Krzysztof Szczygieł napisał kolejny list dotyczący MCK
Na wstępie pragnę podkreślić iż moje stanowisko nie jest skierowane do nikogo personalnie, podzielane jest natomiast przez wielu animatorów kultury z różnych stron kraju.
Wyrażam - (wyrażamy) brak zgody na postępujące procesy nadmiernego upolityczniania – upartyjniania Samorządów, w tym Instytucji Kultury. Godzi to przede wszystkim w twórczą przestrzeń kultury i szeroko pojmowaną „wspólnotowość lokalną” – (precyzowaną w słowach: "być człowiekiem dla człowieka" - „być pomocą dla drugiego a nie przeszkodą”, „myśleć globalnie – współtworzyć lokalnie”…).
Odnosząc się jeszcze do uwag, zastrzeżeń, „zarzutów” … które pojawiają się w mediach w stosunku do mojej osoby i sposobów funkcjonowania Miejskiego Centrum Kultury w Skarżysku-Kamiennej. Kilka słów krótko i na temat:
- Chętnie rozmawiałem i rozmawiam z każdym kto chce ze mną rozmawiać. Prosiłem, proponowałem, czekałem na spotkania i rozmowy od początku kadencji nowych samorządowców… nawet były obietnice takich rozmów - ale otrzymałem tylko odwołanie z wypowiedzeniem – bez rozmowy, uwag, zastrzeżeń … (a odwołano mnie w chwili gdy na obiekcie MCK, za który odpowiadałem, była Głowa Państwa Polskiego. Ciekawe kto w takiej sytuacji „wyleciał by z roboty”, np. w USA ? – na pewno nie ja).
- Nie unikam nikogo. Nie mam nic do ukrycia. Jestem otwarty na dialog – szczególnie jeśli wychodzi on ponad stereotypy i podziały …
Nie mogę natomiast odpowiadać na wszystkie posty - komentarze – „hejty” z powodów oczywistych – jest ich bardzo dużo i często są odległe od rzeczywistości. Dlatego zamykając sprawy i tematy … trochę odniesień w stosunku do ostatnich doniesień:
- „aby uporządkować kwestie zatrudnienia” w MCK - Nie ma, (nie było) konieczności odwołania Dyrektora Instytucji Kultury zatrudnionego na czas nieokreślony. Tak mówią interpretacje prawne np. MKiDN. Zainteresowanych odsyłam do literatury prawnej i wyroków sądowych w podobnych sprawach. Przykładowy cytat z opinii prawnej na zakończenie w PS2.
- Nie było umów na kwotę 1200 zł. - z podmiotami prowadzącymi zajęcia stałe, „działalność gospodarczą” w MCK. Była, bodaj jedna umowa na kwotę 400 zł. i kilka na kwotę 50 zł. Różnica wynikała ze sposobu rozliczania „godzinowego” lub „miesięcznego”. Podmioty te – czyli instruktorzy – animatorzy kultury, podjęli się realizować zadania - zajęcia kulturalne : (wokalne muzyczne, taneczne, „wychowania przez sztukę, twórczą zabawę”, „rozwój osobowy”) … dla dzieci, młodzieży i dorosłych. Zajęcia te prowadzili na własnym „rozrachunku”, podejmując ryzyko niepowodzeń – również finansowych. Angażując przy tym własne środki do przygotowania i wyposażenia miejsc do tychże zajęć. Wyręczając w ten sposób MCK i oszczędzając środki MCK i Miasta - oczywiście. MCK nie dysponowało środkami na uruchomienie takich zajęć. A prowadzenie wielokierunkowej edukacji kulturalnej jest powinnością MCK i „zadaniem własnym gminy”. Dlatego takie inicjatywy prywatne należy wspierać i pielęgnować. Tym bardziej że nie zdarzają się często. A każdy instruktor który chciał spróbować prowadzenia działań - zajęć, otrzymał taką szansę i pomoc ze strony MCK. W ten sposób wspólnymi siłami – a raczej „prywatnymi siłami”, wykorzystując determinację, kreatywność, zaangażowanie i możliwości niezależnych animatorów kultury, MCK uruchamiał nieremontowane wcześniej pomieszczenia – również takie które nigdy w historii budynku MCK, nie były wykorzystywane. A teraz żyją – są miejscem twórczego rozwoju.
