Nie skontrolują finansów szpitala w Skarżysku
Nie skontrolują finansów szpitala w Skarżysku Radni nie będą kontrolowali stanu finansów skarżyskiego szpitala - taka decyzja zapadła na ostatniej sesji.
Zanim powiat umorzy dług szpitala w Skarżysku, jego kondycję finansową miała zbadać Komisja Rewizyjna skarżyskiej Rady Powiatu. Tak się nie stanie, bo samorządowcy odrzucili ten pomysł. Wszystko jednak wskazuje na to, że powiat i tak daruje placówce półtora miliona złotych.
Podczas ostatniej sesji rady Powiatu skarżyskiego samorządowcy głosowali nad uchwałą o zbadaniu przez komisję rewizyjną stanu finansów szpitala. Miał być to jeden z elementów działań w kierunku umorzenia szpitalowi półtora miliona złotych długu.
W podobnej sytuacji była gmina Skarżysko, jednak prezydent Roman Wojcieszek zagroził użyciem weksli na dług i placówka pieniądze miastu oddała. Nie jest tajemnicą, że starostwo chce umorzyć szpitalowi tę należność, choć samo nie jest w zbyt dobrej kondycji finansowej. Uchwała o przeprowadzeniu kontroli była dodatkowym punktem sesji. O tym, czy ją przyjąć, miało zadecydować głosowanie.
ŹLE POLICZYLI, CZY GŁOSOWALI?
Na sali obrad było 16 radnych. Wynik głosowania był niekorzystny dla zarządu powiatu. Większość radnych była przeciwko przeprowadzeniu kontroli w szpitalu. I sprawa na tym by się zakończyła, gdyby nie fakt, że radnym rządzącej koalicji wynik głosowania się nie spodobał. Zgłoszono wątpliwość, czy głosy dobrze policzono. - Proszę wyżej podnosić ręce - apelował przewodniczący rady Ireneusz Syryjczyk. Radni koalicji wnioskowali o przerwę i ponowne głosowanie. Choć zapytany radca prawny poinformował, że różnica jednego czy dwóch głosów nie zmieniałaby sytuacji, bo w tym wypadku potrzebna jest większość bezwzględna, czyli 11 głosów, i tak głosowano. Tym razem nad tym, czy głosować ponownie. Choć w międzyczasie na sali pojawiło się jeszcze dwóch radnych, i ten wniosek przepadł.
DŁUG I TAK BĘDZIE UMORZONY?
Zamieszanie bardzo zdenerwowało radnych, nawet zawsze spokojny Ireneusz Syryjczyk był mocno poirytowany sytuacją. Wynik głosowania można odbierać jako wyraz protestu opozycji przeciwko umorzeniu szpitalowi długu. - Zarząd chciał, żeby komisja w ciągu kilku dni zbadała, czy szpital może oddać pieniądze. Tego się nie da rzetelnie zrobić w tak krótkim czasie - wyjaśnia Michał Jędrys. - Niech zarząd sam zadecyduje - dodaje radny.
Starosta skarżyski Jerzy Żmijewski poinformował zebranych, że wpłynął do niego wniosek dyrektora szpitala o umorzenie należności. - Chciałem, żeby wypowiedziała się komisja rewizyjna, żeby nie było zarzutów, że badanie przeprowadzone przez naszego audytora jest stronnicze. Sesja w sprawie umorzenia szpitalowi długu i tak się odbędzie - zapowiedział starosta Żmijewski. Można się spodziewać, że powiat daruje podległej sobie placówce półtora miliona złotych. Na sesji z pewnością stawią się wszyscy radni koalicji, która ma w samorządzie zdecydowaną większość.
Mateusz Bolechowski
Zanim powiat umorzy dług szpitala w Skarżysku, jego kondycję finansową miała zbadać Komisja Rewizyjna skarżyskiej Rady Powiatu. Tak się nie stanie, bo samorządowcy odrzucili ten pomysł. Wszystko jednak wskazuje na to, że powiat i tak daruje placówce półtora miliona złotych.
Podczas ostatniej sesji rady Powiatu skarżyskiego samorządowcy głosowali nad uchwałą o zbadaniu przez komisję rewizyjną stanu finansów szpitala. Miał być to jeden z elementów działań w kierunku umorzenia szpitalowi półtora miliona złotych długu.
W podobnej sytuacji była gmina Skarżysko, jednak prezydent Roman Wojcieszek zagroził użyciem weksli na dług i placówka pieniądze miastu oddała. Nie jest tajemnicą, że starostwo chce umorzyć szpitalowi tę należność, choć samo nie jest w zbyt dobrej kondycji finansowej. Uchwała o przeprowadzeniu kontroli była dodatkowym punktem sesji. O tym, czy ją przyjąć, miało zadecydować głosowanie.
ŹLE POLICZYLI, CZY GŁOSOWALI?
Na sali obrad było 16 radnych. Wynik głosowania był niekorzystny dla zarządu powiatu. Większość radnych była przeciwko przeprowadzeniu kontroli w szpitalu. I sprawa na tym by się zakończyła, gdyby nie fakt, że radnym rządzącej koalicji wynik głosowania się nie spodobał. Zgłoszono wątpliwość, czy głosy dobrze policzono. - Proszę wyżej podnosić ręce - apelował przewodniczący rady Ireneusz Syryjczyk. Radni koalicji wnioskowali o przerwę i ponowne głosowanie. Choć zapytany radca prawny poinformował, że różnica jednego czy dwóch głosów nie zmieniałaby sytuacji, bo w tym wypadku potrzebna jest większość bezwzględna, czyli 11 głosów, i tak głosowano. Tym razem nad tym, czy głosować ponownie. Choć w międzyczasie na sali pojawiło się jeszcze dwóch radnych, i ten wniosek przepadł.
DŁUG I TAK BĘDZIE UMORZONY?
Zamieszanie bardzo zdenerwowało radnych, nawet zawsze spokojny Ireneusz Syryjczyk był mocno poirytowany sytuacją. Wynik głosowania można odbierać jako wyraz protestu opozycji przeciwko umorzeniu szpitalowi długu. - Zarząd chciał, żeby komisja w ciągu kilku dni zbadała, czy szpital może oddać pieniądze. Tego się nie da rzetelnie zrobić w tak krótkim czasie - wyjaśnia Michał Jędrys. - Niech zarząd sam zadecyduje - dodaje radny.
Starosta skarżyski Jerzy Żmijewski poinformował zebranych, że wpłynął do niego wniosek dyrektora szpitala o umorzenie należności. - Chciałem, żeby wypowiedziała się komisja rewizyjna, żeby nie było zarzutów, że badanie przeprowadzone przez naszego audytora jest stronnicze. Sesja w sprawie umorzenia szpitalowi długu i tak się odbędzie - zapowiedział starosta Żmijewski. Można się spodziewać, że powiat daruje podległej sobie placówce półtora miliona złotych. Na sesji z pewnością stawią się wszyscy radni koalicji, która ma w samorządzie zdecydowaną większość.
Mateusz Bolechowski