Perkozek trafił do Ptasiego Azylu
Kilka dni temu po intensywnych opadach śniegu w Skarżysku studentka Dorota Król na swoim podwórku znalazła rzadkiego ptaka. - Leżał pod śniegiem, wyciągnął go stamtąd kot. Zabrałam ptaka do domu, kiedy się ogrzał, zaczął nawet zjadać dżdżownice - opowiada pani Dorota. Skarżyszczanka sprawdziła w atlasie, okazało się, że ptak to perkozek, najmniejszy spośród kilku gatunków perkozów, jakie żyją w Polsce.
Perkozki to wodne ptaki, żyją nad rzekami i jeziorami. Świetnie pływają i nurkują, polują na małe ryby i wodne owady. Są pod ochroną gatunkową. Pani Dorota uratowanego ptaka trzymała w domu przez dwa dni, potem za naszym pośrednictwem skontaktowała się z doktorem Januszem Wróblewskim, prowadzącym Ptasi Azyl pod Kielcami. Tam leczone są chore ptaki. Naukowiec wziął perkozka pod swoją opiekę. - Pacjent czuje się dobrze, przyjmuje pokarm. Prawdopodobnie w czasie zamieci stracił siły. Niepokojące jest tylko, że kiedy pływa w wodzie, jego pióra namakają, a powinny mieć ochronną warstwę łoju. Perkozek zostanie w Azylu przynajmniej do wiosny - poinformował nas Janusz Wróblewski.
/BOL/
Oryginalny tytuł: Uratowany spod śniegu. Perkozek trafił do Ptasiego Azylu