Przedświąteczne ... wypadki
Cztery drogowe wypadki zdarzyły się w piątek w powiecie skarżyskim. W Suchedniowie samochód zderzył się z jeleniem, w Łącznej poważna kraksa zdarzyła się na krajowej "Siódemce”. W Skarżysku maluch zderzył się z mercedesem. W tym dniu trwała akcja "Zegary Śmierci”.
Dzień przed Wszystkimi Świętymi był feralny na skarżyskich drogach. W piątek nad ranem wypadek zdarzył się w Suchedniowie na ulicy Langiewicza. Osobowy samochód zderzył się z jeleniem, który wbiegł na drogę. - Zwierzęciem zajęła się straż leśna - poinformował nas Janusz Paczesny, pełniący obowiązki nadleśniczego Nadleśnictwa Suchedniów. O 6 rano do groźnego zdarzenia doszło na krajowej trasie nr7 na wysokości wsi Gózd. Jadącego TIRa na górce wyprzedzało osobowe volvo. Jego kierowca nie zauważył wysepki i wpadł na nią.
- Jego samochód obróciło i moja ciężarówka uderzyła w niego. Volvo zatrzymało się na murowanym przystanku, który legł w gruzach. Ja wjechałem na prywatną posesję i tam mój TIR się wywrócił - opowiedział nam kierowca ciężarówki. Na przyczepie wiózł trzydzieści ton żwiru z Trzuskawicy, zawartość wysypała się na podwórko Heleny Kozieł. - Usłyszałam huk, a kiedy wyszłam przed dom, na podwórku leżała wielka ciężarówka - opowiadała mieszkanka Gozdu. Choć wydaje się to nieprawdopodobne, w wypadku nikomu nic się nie stało. Obaj kierowcy byli trzeźwi.
Po kolizji przez kilka godzin ruch na krajowej Siódemce odbywał się wahadłowo. Kilka godzin później na obwodnicy Skarżyska fiat 126p zderzył się z mercedesem. Jak się dowiedzieliśmy, najprawdopodobniej kierujący maluchem wymusił pierwszeństwo. Kierujący nim mężczyzna doznał niegroźnych obrażeń. Groźnie było też w Skarżysku na ulicy Konarskiego. Jadący oplem vectra człowiek przejeżdżając z dużą prędkością ulicą Spółdzielczą przeciął ulicę Armii Krajowej i niemal wbił się w budynek hali sportowej. Po drodze ściął znak drogowy, uszkodził uliczną lampę i uderzył w zaparkowanego opla astrę. Kierujący vectrą oddalił się z miejsca wypadku, pozostawiając samochód. - Trwa ustalanie okoliczności zdarzenia i personaliów kierowcy - poinformowała nas Maria Szwarc, rzecznik prasowy komendy powiatowej policji w Skarżysku. W tym dniu na krajowej trasie nr7 policja i Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad prowadziła akcję "Zegary Śmierci”. Przy drodze ustawiono znaki z liczbą śmiertelnych wypadków w Polsce, w tym miejscu policjanci ruchu drogowego prowadzili kontrolę radarową.
Dzień przed Wszystkimi Świętymi był feralny na skarżyskich drogach. W piątek nad ranem wypadek zdarzył się w Suchedniowie na ulicy Langiewicza. Osobowy samochód zderzył się z jeleniem, który wbiegł na drogę. - Zwierzęciem zajęła się straż leśna - poinformował nas Janusz Paczesny, pełniący obowiązki nadleśniczego Nadleśnictwa Suchedniów. O 6 rano do groźnego zdarzenia doszło na krajowej trasie nr7 na wysokości wsi Gózd. Jadącego TIRa na górce wyprzedzało osobowe volvo. Jego kierowca nie zauważył wysepki i wpadł na nią.
- Jego samochód obróciło i moja ciężarówka uderzyła w niego. Volvo zatrzymało się na murowanym przystanku, który legł w gruzach. Ja wjechałem na prywatną posesję i tam mój TIR się wywrócił - opowiedział nam kierowca ciężarówki. Na przyczepie wiózł trzydzieści ton żwiru z Trzuskawicy, zawartość wysypała się na podwórko Heleny Kozieł. - Usłyszałam huk, a kiedy wyszłam przed dom, na podwórku leżała wielka ciężarówka - opowiadała mieszkanka Gozdu. Choć wydaje się to nieprawdopodobne, w wypadku nikomu nic się nie stało. Obaj kierowcy byli trzeźwi.
Po kolizji przez kilka godzin ruch na krajowej Siódemce odbywał się wahadłowo. Kilka godzin później na obwodnicy Skarżyska fiat 126p zderzył się z mercedesem. Jak się dowiedzieliśmy, najprawdopodobniej kierujący maluchem wymusił pierwszeństwo. Kierujący nim mężczyzna doznał niegroźnych obrażeń. Groźnie było też w Skarżysku na ulicy Konarskiego. Jadący oplem vectra człowiek przejeżdżając z dużą prędkością ulicą Spółdzielczą przeciął ulicę Armii Krajowej i niemal wbił się w budynek hali sportowej. Po drodze ściął znak drogowy, uszkodził uliczną lampę i uderzył w zaparkowanego opla astrę. Kierujący vectrą oddalił się z miejsca wypadku, pozostawiając samochód. - Trwa ustalanie okoliczności zdarzenia i personaliów kierowcy - poinformowała nas Maria Szwarc, rzecznik prasowy komendy powiatowej policji w Skarżysku. W tym dniu na krajowej trasie nr7 policja i Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad prowadziła akcję "Zegary Śmierci”. Przy drodze ustawiono znaki z liczbą śmiertelnych wypadków w Polsce, w tym miejscu policjanci ruchu drogowego prowadzili kontrolę radarową.
Tytuł oryginaly: Przed Wszystkimi Świętymi mnożyły się drogowe wypadki
/BOL/
