Świętokrzyski szynobus znów w serwisie
Po raz kolejny jeden z szynobusów użytkowanych przez Świętokrzyski Zakład Przewozów Regionalnych trafił do serwisu. Dwa nowoczesne, kupione w październiku 2005 roku szynobusy mają wozić pasażerów tanio i komfortowo. Niestety kolejarze często muszą borykać się z ich naprawą.
Problemów z tymi nowoczesnymi pociągami było już mnóstwo. W 2006 roku jeden z szynobusów omal nie spłoną po tym jak w pojeździe doszło do zwarcia w obwodzie wysokiego napięcia. Rok później w jednym z szynobusów spalił się silnik elektryczny. Ponadto z powodu skoków napięcia „głupiały” ich systemy elektroniczne, przez co zatrzymywały się w szczerym polu, były też kłopoty z ogrzewaniem i pantografami („odbierakami” prądu). A w tym roku z kołami i chłodzeniem silników.
Tym razem, podczas przeglądu okresowego, okazało się, że w jednym z szynobusów przetarciu uległ przewód.
- Awarie zdarzają się od czasu do czasu, ale na szczęście ostatnio nie są to poważne usterki - mówi Maciej Jurczenia, zastępca dyrektor Świętokrzyskiego Zakładu Przewozów Regionalnych. - Szynobusy wciąż są na gwarancji, nie płacimy za ich naprawy - dodaje.
Gwarancja na oba szynobusy kończy się we wrześniu przyszłego roku. Po jej wygaśnięciu za wszelkie naprawy trzeba będzie już płacić.
- W przypadku pojazdów tego typu poważne problemy dotyczą w zasadzie jedynie zestawów kołowych. To jednak rzadkość - mówi Maciej Jurczenia. - Pozostałe awarie z jakimi mieliśmy do czynienia moglibyśmy usuwać samodzielnie, ale warunki gwarancji zobowiązują nas do przeprowadzania napraw u gwaranta. Nie obawiam się więc, że po wygaśnięciu gwarancji wzrosną koszty eksploatacji szynobusów.
Robert Felczak
Fot. s24 Monter
- Awarie zdarzają się od czasu do czasu, ale na szczęście ostatnio nie są to poważne usterki - mówi Maciej Jurczenia, zastępca dyrektor Świętokrzyskiego Zakładu Przewozów Regionalnych. - Szynobusy wciąż są na gwarancji, nie płacimy za ich naprawy - dodaje.
Gwarancja na oba szynobusy kończy się we wrześniu przyszłego roku. Po jej wygaśnięciu za wszelkie naprawy trzeba będzie już płacić.
- W przypadku pojazdów tego typu poważne problemy dotyczą w zasadzie jedynie zestawów kołowych. To jednak rzadkość - mówi Maciej Jurczenia. - Pozostałe awarie z jakimi mieliśmy do czynienia moglibyśmy usuwać samodzielnie, ale warunki gwarancji zobowiązują nas do przeprowadzania napraw u gwaranta. Nie obawiam się więc, że po wygaśnięciu gwarancji wzrosną koszty eksploatacji szynobusów.
Robert Felczak
Fot. s24 Monter