- Nie występowałem do mediów o poparcie czy wypowiedzi. – Odpowiadam na telefony, pytania, informacje… Wiele osób pytało, czy mogą się wypowiadać w „moich sprawach”? Nikomu nie zabraniałem. I Wszystkim wypowiadającym się – Bardzo Dziękuję! A z racji publicznych wypowiedzi różnych osób w moim imieniu, sam nie mogłem pozostać obojętny i milczeć.
- Nowym i młodym samorządowcom, przypomnę, (jako bardziej doświadczony i starszy kolega) iż oprócz prawa decydowania, mają również obowiązek słuchania i prowadzenia dialogu społecznego. Samorząd różni się zarówno od korporacji jak i np. od folwarku. Czym? Niech każdy sobie na to odpowie, a potem przedyskutuje. To może być temat na pierwszą debatę społeczną. Polecam. Wszystkim życzę tylko merytorycznych, otwartych, niczym nie skrępowanych, odważnych dyskusji, prowadzących do prawdy i wypracowanych, mądrych, samodzielnych decyzji.
- Zamiast określenia „polityka kadrowa” - osobiście wolę, (w odniesieniu do samorządu) określenie - (nawet nie „zarządzanie” a) „koordynowanie kapitałem ludzkim” – niby subtelne różnice ale mające duży wpływ na budowane relacje międzyludzkie i jakość życia społecznego w „Małej Ojczyźnie”.
Całe moje dotychczasowe życie zawodowe było poświęcone budowaniu twórczej przestrzeni dialogu ponad podziałami i barierami. Nie należałem i nie należę do żadnej z partii politycznych. Budowałem, współtworzyłem kulturotwórczą przestrzeń z artystami, twórcami, mecenasami, animatorami kultury, liderami i wszystkimi zainteresowanymi … niezależnie od ich poglądów, tworzonej sztuki, przekonań, przynależności, orientacji, gustów, koloru skóry, włosów, noszonego ubioru … Opowiadam się za autentycznym dociekaniem prawdy w procesie rzeczowego - bezemocjonalnego dialogu. (Zarówno dialogu bezpośredniego, jak i dialogu poprzez sztukę, twórcze poszukiwania…). Dawałem maksimum czasu, spokoju i przestrzeni do realizacji projektów twórczych wszystkim zainteresowanym takimi realizacjami. Spokój, łagodność, ustępliwość, życzliwość … czasem – (przez malkontentów, hejterów) była komentowana nawet jako słabość. A im więcej jesteśmy w stanie wygenerować twórczej przestrzeni dla innych tym wymaga to więcej wysiłku, uważności, zaufania, odwagi, wiedzy, umiejętności organizatorskich, podziału i dzielenia się kompetencjami, spokoju wewnętrznego, opanowania … wymaga więcej mocy. Moja siła sprawcza była w przeszłości dobrze oceniana w wielu, (na pozór odległych) przestrzeniach społecznych. Potwierdzeniem są liczne podziękowania, medale, odznaczenia …, w tym np.: „Złoty Medal za Zasługi dla Obronności Kraju” czy „Zasłużony Kulturze Gloria Artis”.
Chętnie uruchamiam swoje „moce” do współtworzenia nowych przestrzeni twórczych, nowych projektów... W chwili obecnej, między innymi poprzez Fundację – „Przestrzeń Kultury” i do współpracy w tej przestrzeni wszystkich zachęcam i Zapraszam !
W Skarżysku-Kamiennej jest wielu fantastycznych, otwartych kreatywnych ludzi. Jest potężny „kapitał ludzki”, ale zbyt mało koordynacji i działań „ponad podziałami”.
