Odkrywamy Świętokrzyskie - Skałka
To wychodnie skalne ciągnące się na długości kilkuset metrów na wschodnim zboczu Świętego Krzyża - Łyśca, na skraju Puszczy Jodłowej.
Potężne bloki piaskowców, z których największe mają po ok. 20 metrów wysokości, najlepiej widoczne są zimową porą. Latem zasłaniają je częściowo liście rosnących tam drzew i krzewów. Choć tych skał i skałek jest wiele, przyjęła się dla nich nazwa Skałka.
Potężne bloki piaskowców, z których największe mają po ok. 20 metrów wysokości, najlepiej widoczne są zimową porą. Latem zasłaniają je częściowo liście rosnących tam drzew i krzewów. Choć tych skał i skałek jest wiele, przyjęła się dla nich nazwa Skałka.
145 lat temu tam właśnie, w połowie drogi z Nowej Słupi do klasztoru na Świętym Krzyżu, rozbili swój obóz powstańcy styczniowi dowodzeni przez generała Mariana Langiewicza. Nie chcieli kwaterować w miasteczku, aby nie narażać na represje jego mieszkańców. Z gałęzi zbudowali szałasy, wymościli je słomą, a ogrzewali rozpalonymi w pobliżu ogniskami. W tym prowizorycznym obozie przyjmowano ochotników, odbywało się przyspieszone szkolenie, formowanie i dozbrajanie oddziału.
11 lutego rano powstańcy zostali zaatakowani przez wojska rosyjskie pod dowództwem pułkownika Ksawerego Czengierego. "Nasi strzelcy kozaków atakujących dopuściwszy z bliska palnęli do nich; kapitan z kilkunastu kozakami spadli z koni, reszta uciekła; wówczas jen. Langiewicz zajął pozycję dogodną pod lasem, skąd strzelcy zza drzew, zza sągów, dobrze osłonięci, skutecznie bardzo razili nieprzyjaciela" - taką relację można było przeczytać w "Wiadomościach z Pola Bitwy" z 26 lutego 1863 roku (cytat za opracowaniem Jerzego Kowalczyka "Pamiątki powstania styczniowego 1863-1864", dostępnym na stronie http://powstanie1863.zsi.kielce.pl).
Trwające - według różnych relacji - od czterech do dziewięciu godzin walki przeszły do historii jako bitwa pod Skałką. Moskale, choć mieli przewagę, zwłaszcza w uzbrojeniu, nie byli w stanie pokonać powstańców, którzy wycofywali się w kierunku szczytu Świętego Krzyża. Atakując wściekle, wymordowali bagnetami ośmiu lub dziewięciu bezbronnych znajdujących się w powstańczym areszcie koło jednej z kapliczek przy Drodze Królewskiej. Jak dowiadujemy się z cytowanego już opracowania, był wśród nich kapitan Moro (Moreau), aresztowany za nieudolne kierowanie oddziałem w walce w Suchedniowie i podejrzewany o szpiegostwo na rzecz Moskali.
Po nierozstrzygniętej bitwie Langiewicz wycofał swój oddział przez Raków do Staszowa. Kilkunastu zabitych pochowano na cmentarzu w Nowej Słupi. Przy kościele parafialnym odsłonięty został w 110. rocznicę powstania pomnik w kształcie stożka zwieńczonego krzyżem. W samym miejscu bitwy, pod Skałką, nie ma żadnej o niej informacji. Upamiętniono natomiast rozstrzelanych tam przez Niemców w czasie ostatniej wojny mieszkańców okolicznych wsi. Nad wychodniami skalnymi znajduje się ogrodzona zbiorowa mogiła z wysokim metalowym krzyżem i tablicą informującą, że spoczywa tu około 200 osób zamordowanych "tylko za to, że byli Polakami".
Jak tam trafić
Skałka to wychodnie skalne na wschodnim zboczu Świętego Krzyża. Można tam dojść, skręcając tuż za kamienną rzeźbą Pielgrzyma (Emeryka) w lewo, a następnie ścieżką skrajem lasu.
11 lutego rano powstańcy zostali zaatakowani przez wojska rosyjskie pod dowództwem pułkownika Ksawerego Czengierego. "Nasi strzelcy kozaków atakujących dopuściwszy z bliska palnęli do nich; kapitan z kilkunastu kozakami spadli z koni, reszta uciekła; wówczas jen. Langiewicz zajął pozycję dogodną pod lasem, skąd strzelcy zza drzew, zza sągów, dobrze osłonięci, skutecznie bardzo razili nieprzyjaciela" - taką relację można było przeczytać w "Wiadomościach z Pola Bitwy" z 26 lutego 1863 roku (cytat za opracowaniem Jerzego Kowalczyka "Pamiątki powstania styczniowego 1863-1864", dostępnym na stronie http://powstanie1863.zsi.kielce.pl).
Trwające - według różnych relacji - od czterech do dziewięciu godzin walki przeszły do historii jako bitwa pod Skałką. Moskale, choć mieli przewagę, zwłaszcza w uzbrojeniu, nie byli w stanie pokonać powstańców, którzy wycofywali się w kierunku szczytu Świętego Krzyża. Atakując wściekle, wymordowali bagnetami ośmiu lub dziewięciu bezbronnych znajdujących się w powstańczym areszcie koło jednej z kapliczek przy Drodze Królewskiej. Jak dowiadujemy się z cytowanego już opracowania, był wśród nich kapitan Moro (Moreau), aresztowany za nieudolne kierowanie oddziałem w walce w Suchedniowie i podejrzewany o szpiegostwo na rzecz Moskali.
Po nierozstrzygniętej bitwie Langiewicz wycofał swój oddział przez Raków do Staszowa. Kilkunastu zabitych pochowano na cmentarzu w Nowej Słupi. Przy kościele parafialnym odsłonięty został w 110. rocznicę powstania pomnik w kształcie stożka zwieńczonego krzyżem. W samym miejscu bitwy, pod Skałką, nie ma żadnej o niej informacji. Upamiętniono natomiast rozstrzelanych tam przez Niemców w czasie ostatniej wojny mieszkańców okolicznych wsi. Nad wychodniami skalnymi znajduje się ogrodzona zbiorowa mogiła z wysokim metalowym krzyżem i tablicą informującą, że spoczywa tu około 200 osób zamordowanych "tylko za to, że byli Polakami".
Jak tam trafić
Skałka to wychodnie skalne na wschodnim zboczu Świętego Krzyża. Można tam dojść, skręcając tuż za kamienną rzeźbą Pielgrzyma (Emeryka) w lewo, a następnie ścieżką skrajem lasu.
Janusz Kędracki

