Paryska 232A | Skarżysko-Kamienna +48 663 01 55 99 kontakt@skarzysko24.pl

Nie startuję w castingach

Rozmowa z Igą Figarską, laureatką głównej nagrody w Ogólnopolskim Turnieju recytatorskim im. Leopolda Staffa.

Mateusz Bolechowski: * Od dawna zajmuje się pani recytacją?

Iga Figarską: - Jako dziecko grałam w teatrzyku działającym przy Miejskim Centrum Kultury. Recytacją zajęłam się w gimnazjum. Od ośmiu lat pracuję z Jagodą Juchniewicz, instruktorką z MCK. Jest świetnym fachowcem, a do tego dobrym i ciepłym człowiekiem.

*    Co daje recytacja?
-    Możliwość pokazania siebie, powiedzenia czegoś ważnego, choć nie swoimi, ale pięknymi i mądrymi słowami. Recytator ożywia literaturę.

*    Słowo recytacja nie brzmi poważnie, kojarzy się z powiedzeniem wyuczonego na pamięć wierszyka.
-    Rzeczywiście, większośćludzi kojarzy recytację z deklamacją na szkolnym apelu. Ale recytacja to coś więcej, nie gadająca głowa. Nauczyć się tekstu na pamięć to nie sztuka, można to zrobić w jeden wieczór. Kluczem jest odpowiednia interpretacja wiersza czy fragmentu książki, istotne jest każde słowo, przecinek. Nad swoim tekstem przygotowywanym na turniej imienia Leopolda Staffa pracowałam z przerwami od wiosny.

*    Sama wybiera pani repertuar?
-    Wspólnie z panią Jagoda. Pomoc instruktora jest bardzo ważna, także w pracy nad tekstem. On dostrzega błędy, manierę. Oczywiście można się nagrać i odsłuchiwać, ale to nie jest przyjemne, człowiek nie jest przyzwyczajony do swojego głosu.

*    Co pani najchętniej czyta?
-    Wszystko, co wpadnie mi w ręce, może poza romansidłami typu harlekin. Lubię literaturę włoską, Dekameron mogłabym czytać codziennie. Ostatnio przeczytałam Amatorki noblistki Elfride Jelinek. Często sięgam po wiersze moich ulubionych skamandrytów, poezja Tuwima zawsze poprawia mi humor.

*    Pewnie ma pani sporą biblioteczkę.
-    Gdybym miała kupować wszystkie książki, które bym chciała, musiałabym wydawać na to wszystkie pieniądze. Oczywiście lubię mieć swoje książki, ale z konieczności często odwiedzam biblioteki. Na szczęście mają bogate zbiory.

*    Za główną wygraną w turnieju recytatorskim mogłaby pani kupić sporo pozycji. Na co wyda pani pieniądze?

- Pojadę na narty, albo przeznaczę wygraną na wakacje.

*    Pewnie do Włoch?
-    Rzeczywiście, odkąd studiuję italianistykę, co roku wyjeżdżam we wrześniu doWłoch. To kolebka naszej cywilizacji. Piękne słońce, zabytki i mili ludzie. Uśmiechają się do innych. Byłam w Apulii, na Sardynii, w Toskanii i Abruzzo. Włosi, szczególnie na południu kraju, lubią Polaków. Kojarzą nas z papieżem i Solidarnością.

*    Włosi potrafią rozpoznać, że jest pani Polką?
-    Zdradza mnie akcent. Ale nie raz pytano mnie, z którego regionu Italii jestem, bo tam w różnych częściach kraju są od mienne dialekty. Włoski wydaje się być łatwym do nauczenia językiem, ale są w nim głoski, których obcokrajowiec nie wymówi. Ważny jest też akcent. Może zmienić znaczenie słowa. Zależnie od niego wyraz ancora może oznaczać jeszcze, albo kotwica.

*    Pewnie wioska kuchnia też się pani spodobała.
-    To prawda. Nie ma wątpliwości, że pizza we Włoszech jest najlepsza na świecie.

*    A samochody?
-    Słyszałam, że włoskie nie są najlepsze. Co ciekawe, popularny Fiat jest rodzaju żeńskiego, podobnie, jak wszystkie inne marki samochodów. Ja chciałabym mieć starego garbusa.

*    Wracając do wygranego przez panią turnieju recytatorskiego w Skarżysku. Odbierając grand prix, gałązkę Wikliny, była pani zaskoczona.
-    Tak, nie spodziewałam się tego. Ale chyba zasłużyłam, skoro tak uznało jury. Oczywscie zdaję sobie sprawę, że opinie mogły być różne, komuś inny występ mógł się bardziej podobać. Recytacja to rzecz względna, to nie matematyka, gdzie wygrywa ten, kto poprawnie rozwiąże zadanie. W tym roku świetnie wypadli skarżyscy recytatorzy, w czołówce byli Magda Świerczyńska, Hubert Guza i Edyta Solnica. Od lat nie było takiej sytuacji.

*    Ale planowała pani zrobić kariery aktorskiej?
-    Kiedyś o tym myślałam, zdawałam na studia aktorskie, ale odpadłam na ostatnim etapie. Więcej nie próbowałam, nie startuję tez w castingach do seriali.

*    Przygotowuje się pani do kolejnego konkursu recytatorskiego?
-    Na razie do sesji zimowej. Zastanawiam się nad udziałem w turnieju w Kołobrzegu.

*    Dziękuję za rozmowę.

IGA FIGARSKA Ma 21 lat, pochodzi ze Skarżyska--Kamiennej. Jest absolwentką II liceum im. Adama Mickiewicza w Skarżysku, obecnie studiuje na III roku italianistyki na Uniwersytecie Warszawskim. Jest członkinią stowarzyszenia poetyckiego Między Wierszami. Na pocyatku grudnia zdobyła grand prix w XXXVI Ogólnopolskim Turnieju recytatorskim imienia Leopolda Staffa.

Mateusz Bolechowski
echodnia.png





Foto: K.Dróżdż

wikary

Redakcja
ul. Paryska 232A/3
26-110 Skarżysko-Kamienna
+48 663 01 55 99
+48 508 12 72 16
kontakt@skarzysko24.pl
Nota prawna

Wydawca portalu skarzysko24.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy i postów zamieszczanych przez użytkowników portalu. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną.

Logowanie