Można być wściekłym na sytuacje, toksyczne słowa, takie czy inne decyzje, ale nie czas na „odwety”, „polityczne porachunki”…, czas na otwarty dialog współpracę - współtworzenie. Polecam!
Dziękuję za odwzajemnianą współpracę, dobrą energię i światło.
Krzysztof Szczygieł
P.S. .. zapomniałem o „hejterach” którzy skomentują powyższe – cóż, skoro musicie pisać, to choć pomyślcie trochę zanim znów wlejecie w środowisko lokalne kolejną porcję toksycznych słów. Pamiętajcie o odpowiedzialności za słowa o ich wadze i znaczeniu.. Wasza polemika nie pomaga współistnieć pod jednym kawałkiem nieba. Wizerunkowo to też słabo wygląda. Hej..
P.S. 2. Cytat z opinii prawnej: „Zgodnie z art. 8 ust. 6 przepisów ust. 3 i 4 nie stosuje się do dyrektorów bibliotek, domów oraz ośrodków kultury. Z powyższego wynika, że w stosunku do dyrektorów bibliotek oraz domów i ośrodków kultury art. 8 ust. 4 ustawy nowelizującej nie znajduje zastosowania – nie ma zatem konieczności ich ponownego powoływania, niepowołanie nie będzie także skutkowało odwołaniem z mocy prawa po upływie trzech lat od dnia wejścia w życie ustawy. Z tego wynika, że – w drodze wyjątku – ustawodawca zezwolił w przypadku dyrektorów bibliotek oraz domów i ośrodków kultury na utrzymanie dotychczasowej podstawy nawiązania stosunku pracy. Dotyczy to jednakże jedynie stosunków pracy istniejących w chwili wejścia w życie ustawy nowelizującej. Przy dalszych powołaniach na to stanowisko (dokonywanych po 1 stycznia 2012 r.) konieczne będzie już stosowanie art. 15 ustawy o działalności kulturalnej w jego obecnym brzmieniu, czyli powołanie będzie mogło nastąpić tylko na czas określony. Takie też oficjalne stanowisko zaprezentowane zostało przez Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego”.
Wyrażam - (wyrażamy) brak zgody na postępujące procesy nadmiernego upolityczniania – upartyjniania Samorządów, w tym Instytucji Kultury. Godzi to przede wszystkim w twórczą przestrzeń kultury i szeroko pojmowaną „wspólnotowość lokalną” – (precyzowaną w słowach: "być człowiekiem dla człowieka" - „być pomocą dla drugiego a nie przeszkodą”, „myśleć globalnie – współtworzyć lokalnie”…).
Odnosząc się jeszcze do uwag, zastrzeżeń, „zarzutów” … które pojawiają się w mediach w stosunku do mojej osoby i sposobów funkcjonowania Miejskiego Centrum Kultury w Skarżysku-Kamiennej. Kilka słów krótko i na temat:
- Chętnie rozmawiałem i rozmawiam z każdym kto chce ze mną rozmawiać. Prosiłem, proponowałem, czekałem na spotkania i rozmowy od początku kadencji nowych samorządowców… nawet były obietnice takich rozmów - ale otrzymałem tylko odwołanie z wypowiedzeniem – bez rozmowy, uwag, zastrzeżeń … (a odwołano mnie w chwili gdy na obiekcie MCK, za który odpowiadałem, była Głowa Państwa Polskiego. Ciekawe kto w takiej sytuacji „wyleciał by z roboty”, np. w USA ? – na pewno nie ja).
- Nie unikam nikogo. Nie mam nic do ukrycia. Jestem otwarty na dialog – szczególnie jeśli wychodzi on ponad stereotypy i podziały …
Nie mogę natomiast odpowiadać na wszystkie posty - komentarze – „hejty” z powodów oczywistych – jest ich bardzo dużo i często są odległe od rzeczywistości. Dlatego zamykając sprawy i tematy … trochę odniesień w stosunku do ostatnich doniesień:
- „aby uporządkować kwestie zatrudnienia” w MCK - Nie ma, (nie było) konieczności odwołania Dyrektora Instytucji Kultury zatrudnionego na czas nieokreślony. Tak mówią interpretacje prawne np. MKiDN. Zainteresowanych odsyłam do literatury prawnej i wyroków sądowych w podobnych sprawach. Przykładowy cytat z opinii prawnej na zakończenie w PS2.
