Od niedawna w Skarżysku działa orkiestra dęta. Swoimi występami uświetnia m.in. lokalne uroczystości.
W Skarżysku - Kamiennej od niedawna prężnie działa orkiestra dęta. Składa się z osób, które kilka lat temu grały w zespołach muzycznych Zakładów Metalowych oraz Kolei. Orkiestra to ponad dwadzieścia osób - zarówno uczniów szkół średnich jak i emerytów, z których najstarszy ma już ponad 80 lat.
- Jesteśmy dumni, że możemy grać w naszej orkiestrze dętej, działającej przy Skarżyskim Centrum Kultury-mówi Leszek Woźniak, grający na trąbce. Pamiętam czasy, kiedy naszym kapelmistrzem był Jan Sojko, który potrafił w nas wypracować szczególną miłość do granej przez nas muzyki. Czasy się zmieniają, orkiestra Zakładów Metalowych przestała istnieć, dlatego, działamy teraz pod patronatem Centrum Kultury, gdzie mamy cotygodniowe kilkugodzinne próby, które pozwalają na doszlifowanie naszej gry i zagospodarowanie wolnego czasu - dopowiada pan Leszek.
- Ja od kilkudziesięciu lat gram amatorsko na alcie, jest to pięknie brzmiący instrument, którego dźwiękiem zachwycałem się już w dzieciństwie - relacjonuje pan Marek Szapsza. Obecnie, nasz zespół jest urozmaicony przez osoby grające na klarnecie i fletach. Potrafimy się bardziej dopasować muzycznie, podczas naszych występów - dodaje pan Marek. Do utworów często wykonywanych przez skarżyską orkiestrę należą: „Marsz I Brygady", „Marsz Połtawa", „litanie", „Wiązanka pieśni legionowych", czy szereg innych pieśni narodowych, bliskich sercu każdego Polaka.
- Moim ukochanym instrumentem dętym, na którym gram od ponad czterdziestu lat jest puzon - relacjonuje pan Stanisław Seta, najstarszy członek zespołu. Pamiętam jak dawniej graliśmy głównie na uroczystościach pierwszomajowych, podczas gdy obecnie uświetniamy naszą grą dożynki regionalne, uroczystości kościelne oraz ostatnio obchodzoną 90 rocznicę odzyskania niepodległości -kończy puzonista. - Do naszego zespołu dołączyły niedawno bardzo młode osoby, których obecność wśród nas,bardzo cieszy nasze serca - dopowiada pan Tomasz Łukowiec obecny kapelmistrz grupy.
- Dobrze, że młodzi ludzie tak ochoczo grają na swoich instrumentach, przy czym potrafią w nią wkładać ogrom swojej pracy. Bardzo się cieszę, że mimo różnic wiekowych, potrafimy się zgrać i dopingować się wzajemnie do wszelkiego rodzaju publicznych wystąpień - mówi.
- Od niedawna należę do orkiestry, ale jestem bardzo zadowolona z tego, że jestem w gronie tak wspaniałych muzyków - mówi Ela Książek grająca na flecie poprzecznym. Mimo, że niektórzy z nas są amatorami, to potrafią oni w mistrzowski sposób wykonywać swoją muzykę, cieszącą ucho niejednego konesera - dodaje dziewczynka.
- Ja również gram na flecie poprzecznym, ale szczególną motywacją do mojej gry na tym Instrumencie, jest praca moich starszych kolegów, którzy dają z siebie wszystko, by jak najlepiej wypaść podczas naszych występów - śmieje się Madzia Mickiewicz. Jak zatem widzimy, gra w skarżyskiej orkiestrze dętej daje prawdziwe ukojenie zarówno wykonawcom jak też i jej słuchaczom.
Ewa Michałowska-Wałkiewicz

- Jesteśmy dumni, że możemy grać w naszej orkiestrze dętej, działającej przy Skarżyskim Centrum Kultury-mówi Leszek Woźniak, grający na trąbce. Pamiętam czasy, kiedy naszym kapelmistrzem był Jan Sojko, który potrafił w nas wypracować szczególną miłość do granej przez nas muzyki. Czasy się zmieniają, orkiestra Zakładów Metalowych przestała istnieć, dlatego, działamy teraz pod patronatem Centrum Kultury, gdzie mamy cotygodniowe kilkugodzinne próby, które pozwalają na doszlifowanie naszej gry i zagospodarowanie wolnego czasu - dopowiada pan Leszek.
- Ja od kilkudziesięciu lat gram amatorsko na alcie, jest to pięknie brzmiący instrument, którego dźwiękiem zachwycałem się już w dzieciństwie - relacjonuje pan Marek Szapsza. Obecnie, nasz zespół jest urozmaicony przez osoby grające na klarnecie i fletach. Potrafimy się bardziej dopasować muzycznie, podczas naszych występów - dodaje pan Marek. Do utworów często wykonywanych przez skarżyską orkiestrę należą: „Marsz I Brygady", „Marsz Połtawa", „litanie", „Wiązanka pieśni legionowych", czy szereg innych pieśni narodowych, bliskich sercu każdego Polaka.
- Moim ukochanym instrumentem dętym, na którym gram od ponad czterdziestu lat jest puzon - relacjonuje pan Stanisław Seta, najstarszy członek zespołu. Pamiętam jak dawniej graliśmy głównie na uroczystościach pierwszomajowych, podczas gdy obecnie uświetniamy naszą grą dożynki regionalne, uroczystości kościelne oraz ostatnio obchodzoną 90 rocznicę odzyskania niepodległości -kończy puzonista. - Do naszego zespołu dołączyły niedawno bardzo młode osoby, których obecność wśród nas,bardzo cieszy nasze serca - dopowiada pan Tomasz Łukowiec obecny kapelmistrz grupy.
- Dobrze, że młodzi ludzie tak ochoczo grają na swoich instrumentach, przy czym potrafią w nią wkładać ogrom swojej pracy. Bardzo się cieszę, że mimo różnic wiekowych, potrafimy się zgrać i dopingować się wzajemnie do wszelkiego rodzaju publicznych wystąpień - mówi.
- Od niedawna należę do orkiestry, ale jestem bardzo zadowolona z tego, że jestem w gronie tak wspaniałych muzyków - mówi Ela Książek grająca na flecie poprzecznym. Mimo, że niektórzy z nas są amatorami, to potrafią oni w mistrzowski sposób wykonywać swoją muzykę, cieszącą ucho niejednego konesera - dodaje dziewczynka.
- Ja również gram na flecie poprzecznym, ale szczególną motywacją do mojej gry na tym Instrumencie, jest praca moich starszych kolegów, którzy dają z siebie wszystko, by jak najlepiej wypaść podczas naszych występów - śmieje się Madzia Mickiewicz. Jak zatem widzimy, gra w skarżyskiej orkiestrze dętej daje prawdziwe ukojenie zarówno wykonawcom jak też i jej słuchaczom.
Ewa Michałowska-Wałkiewicz

Rozmowa z Igą Figarską, laureatką głównej nagrody w Ogólnopolskim Turnieju recytatorskim im. Leopolda Staffa.