Muzeum Orła Białego dostanie cenne dary
Kolekcja zabytkowej broni palnej trafi do skarżyskiego muzeum.Wśród niej są prawdziwe unikaty, jak pistolet maszynowy sten i karabin maszynowy z czasów wojny.Gdyby nie zainteresowanie muzealników, prawdopodobnie trafiłyby one do huty na przetopienie.
Zabytkowej broni jest coraz mniej, na odnajdywanie jej w dobrym stanie podczas poszukiwań coraz trudniej liczyć. Żeby mieć jak najlepsze eksponaty, muzea muszą kupować uzbrojenie na rynku wtórnym, ostatnio Muzeum Orła Białego w Skarżysku-Kamiennej kupiło dwa karabiny mauser i rewolwer nagant za kilka tysięcy złotych.
Tymczasem okazuje się, że cenne eksponaty regularnie trafiają do policji. Przy różnych okazjach mundurowi odnajdują bądź rekwirują pochodzące z czasów ostatniej wojny światowej uzbrojenie. Problem w tym, że niełatwo muzealnikom wydobyć takie cacka od policji. Taka okazja trafiła się wiosną tego roku skarżyskiemu muzeum.
ZAŚWIECIŁY SIĘ OCZY
Artura Buńkę, dyrektora Muzeum Orła Białego, policjanci poprosili o pomoc w oznaczeniu rodzajów broni, jaką zgromadzono w Komendzie Wojewódzkiej Policji w Kielcach. Komendant wojewódzki powołał komisję do przyjmowania, sprzedaży oraz nieodpłatnego przekazywania uzbrojenia, nie będącego własnością policji. - Kiedy zobaczyłem, co tam jest, zaświeciły mi się oczy. Kilkadziesiąt sztuk i fragmentów uzbrojenia z różnych krajów. Część była mocno skorodowana, w złym stanie, ale były i sztuki jak spod igły - mówi Buńko. Dyrektor sporządził listę eksponatów, które najbardziej go zainteresowały. Lista wywołuje mrowienie u każdego miłośnika militariów.
Zabytkowej broni jest coraz mniej, na odnajdywanie jej w dobrym stanie podczas poszukiwań coraz trudniej liczyć. Żeby mieć jak najlepsze eksponaty, muzea muszą kupować uzbrojenie na rynku wtórnym, ostatnio Muzeum Orła Białego w Skarżysku-Kamiennej kupiło dwa karabiny mauser i rewolwer nagant za kilka tysięcy złotych.
Tymczasem okazuje się, że cenne eksponaty regularnie trafiają do policji. Przy różnych okazjach mundurowi odnajdują bądź rekwirują pochodzące z czasów ostatniej wojny światowej uzbrojenie. Problem w tym, że niełatwo muzealnikom wydobyć takie cacka od policji. Taka okazja trafiła się wiosną tego roku skarżyskiemu muzeum.
ZAŚWIECIŁY SIĘ OCZY
Artura Buńkę, dyrektora Muzeum Orła Białego, policjanci poprosili o pomoc w oznaczeniu rodzajów broni, jaką zgromadzono w Komendzie Wojewódzkiej Policji w Kielcach. Komendant wojewódzki powołał komisję do przyjmowania, sprzedaży oraz nieodpłatnego przekazywania uzbrojenia, nie będącego własnością policji. - Kiedy zobaczyłem, co tam jest, zaświeciły mi się oczy. Kilkadziesiąt sztuk i fragmentów uzbrojenia z różnych krajów. Część była mocno skorodowana, w złym stanie, ale były i sztuki jak spod igły - mówi Buńko. Dyrektor sporządził listę eksponatów, które najbardziej go zainteresowały. Lista wywołuje mrowienie u każdego miłośnika militariów.
UNIKATY DO HUTY
W policyjnych magazynach znajdują się między innymi włoski pistolet beretta, radziecki TT, niemiecki parabellum, unikatowy polski VIS, pistolet hiszpański nieustalonej marki, sauer. Z broni długiej niemiecki karabin samopowtarzalny gewehr 41, MG 42, mausery w dobrym stanie oraz prawdziwe perełki - ręczny karabin maszynowy browning, jakich używało polskie wojsko w 1939 roku, oraz znajdujący się w rewelacyjnym stanie brytyjski pistolet maszynowy sten mark II. Wartość tego uzbrojenia to dziesiątki tysięcy złotych. - Po zakończeniu posiedzenia komisji zapytałem, co będzie z tą bronią. - Trafi do huty - usłyszałem w odpowiedzi - opowiada Artur Buńko.
ZNISZCZYĆ TO PRZESTĘPSTWO
Muzealnik postanowił ocalić broń. - Ze skarżyską policją współpraca układa się nam bardzo dobrze, pomyślałem, że podobnie będzie z wojewódzką. Dlatego wystąpiłem o przekazanie najwartościowszych eksponatów do naszego muzeum. Poza tym, zgodnie z prawem, przedmioty wyprodukowane przed 1945 rokiem stanowią zabytki. A za ich zniszczenie grozi kara nawet do pięciu lat pozbawienia wolności, mówi o tym artykuł 108 ustawy o ochronie zabytków - argumentuje Buńko. Rozmowy się przeciągały, w końcu 29 sierpnia, zgodnie z sugestią policjantów, muzeum wysłało do Kielc statut placówki i zaświadczenie o wpisie do rejestru instytucji kultury. Dwa tygodnie później policja zażądała tych samych dokumentów od Urzędu Miasta w Skarżysku.
CZEKALIŚMY NA WYROK
Od tego czasu do muzeum w Skarżysku nie dotarła żadna odpowiedź ze strony Komendy Wojewódzkiej. Artur Buńko niepokoi się o los cennych militariów. Zapytaliśmy więc, co dalej będzie z bronią, którą przechowuje policja. - Rzeczywiście, trwało to długo, ale nie przez naszą złą wolę. Żeby przekazać broń do muzeum, potrzebna była stosowna zgoda sądu, bez niej nie mogliśmy jej wydać.
Obecnie mamy już taką zgodę i militaria trafią do Muzeum Orła Białego - poinformował nas nadkomisarz Krzysztof Skorek z biura prasowego Komendy Wojewódzkiej Policji. - To dobra wiadomość, bardzo się cieszę, broń otrzymana od policji wydatnie uzupełni naszą kolekcję - mówi z satysfakcją dyrektor Buńko. O oficjalnym przekazaniu eksponatów do Skarżyska poinformujemy naszych czytelników.
CZEKALIŚMY NA WYROK
Od tego czasu do muzeum w Skarżysku nie dotarła żadna odpowiedź ze strony Komendy Wojewódzkiej. Artur Buńko niepokoi się o los cennych militariów. Zapytaliśmy więc, co dalej będzie z bronią, którą przechowuje policja. - Rzeczywiście, trwało to długo, ale nie przez naszą złą wolę. Żeby przekazać broń do muzeum, potrzebna była stosowna zgoda sądu, bez niej nie mogliśmy jej wydać.
Obecnie mamy już taką zgodę i militaria trafią do Muzeum Orła Białego - poinformował nas nadkomisarz Krzysztof Skorek z biura prasowego Komendy Wojewódzkiej Policji. - To dobra wiadomość, bardzo się cieszę, broń otrzymana od policji wydatnie uzupełni naszą kolekcję - mówi z satysfakcją dyrektor Buńko. O oficjalnym przekazaniu eksponatów do Skarżyska poinformujemy naszych czytelników.
Mateusz Bolechowski
