Mikołaje ruszyli!
Akcja powiatowych radnych i Echa Dnia sprawiła, że 120 dzieci otrzyma świąteczne podarunki.
W poniedziałek radni - Mikołaje ruszyli, by rozwozić paczki. Nasi czytelnicy okazali, że los sąsiadów nie jest im obojętny. Takiej akcji jeszcze w powiecie skarżyskim nie było. Zaczęło się od pomysłu dwójki powiatowych radnych, Michała Jędrysa i Marcina Ożoga. Młodzi samorządowcy wpadli na pomysł, by sprawić radość dzieciom.
- Ustaliliśmy, że przekażemy swoje grudniowe diety, po około tysiąc złotych, na paczki dla dzieci, których rodziców nie stać na przygotowanie dla nich choćby skromnych upominków - mówi Michał Jędrys. Problem polegał na znalezieniu potrzebujących osób. Samorządowcy nie chcieli korzystać z danych ośrodków pomocy społecznej.
- Zależy nam na tym, żeby. w tej akcji wzięli udział mieszkańcy powiatu. My tylko kupimy prezenty. Oni niech wskażą, do kogo powinny trafić - wyjaśnia Jędrys. Radni zwrócili się o pomoc do naszej redakcji, oczywiście chętnie przyłączyliśmy się do tego charytatywnego przedsięwzięcia.
SIEDMIU WSPANIAŁYCH
Ożóg i Jędrys zaprosili do udziału w świątecznej akcji radnych ze wszystkich samorządów, bez względu na polityczne opcje. Na apel odpowiedziało jeszcze pięciu radnych powiatowych. Swoje diety zaoferowali na szczytny cel Krzysztof Ligowski z Łącznej, Jacek Jeżyk, Jerzy Cukierski, Bożena Bętkowska ze Skarżyska i Piotr Zalega z Bliżyna.
-To świetny pomysł. Wiem, ile na naszym terenie jest biedy. Skoro mogę, dlaczego miałbym nie pomóc. Z przyjemnością biorę udział w działaniu, które może przynieść radość dzieciom w święta - mówi Piotr Zalega.
Dzięki hojności samorządowców na prezenty dla dzieci zebrała się niemała kwota, 7 tysięcy złotych. To znaczy, że każde dziecko, które do nas zgłoszono, otrzyma podarunek wart kilkadziesiąt złotych.
LUDZIE SIĘ PRZEJĘLI
Kiedy zwróciliśmy się do naszych czytelników o pomoc w odnalezieniu dzieci, które nie mogły liczyć na świąteczne prezenty, w naszej redakcji rozdzwoniły się telefony, skrzynkę mailową zasypały listy. Mieszkańcy powiatu uznali, że warto włączyć się w świąteczne dzieło pomocy najmłodszym.
Skrzętnie zapisywaliśmy adresy i imiona dzieci, od kilku do kilkunastoletnich. Przy okazji czytelnicy opowiadali nam o trudnej sytuacji wielu rodzin, chorobach, braku pracy i nadziei. Okazuje się, że na sąsiadów można liczyć.
- Jest trzyletnie dziecko, wychowywane przez nie pracującą matkę. Na co dzień irn pomagam, pomyślałam, że skoro radni chcą ufundować prezenty, jeden z nich powinien trafić do tego malucha - mówiła jedna z mieszkanek Skarżyska.
BĘDZIE 120 PACZEK
Efekt naszego apelu przeszedł najśmielsze oczekiwania. Do redakcji Echa Dnia w Skarżysku zgłoszono 85 dzieci. Informacje o czterdzieściorgu mieszkańcy przekazali radnym Ożogowi i Jędrysowi.
Kilkoro zgłoszono dwa razy, ale dziś wiemy, że prezenty otrzyma 120 dzieci z terenu powiatu skarżyskiego. Są to czasem pojedyncze osoby, ale zdarza się, że Mikołaj w jednym domu zostawi aż dziesięć paczek!
Wiedzą na temat potrzebujących podzieliła się z nami pani Ewa Kopeć, szkolny pedagog.
Cenne dane ze Skarżyska Kościelnego przekazał nam pan Jerzy Figarski. Renata Kotwica ze skarżyska listę zawierającą kilkanaścioro dzieci przygotowała wspólnie z sąsiadami. Dziękujemy wszystkim za okazane zainteresowanie.
W PONIEDZIAŁEK WYRUSZYLI Z PREZENTAMI
Marcin Ożóg jest zdumiony odzewem, z jakim spotkał się ich pomysł. -To przechodzi najśmielsze oczekiwania. Szczerze mówiąc trochę się obawiałem, czy ludzie będą chcieli nam pomóc. Teraz widzę, że obawy były niepotrzebne. Bardzo się cieszę, że tak się to wszystko rozwinęło - mówi Marcin Ożóg.
W czasie weekendu samorzadowcy pakowali prezenty. Jak się dowiedzieliśmy, radni - Mikołaje wyruszyli z workami pełnymi prezentów już w poniedziałek. Rozwożenie paczek zajęło im dwa dni. Przed wigilią dotarli do dzieci w Skarżysku-Kamiennej, Skarżysku Kościelnym, Łącznej i Bliżynie.
