Boczniak rekordzista wyrósł przed domem ( :) )
Przy ulicy Paryskiej w Skarżysku-Kamiennej znaleziono niecodzienny okaz grzyba.
Na trawniku przed jedną z posesji wyrosła potężna kępa boczniaków ostrygowatych.
- To rodzimy, jadalny grzyb. Rośnie w lasach, jest też hodowany ze względu na smak - podobnie, jak pieczarki. Według relacji mieszkańców, w piątek była malutka kępka. W poniedziałek miała 235 centymetrów obwodu, 35 centymetrów wysokości i 70 centymetrów średnicy. Zmierzyłem też jeden z owocników - miał aż 35 centymetrów średnicy. Zwykle boczniaki są wielkości spodka do filiżanki. Te mają rekordowe rozmiary - mówi Ryszard Sowa, naczelnik wydziału ochrony środowiska w starostwie powiatowym w Skarżysku.
Nie wiadomo, skąd boczniaki wzięły się na trawniku przy ulicy. - Zarodniki mógł przynieść człowiek albo zwierzę. Nie tyle gatunek jest tu ciekawostką, co rozmiar grzybów. Musiały tu znaleźć szczególnie dobre warunki - ocenia Ryszard Sowa.
Na trawniku przed jedną z posesji wyrosła potężna kępa boczniaków ostrygowatych.
- To rodzimy, jadalny grzyb. Rośnie w lasach, jest też hodowany ze względu na smak - podobnie, jak pieczarki. Według relacji mieszkańców, w piątek była malutka kępka. W poniedziałek miała 235 centymetrów obwodu, 35 centymetrów wysokości i 70 centymetrów średnicy. Zmierzyłem też jeden z owocników - miał aż 35 centymetrów średnicy. Zwykle boczniaki są wielkości spodka do filiżanki. Te mają rekordowe rozmiary - mówi Ryszard Sowa, naczelnik wydziału ochrony środowiska w starostwie powiatowym w Skarżysku.
Nie wiadomo, skąd boczniaki wzięły się na trawniku przy ulicy. - Zarodniki mógł przynieść człowiek albo zwierzę. Nie tyle gatunek jest tu ciekawostką, co rozmiar grzybów. Musiały tu znaleźć szczególnie dobre warunki - ocenia Ryszard Sowa.
/BOL/
