego ratusza, budynek dawnej kaflarni, który służył też jako remiza i kino. Obok niego stoi wyniosła kolumna z figurą św. Floriana z 1803 roku. Rzeźba tego świętego znajduje się również przed zewnętrzną ścianą prezbiterium denkowskiego kościoła. Po bokach, we wnękach w murze, umieszczone są figury Niepokalanej Marii Panny oraz św. Stanisława, patrona świątyni. Wszystkie rzeźby pochodzą z XIX wieku. Sam kościół jest starszy. Wzniesiony został na początku XVIII wieku, później był rozbudowywany. W późnobarokowym ołtarzu głównym kościoła znajdują się XVIII-wieczne obrazy przedstawiające Matkę Boską z Dzieciątkiem oraz św. Stanisława. We wnętrzu zwracają też uwagę tablice nagrobne Siemianowskich oraz przodków po kądzieli pisarza Witolda Gombrowicza - Kotkowskich.
Pamiątką po Kotkowskich, którzy mieli dwór w Bodzechowie, jest także kaplica na denkowskim cmentarzu, położonym kilkaset metrów na zachód od kościoła. Zbudowana została w pierwszej połowie XIX wieku. Jest obecnie w opłakanym stanie, większość metalowych liter z napisu na frontonie poodpadało, ze ścian zewnętrznych odpada tynk, okna mają powybijane szyby.
Tuż przy kaplicy zwraca uwagę współczesny pomnik powstańców styczniowych poległych 16 grudnia 1863 roku. Spoczywa tam 17 żołnierzy jazdy gen. Józefa Hauke-Bosaka, którą Rosjanie rozbili w bitwie pod Bodzechowem. Głównym elementem pomnika, autorstwa zmarłego w 1997 roku rzeźbiarza Tadeusza Maja, jest krzyż z jasnego piaskowca z orłem w koronie trzymającym w szponach miecz i krzyż. Wokół ustawionych jest 18 kamieni. Dlaczego tyle? Jak pisze w przewodniku Waldemar Brociek, osiemnasty jest na cześć nieznanego powstańca lub pułkownika Zygmunta Chmieleńskiego, rannego w bodzechowskiej bitwie i straconego później w Radomiu.
Jak tam trafić
Przed wiekiem, jak pisał ks. Wiśniewski, Denków był "o milę odległy od Ćmielowa i o dwie wiorsty od Ostrowca". Obecnie z centrum Ostrowca najłatwiej dotrzeć tam ulicami Kilińskiego lub Denkowską. Można tam też trafić po znakach czerwonego szlaku rowerowego wyznaczonego wokół Ostrowca.
Janusz Kędracki
