Grzegorek nie wpływał na TVP
Audytorzy z centrali TVP nie potwierdzili, że poseł Grzegorek wpływał na programy realizowane przez kielecki oddział telewizji - dowiedziała się nieoficjalnie "Gazeta".
Kontrolerzy sprawdzali od poniedziałku, czy poseł PO Krzysztof Grzegorek miał wpływ lub usiłował wpływać na kształt programów z jego udziałem. Przepytywano m.in. pracowników telewizji, którzy mieli udział w przygotowywaniu materiałów o Grzegorku. Nieoficjalnie mówiono, że to efekt złośliwego donosu lub próba znalezienia pretekstu do odwołania dyrektora oddziału Marka Mikosa. Jak dowiedziała się "Gazeta", audytorzy nie potwierdzili zarzutów. Wyników kontroli nie komentuje Aneta Wrona, rzeczniczka TVP. - Nie dotarł jeszcze protokół kontrolny - tłumaczy.
jak

Tytuł oryginalny: Po kontroli w TVP Kielce