Obietnice, obietnicami - przebudowy ul. Ponurego jak nie było, tak nie ma...
.
Sprawa przebudowy (a w zasadzie na chwilę obecną - jedynie idei przebudowy) ul. Ponurego w Skarżysku-Kamiennej ma już prawie 20 lat. Kolejne władze obiecywały dużo, ale z realizacją obietnic było już zdecydowanie gorzej. Przez wiele lat czynnikiem blokującym budowę drogi była planowana budowa kanalizacji - problem jednak już zniknął, przebudowy drogi jak nie było, tak nie ma. Mieszkańcom powoli kończy się jednak cierpliwość...
W sierpniu 2011 roku starosta Michał Jędrys, obiecywał, że przebudowa drogi ruszy w 2012 roku (na początku tego roku miał być ogłoszony przetarg, na wiosnę miała ruszyć budowa), a do mediów trafiały wówczas m.in. takie komunikaty prasowe: "Zarząd Dróg Powiatowych w Skarżysku-Kamiennej już w przyszłym roku bierze pod uwagę remont ul. Ponurego na odcinku od ul. Krakowskiej do mogił na Brzasku. W tej chwili rozpoczęły się prace nad przygotowaniem dokumentacji projektowej dla planowanej przebudowy ul. Ponurego".
Kilka miesięcy później (na początku 2012 roku) okazało się, że w budżecie powiatu na 2012 rok zapisano pieniądze tylko... na dokumentację, a inwestycja miała ruszyć na wiosnę 2013 roku. We wrześniu 2012 roku - podczas jednej z sesji Rady Miasta - starosta Michał Jędrys poinformował, że w zawiązku z koniecznością przeróbki projektu, podawany wcześniej termin jest już nieaktualny (wykonanie inwestycji nie będzie możliwe przed wrześniem 2013).
We wrześniu ub. roku informowaliśmy, że powiat rozważał możliwość zgłoszenia przebudowy ul. Ponurego - obok projektu dot. przebudowy ul. Metalowców - do Narodowego Programu Przebudowych Dróg Lokalnych (tzw. "schetynówek"), ostatecznie jednak projektu z powodów finansowych do programu nie zgłoszono. Od tamtej pory w temacie przebudowy ul. Ponurego niewiele się dzieje. Drogi - pomimo wielu obietnic - jak nie było, tak nie ma.
- Od kilkunastu lat prosimy władze o to, aby zainteresowały się problemem ulicy Ponurego w Skarżysku-Kamiennej. Problem ten polega m.in,. na braku dywanika asfaltowego na części drogi i fatalnym stanie nawierzchni w części szutrowej tej drogi. Jest to teren bardzo podmokły, gdzie - od jesieni do wiosny - tworzą się koleiny, a latem - tumany kurzu. Od kilkunastu lat walczymy, by ta droga była poprawiana, przebudowana - nie widać żadnych efektów. Naprawy częściowe nic nie dają, po większych opadach to, co zostało wysypane na drogę, jest spłukiwane przez wodę. - powiedziała Renata Napora, zastępca przewodniczącego Rady Osiedla Bzinek.
- Mieszkańcy w 2011 roku wystąpili do pana starosty z prośbą o przedstawienie konkretnej wizji naprawy tej drogi. Starosta nam wówczas obiecał, że w 2012 roku rozpocznie się modernizacja drogi. Później - w lutym 2012 roku - ponownie nas zapewniał, że we wrześniu roku 2013 "na grzyby" pojedziemy już drogą asfaltową. Chwała Bogu - mamy sierpień 2014, a nowej drogi jak nie było, tak nie ma - a dziury w starej coraz większe... - dodała Napora.
- Sugerowaliśmy nawet, żeby podzielić realizację tej inwestycji na trzy etapy (tak, by była łatwiejsza do udźwignięcia finansowo przez powiat) - do dzisiaj nie mamy żadnej odpowiedzi. Nie wiemy, czy Zarząd Powiatu pracuje nad tym pomysłem, czy sprawę zbagatelizował i odstawił na półkę... Rozmawialiśmy również z prezydentem o ewentualnej pomocy finansowej (dla powiatu) przy realizacji tej inwestycji, w obecnej sytuacji finansowej miasta raczej nie można na to liczyć. - powiedział Piotr Smolarczyk, przewodniczący Rady Osiedla Bzinek.
Jutro ma odbyć się spotkanie przedstawicieli Rady Osiedla Bzinek ze starostą w sprawie wspomianej drogi, czego oczekują odd starosty? - Oczekujemy do przedstawienia koncepcji rozwiązania tego problemu. - dodał Smolarczyk.
- Sprawa ul. Ponurego, nie jest kwestią ostatnich lat. Mieszkańcy walczą o drogę blisko 20 lat i niestety nikt nie może nam w tej sprawie pomóc. Od zawsze jesteśmy traktowani, jako gorsi mieszkańcy tego miasta - tu jest taka zapomniana dzielnica... Prezydent odsyła nas do starostwa, starostwa przerzuca swoje niepowodzenia w tym względzie na prezydenta - a my ciągle stoimy w martwym punkcie. Mamy nadzieję, że to się jednak zmieni... - powiedziała Marta Lenard, skarbnik Rady Osiedla Bzinek.
O dalszych losach tej sprawy będziemy informować na bieżąco.
Jutro ma odbyć się spotkanie przedstawicieli Rady Osiedla Bzinek ze starostą w sprawie wspomianej drogi, czego oczekują odd starosty? - Oczekujemy do przedstawienia koncepcji rozwiązania tego problemu. - dodał Smolarczyk.
- Sprawa ul. Ponurego, nie jest kwestią ostatnich lat. Mieszkańcy walczą o drogę blisko 20 lat i niestety nikt nie może nam w tej sprawie pomóc. Od zawsze jesteśmy traktowani, jako gorsi mieszkańcy tego miasta - tu jest taka zapomniana dzielnica... Prezydent odsyła nas do starostwa, starostwa przerzuca swoje niepowodzenia w tym względzie na prezydenta - a my ciągle stoimy w martwym punkcie. Mamy nadzieję, że to się jednak zmieni... - powiedziała Marta Lenard, skarbnik Rady Osiedla Bzinek.
O dalszych losach tej sprawy będziemy informować na bieżąco.

Przedstawiciele Rady Osiedla Bzinek
{mp3}ponurego2_24_07_2014{/mp3}





KW Foto i audio: M.Busiek

{fcomment}












skomentowany przez: wert
skomentowany przez: zorientowana
skomentowany przez: Mały Bezrobotny
skomentowany przez: Murzynek Rambo
skomentowany przez: Marta1