O tym jak kibice Granatu nie zobaczyli inauguracji rundy wiosennej w Skarżysku
W sobotę jak grom z jasnego nieba do kibiców skarżyskiego Granatu dotarła informacja o tym, że inaugurację rundy wiosennej będą mogli odglądać... wyłącznie zza płotu stadionu. Okazało się bowiem, że Powiatowy Inspektor Budowlany w porozumieniu z Komendą Powiatową Policji w Skarżysku zamknął dla publiczności obiekt przy Słonecznej. Inspektor dopatrzył się złego stanu schodów i stwierdził, że zagrażają bezpieczeństwu kibiców na meczach trzecioligowców. Na razie nie wiadomo czy i kiedy ewentualnie ta decyzja zostanie cofnięta.
W tym miejscu należy zadać sobie pytanie dlaczego na dzień przed inauguracją zamyka się stadion dla publiczności, choć wiadomo było od dawna, że mecz Granatu z Górnikiem Libiąż odbędzie się 16 marca. Jak twierdzą klubowi działacze informacje taką przekazał im zarządca obiektu czyli Miejskie Centrum Sportu i Rekreacji w sobotę o godzinie 13:00. Stadion należy bowiem do miasta i to właśnie miasto na co dzień zajmuje się jego utrzymaniem (Granat jest najemcą). Niestety przez lata na stadionie Granatu nic się nie działo, stadion - niegdyś uznawany za najładniejszy tego typu obiekt w regionie - dziś stał się skansenem.
Szanse na modernizację pojawiły się w ubiegłym roku. Wszystko za sprawą możliwości pozyskania środków pieniężnych z Ministerstwa Sportu i Turystyki. Maksymalny pułap dofinansowania w ramach programu, który zakładał wsparcie finansowe modernizacji infrastruktury sportowej, polegające na przebudowie lub remoncie istniejących obiektów - maksymalny pułap dofinansowania w ramach programu mógł wynieść do 50% kosztów kwalifikowanych zadania inwestycyjnego, nie więcej niż 1 mln PLN).
W skrócie wyglądało to tak, że 1 mln przeznacza miasto, a drugi milion dokłada Ministerstwo. Dziś już wiemy ,że takiego dofinasowania nie będzie, bo miasto nie złożyło stosownego wniosku do Ministerstwa i w konsekwencji nie uzyskało dofinansowania na modernizację stadionu. Szerzej o sprawie pisaliśmy na łamach naszego portalu w ubiegłym miesiącu tutaj.
Sygnały o tym, że stadion Granatu może nie zostać dopuszczony do rozgrywek pojawiały się już wcześniej - przed startem obecnych rozgrywek stan obiektu budził poważne zastrzeżenia zarówno Powiatowego Inspektora Budowlanego, jak policjantów wizytujących ten obiekt. Mimo tych ostrzeżeń dalej nie robiono nic, aby uniknąć zamknięcia stadionu. Efekty takiego podejścia do sprawy mogli doświadczyć na własnej skórze kibice Granatu, którzy musieli oglądać inaugurację rozgrywek...zza płotu stadionu.
Piłkarze nie zawiedli swoich fanów i pewnie pokonali Górnika Libiąż 4-1 przy okazji obejmując prowadzenie w trzecioligowej tabeli.
Po spotkaniu rozczarowania spowodowanego brakiem kibiców na stadionie nie krył trener niebiesko-biało-czerwonych Ireneusz Pietrzykowski, który stwierdził, że najlepszym komentarzem na całą sytuację jest jego brak. – Pewnie musiałbym powiedzieć coś, co w jakiś sposób wywołałoby burzę i myślę, że powstrzymam się i tak będzie najrozsądniej. Czekaliśmy dobrych kilka miesięcy na tą inaugurację i w piątek ok. 14 okazało się, że mamy stadion zamknięty. Nam w tej chwili potrzebny jest spokój i koncentrujemy się na sprawach sportowych i chciałbym abyśmy wygrywali. Jesteśmy liderem i mam nadzieję, że tak będziemy trzymać, natomiast na wszystkie inne tematy przyjdzie jeszcze czas, aby o tym porozmawiać - powiedział Pietrzykowski
Również kierownik klubu Marek Gajda nie krył rozczarowania, że kibice nie mogli zobaczyć spotkania inauguracyjnego przy Słonecznej. -Otrzymaliśmy taką informacje w piątek po godzinie 13 i nie mogliśmy już nic w tej sprawie zrobić. Poinformowaliśmy kibiców, że mecz odbędzie się bez ich udziału. - mówi Marek Gajda. Na pytanie czy następne spotkanie w Skarżysku również zostanie rozegrane bez udziału publiczności, kierownik klubu nie potrafił jednoznacznie odpowiedzieć. - Wszystko zależy od tego czy dyrektor MCSiR potrafi usunąć usterki, które Inspektor Nadzoru Budowlanego podał do uzupełnienia. Chodzi głównie o dojścia do trybun (schody) oraz same trybuny, które stanowią zagrożenie. - dodaje Gajda
W ostatnim czasie w województwie świętokrzyskim powstało kilka stadionów m.in. w Ożarowie, Sandomierzu, Strawczynie, Jędrzejowie. Radoszycach czy Mniowie. W Skarżysku remontowano drogi, budowano skwery i fontanny, a także wybudowano lodowisko, które czynne jest tylko kilka miesięcy w roku. Niestety porzucono pomysł modernizacji obiektu przy ulicy Słonecznej.
Klub piłkarski z ponad 85-letnią tradycją, to nie tylko drużyna seniorów, ale również liczne grupy młodzieżowe. W sumie w Granacie trenuje ponad 200 zawodników, co doskonale widać było na ubiegłorocznej prezentacji, która odbyła się w hali MCSiR. Dzisiaj zdolna młodzież, która osiąga wspaniałe rezultaty w rozgrywkach piłkarskich nie ma możliwości rozwoju swoich umiejętności.
Dziś Skarżysko-Kamienna na piłkarskiej mapie województwa pod względem infrastruktury sportowej jest pośmiewiskiem. Mamy dwa obiekty piłkarskie (nie licząc Orlików), które swoim wyglądem już dawno przestały przypominać stadiony i zamiast zachęcać młodych ludzi do uprawiania tej dyscypliny sportu skutecznie zniechęcają.
Czy to się zmieni w najbliższym czasie? Czas pokaże. Oby tylko główny sponsor klubu pan Leszek Wojteczek nie uderzył pewnego dnia pięścią w stół i wycofał się ze sponsorowania drużyny Granatu, bo wtedy kibice w Skarżysku będą oglądać poczynania piłkarzy na archiwalnych fotografiach.





Mariusz Busiek, Foto: Mariusz Busiek, K.Szczygieł

{fcomments}












skomentowany przez: wert
skomentowany przez: zorientowana
skomentowany przez: Mały Bezrobotny
skomentowany przez: Murzynek Rambo
skomentowany przez: Marta1