Kończy się proces w sprawie zabójstwa
69-letni mieszkaniec Skarżyska jest oskarżony o to, że na początku lipca 2007 roku śmiertelnie dźgnął nożem 58-letniego kompana od kieliszka.
Według ustaleń oskarżony mężczyzna przyszedł do mieszkania swojego kolegi na osiedlu Metalowców. Tam doszło między nimi do awantury. Podczas niej jeden z mężczyzn ugodził drugiego nożem, cios okazał się śmiertelny. Zatrzymanego po zajściu mieszkanńca Skarżyska nie udało się przesłuchać od razu, ponieważ był pijany - miał ponad promil alkoholu w wydychanym powietrzu.
On sam twierdzi, że nie chciał zabić, a do tragedii doszło podczas wzajemnej szarpaniny. Na dzisiejszej rozprawie sąd wysłuchał biegłego lekarza. Na kolejną zaplanowano już zamknięcie procesu i końcowe mowy oskarżenia i obrony.
Oskarżonemu grozi kara od dwunastu lat więzienia do dożywocia.
Według ustaleń oskarżony mężczyzna przyszedł do mieszkania swojego kolegi na osiedlu Metalowców. Tam doszło między nimi do awantury. Podczas niej jeden z mężczyzn ugodził drugiego nożem, cios okazał się śmiertelny. Zatrzymanego po zajściu mieszkanńca Skarżyska nie udało się przesłuchać od razu, ponieważ był pijany - miał ponad promil alkoholu w wydychanym powietrzu.
On sam twierdzi, że nie chciał zabić, a do tragedii doszło podczas wzajemnej szarpaniny. Na dzisiejszej rozprawie sąd wysłuchał biegłego lekarza. Na kolejną zaplanowano już zamknięcie procesu i końcowe mowy oskarżenia i obrony.
Oskarżonemu grozi kara od dwunastu lat więzienia do dożywocia.
/mow/
