"Czasem wyjeżdżam na czuja"
Trafiają do nas sygnały dotyczące skrzyżowania ul. Krakowskiej z drogą krajową nr 42. Kierowcy zwracają uwagę na trudności związane z włączeniem się do ruchu na „konecką" trasę, zwłaszcza podczas skręcania w lewo, z podporządkowanej ulicy.
- Bywa tak, że czasem wyjeżdżam na czuja, licząc tylko na to, że zza zakrętu nie wyjedzie nagle samochód, a zza barierek dzielących pasy nie wyłoni się kolejny. Przy skręcie w lewo jadąc od zjazdu z krajowej siódemki, te przegrody naprawdę ograniczają widok, szczególnie przy niskich samochodach - zgłasza nam jeden z czytelników.
- Kiedyś były glosy, że na tym skrzyżowaniu mają zamontować światła. To była zaraz jakoś po oddaniu tej drogi, ale temat ucichł. Często tamtędy przejeżdżam i najgorzej jest po zmroku jeszcze gdy latarnie się nie świecą, lub przy ostrym słońcu. Gdy skręcam w lewo w stronę Końskich te metalowe bariery dzielące jednię zasłaniają widok - relacjonuje nam kolejny kierowca.
Podejmując temat zgłaszany przez Czytelników, zwróciliśmy się do Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad w Kielcach, by wyjaśniono nam, czy na wspomnianym skrzyżowaniu planuje się jakieś zmiany.
- Nie planujemy tam budowy sygnalizacji świetlnej ani ronda, bo i takie sugestie do nas trafiały - informuje Małgorzata Pawelec, rzecznik GDDKiA w Kielcach. - Droga nr 42 jest drogą krajową, z tej racji nie jest wskazane, aby spowalniać na niej ruch chociażby poprzez instalację świateł. Jak w wielu miejscach, także i w tym punkcie wykonujemy obserwację natężenia ruchu.
Nie wykazuje ona zupełnie, aby na tym skrzyżowaniu powstawały korki, lub to natężenie było tak duże, by zaistniała konieczność takich rozwiązań jak sygnalizacja świetlna. Ulica Krakowska jest drogą lokalną krzyżującą się z drogą krajową i chociażby przez wzgląd na to, kierowcy z niej wyjeżdżający muszą się liczyć z tym, że czasem trzeba troszkę poczekać na możliwość wjazdu na skrzyżowanie.
Przed oddaniem drogi do użytku wszystkie parametry były dokładnie sprawdzone. Barierki przedzielające pasy jezdni są wykonane zgodnie z obowiązującymi parametrami. Nasi pracownicy wykonujący badania w tym miejscu, także nie przedstawiali informacji, by podczas lewoskrętu były one utrudnieniem dla kierowców. Jeżeli się okaże, że rzeczywiście w tym miejscu występuje jakiś problem, to będziemy rozważać jak go rozwiązać. Na chwilę obecną natomiast, żadne nieprawidłowości w tym miejscu nie występują - wyjaśnia Małgorzata Pawelec.
Ł.W.