Paryska 232A | Skarżysko-Kamienna +48 663 01 55 99 kontakt@skarzysko24.pl

Negocjacje trwają

W dalszym ciągu trwają rozmowy pomiędzy szpitalami a Narodowym Funduszem Zdrowia dotyczące przyszłorocznych kontraktów na wykonywanie usług medycznych. NFZ wycenia niżej niż w roku obecnym stawkę za punkt, gdyż jak tłumaczy, musi znaleźć w kontraktach pieniądze na podwyżki płac. Na to nie godzą się dyrektorzy części szpitali, w tym skarżyskiego ZOZ-u.

Podczas spotkania w NFZ, dyrektorzy poznali szczegóły kontraktów na przyszły rok. Okazało się że w 2009 roku dostaną tyle samo pieniędzy co rok wcześniej, ale będą musieli znacznie zwiększyć liczbę wykonywanych zabiegów. Informacja ta wywołała stanowczy sprzeciw wśród zarządzających szpitalami, którzy na tak postawione warunki nie chcą się zgodzić. Wśród placówek medycznych, które nie podpisały kontraktu na przyszły rok z NFZ, jest także ZOZ w Skarżysku.

- Nasz szpital jest w sporze z Narodowym Funduszem Zdrowia, w zakresie lecznictwa zamkniętego. Obecnie kontraktujemy z Funduszem takie zakresy działalności jak poradnia, Zakład Opiekuńczo-Leczniczy, czy rehabilitację dzienną i neurologiczną. Natomiast warunki umowy dotyczącej lecznictwa szpitalnego są dla nas bardzo krzywdzące. W tym roku mieliśmy cenę za punkt 48 zł. Do tego w myśl potocznie zwanej ustawy „wedlowskiej” mieliśmy dopłacane dodatkowe pieniądze na wzrost wynagrodzeń. Był to algorytm, z którego obliczeń dla naszej placówki wynikało dodatkowe 445 tys. zł miesięcznie. W skali roku ta kwota dawała dodatkowe 5 mln zł. dla szpitala. Teraz NFZ proponuje nam, aby przyjąć cenę za punkt 51 zł., jednocześnie rezygnując z tych dodatkowych środków. Na takie warunki zgodzić się nie możemy, ponieważ jeśli przystaniemy na tę opcję, to cena 51 zł za punkt nie zrówna nam tego, co otrzymywaliśmy w tym roku przy 48 zł. za punkt i dopłacie 445 tys. zł. Wyliczyliśmy, że aby te kwoty mogły być porównywalne, to musielibyśmy otrzymać stawkę 56 do 57 zł. za punkt – tłumaczy Tadeusz Jasiński, dyrektor ZOZ w Skarżysku.

- Trzeba zaznaczyć, że te pieniądze z dopłat, co miesiąc mieliśmy fizycznie w placówce. Jeśli teraz NFZ nawet przystanie na wyższą stawkę za punkt, to ilość tychże punktów trzeba będzie wykonać, innymi słowy, trzeba będzie zarobić na te dodatkowe 445 tys. zł. W szpitalu jednak nie da się tak, że w nocy na trzeciej zmianie można nadrobić „produkcję”. Ilość pacjentów dla każdej placówki jest ograniczona, więc i możliwości są ograniczone. Populacja w powiecie skarżyskim, co roku wytwarza około 16 tysięcy pacjentów. Jest to maksymalna liczba, gdyż mamy ograniczoną powierzchnię szpitala, a przecież nie możemy lokować ludzi na korytarzach – dodaje dyrektor.

Grozi zadłużenie

W związku z zaistniałym stanem rzeczy tłumaczymy NFZ, że nie jesteśmy w stanie wykonać takiej ilości świadczeń, by zapracować na te 445 tys. zł., które Fundusz chce zlikwidować, ponieważ pacjentów mamy ilu mamy i nie jesteśmy w stanie pozyskać większej liczby. Zresztą dla tej społeczności, dla tego powiatu, nasza lecznica jest w zupełności wystarczająca. Jeżeli zgodzimy się na to co proponuje nam NFZ, to już na starcie mamy świadomość tego, że znów będziemy się zadłużać. A przecież obecnie trzeci już rok szpital będzie się bilansować, tzn. że staramy się by wpływy i wydatki równoważyły się. Tegoroczne wzrosty wynagrodzeń w naszym szpitalu sprawiły, że z dużym kłopotem nasza placówka się bilansuje, ale czynimy „cuda” by tak się stało – mówi Tadeusz Jasiński.

Nie kontrakt a aneks

- Trzeba też powiedzieć, że nasze negocjacje z NFZ nie dotyczą stricte kontraktu, ponieważ ten podpisaliśmy na lata 2007-2009, więc obejmuje on trzy kolejne lata. Co roku jednak, podpisujemy stosowny aneks do tej umowy, w którym koryguje się pewne punkty, zważywszy na to jakie jest zapotrzebowanie i sytuacja placówki. Obecnie więc nie podpisaliśmy z NFZ  właśnie tej aktualizacji, do umowy już zawartej, a nie jak się potocznie mówi samego kontraktu. Tłumaczenia szpitali, które zajmują podobne stanowiska jak nasze, mówią jednoznacznie - nie chcemy żadnej aktualizacji kontraktu i pragniemy pozostać na warunkach podpisanej wcześniej umowy. NFZ właściwie więc nie powinien stawiać dodatkowych warunków – zaznacza dyrektor szpitala

Prowadzone są rozmowy

Negocjacje trwają, niemal codziennie pojawiają się nowe wiadomości. Duże szpitale kliniczne ubiegają się o jeszcze wyższe stawki, żądając wyceny punktu na poziomie 67 – 72 zł. Dyrektorzy powiatowych szpitali natomiast, pragną jedynie zachować to, co mieli do tej pory.

- Nasz szpital wykonuje w całości kontrakt, a nawet go przewyższa. Tak wiec my wykonujemy zwyczajnie wszystkie potrzeby naszej społeczności, które u nas się pojawiają. Nie jesteśmy placówką, która nie wywiązuje się z podpisanego kontraktu i chcemy aby ktoś to zrozumiał, stąd też niepodpisanie przez nas aneksu. NFZ straszy nas, mówiąc, że umowę rozwiąże jednostronnie i rozpisze konkurs na nowe kontrakty podpisując je ponownie. W ten oto sposób spór trwa nadal – przyznaje dyrektor skarżyskiego ZOZ.

Ł.W.

tygskarz.png

wikary

Redakcja
ul. Paryska 232A/3
26-110 Skarżysko-Kamienna
+48 663 01 55 99
+48 508 12 72 16
kontakt@skarzysko24.pl
Nota prawna

Wydawca portalu skarzysko24.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy i postów zamieszczanych przez użytkowników portalu. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną.

Logowanie