Pozostaje mieć nadzieję, że idea świątecznej zbórki wśród samorządowców stanie siię w powiecie skarżyskim tradycją.
Mateusz Bolechowski

- Ustaliliśmy, że przekażemy swoje grudniowe diety, po około tysiąc złotych, na paczki dla dzieci, których rodziców nie stać na przygotowanie dla nich choćby skromnych upominków - mówi Michał Jędrys. Problem polegał na znalezieniu potrzebujących osób. Samorządowcy nie chcieli korzystać z danych ośrodków pomocy społecznej.
- Zależy nam na tym, żeby. w tej akcji wzięli udział mieszkańcy powiatu. My tylko kupimy prezenty. Oni niech wskażą, do kogo powinny trafić - wyjaśnia Jędrys. Radni zwrócili się o pomoc do naszej redakcji, oczywiście chętnie przyłączyliśmy się do tego charytatywnego przedsięwzięcia.
SIEDMIU WSPANIAŁYCH
Ożóg i Jędrys zaprosili do udziału w świątecznej akcji radnych ze wszystkich samorządów, bez względu na polityczne opcje. Na apel odpowiedziało jeszcze pięciu radnych powiatowych. Swoje diety zaoferowali na szczytny cel Krzysztof Ligowski z Łącznej, Jacek Jeżyk, Jerzy Cukierski, Bożena Bętkowska ze Skarżyska i Piotr Zalega z Bliżyna.
-To świetny pomysł. Wiem, ile na naszym terenie jest biedy. Skoro mogę, dlaczego miałbym nie pomóc. Z przyjemnością biorę udział w działaniu, które może przynieść radość dzieciom w święta - mówi Piotr Zalega.
Dzięki hojności samorządowców na prezenty dla dzieci zebrała się niemała kwota, 7 tysięcy złotych. To znaczy, że każde dziecko, które do nas zgłoszono, otrzyma podarunek wart kilkadziesiąt złotych.
LUDZIE SIĘ PRZEJĘLI
Kiedy zwróciliśmy się do naszych czytelników o pomoc w odnalezieniu dzieci, które nie mogły liczyć na świąteczne prezenty, w naszej redakcji rozdzwoniły się telefony, skrzynkę mailową zasypały listy. Mieszkańcy powiatu uznali, że warto włączyć się w świąteczne dzieło pomocy najmłodszym.
Skrzętnie zapisywaliśmy adresy i imiona dzieci, od kilku do kilkunastoletnich. Przy okazji czytelnicy opowiadali nam o trudnej sytuacji wielu rodzin, chorobach, braku pracy i nadziei. Okazuje się, że na sąsiadów można liczyć.
- Jest trzyletnie dziecko, wychowywane przez nie pracującą matkę. Na co dzień irn pomagam, pomyślałam, że skoro radni chcą ufundować prezenty, jeden z nich powinien trafić do tego malucha - mówiła jedna z mieszkanek Skarżyska.
BĘDZIE 120 PACZEK
Efekt naszego apelu przeszedł najśmielsze oczekiwania. Do redakcji Echa Dnia w Skarżysku zgłoszono 85 dzieci. Informacje o czterdzieściorgu mieszkańcy przekazali radnym Ożogowi i Jędrysowi.
Kilkoro zgłoszono dwa razy, ale dziś wiemy, że prezenty otrzyma 120 dzieci z terenu powiatu skarżyskiego. Są to czasem pojedyncze osoby, ale zdarza się, że Mikołaj w jednym domu zostawi aż dziesięć paczek!
Wiedzą na temat potrzebujących podzieliła się z nami pani Ewa Kopeć, szkolny pedagog.
Cenne dane ze Skarżyska Kościelnego przekazał nam pan Jerzy Figarski. Renata Kotwica ze skarżyska listę zawierającą kilkanaścioro dzieci przygotowała wspólnie z sąsiadami. Dziękujemy wszystkim za okazane zainteresowanie.
W PONIEDZIAŁEK WYRUSZYLI Z PREZENTAMI
Marcin Ożóg jest zdumiony odzewem, z jakim spotkał się ich pomysł. -To przechodzi najśmielsze oczekiwania. Szczerze mówiąc trochę się obawiałem, czy ludzie będą chcieli nam pomóc. Teraz widzę, że obawy były niepotrzebne. Bardzo się cieszę, że tak się to wszystko rozwinęło - mówi Marcin Ożóg.
W czasie weekendu samorzadowcy pakowali prezenty. Jak się dowiedzieliśmy, radni - Mikołaje wyruszyli z workami pełnymi prezentów już w poniedziałek. Rozwożenie paczek zajęło im dwa dni. Przed wigilią dotarli do dzieci w Skarżysku-Kamiennej, Skarżysku Kościelnym, Łącznej i Bliżynie.
Pozostaje mieć nadzieję, że idea świątecznej zbórki wśród samorządowców stanie siię w powiecie skarżyskim tradycją.
Mateusz Bolechowski