- Nie było umów na kwotę 1200 zł. - z podmiotami prowadzącymi zajęcia stałe, „działalność gospodarczą” w MCK. Była, bodaj jedna umowa na kwotę 400 zł. i kilka na kwotę 50 zł. Różnica wynikała ze sposobu rozliczania „godzinowego” lub „miesięcznego”. Podmioty te – czyli instruktorzy – animatorzy kultury, podjęli się realizować zadania - zajęcia kulturalne : (wokalne muzyczne, taneczne, „wychowania przez sztukę, twórczą zabawę”, „rozwój osobowy”) … dla dzieci, młodzieży i dorosłych. Zajęcia te prowadzili na własnym „rozrachunku”, podejmując ryzyko niepowodzeń – również finansowych. Angażując przy tym własne środki do przygotowania i wyposażenia miejsc do tychże zajęć. Wyręczając w ten sposób MCK i oszczędzając środki MCK i Miasta - oczywiście. MCK nie dysponowało środkami na uruchomienie takich zajęć. A prowadzenie wielokierunkowej edukacji kulturalnej jest powinnością MCK i „zadaniem własnym gminy”. Dlatego takie inicjatywy prywatne należy wspierać i pielęgnować. Tym bardziej że nie zdarzają się często. A każdy instruktor który chciał spróbować prowadzenia działań - zajęć, otrzymał taką szansę i pomoc ze strony MCK. W ten sposób wspólnymi siłami – a raczej „prywatnymi siłami”, wykorzystując determinację, kreatywność, zaangażowanie i możliwości niezależnych animatorów kultury, MCK uruchamiał nieremontowane wcześniej pomieszczenia – również takie które nigdy w historii budynku MCK, nie były wykorzystywane. A teraz żyją – są miejscem twórczego rozwoju.
- Nie występowałem do mediów o poparcie czy wypowiedzi. – Odpowiadam na telefony, pytania, informacje… Wiele osób pytało, czy mogą się wypowiadać w „moich sprawach”? Nikomu nie zabraniałem. I Wszystkim wypowiadającym się – Bardzo Dziękuję! A z racji publicznych wypowiedzi różnych osób w moim imieniu, sam nie mogłem pozostać obojętny i milczeć.
- Nowym i młodym samorządowcom, przypomnę, (jako bardziej doświadczony i starszy kolega) iż oprócz prawa decydowania, mają również obowiązek słuchania i prowadzenia dialogu społecznego. Samorząd różni się zarówno od korporacji jak i np. od folwarku. Czym? Niech każdy sobie na to odpowie, a potem przedyskutuje. To może być temat na pierwszą debatę społeczną. Polecam. Wszystkim życzę tylko merytorycznych, otwartych, niczym nie skrępowanych, odważnych dyskusji, prowadzących do prawdy i wypracowanych, mądrych, samodzielnych decyzji.
- Zamiast określenia „polityka kadrowa” - osobiście wolę, (w odniesieniu do samorządu) określenie - (nawet nie „zarządzanie” a) „koordynowanie kapitałem ludzkim” – niby subtelne różnice ale mające duży wpływ na budowane relacje międzyludzkie i jakość życia społecznego w „Małej Ojczyźnie”.
Całe moje dotychczasowe życie zawodowe było poświęcone budowaniu twórczej przestrzeni dialogu ponad podziałami i barierami. Nie należałem i nie należę do żadnej z partii politycznych. Budowałem, współtworzyłem kulturotwórczą przestrzeń z artystami, twórcami, mecenasami, animatorami kultury, liderami i wszystkimi zainteresowanymi … niezależnie od ich poglądów, tworzonej sztuki, przekonań, przynależności, orientacji, gustów, koloru skóry, włosów, noszonego ubioru … Opowiadam się za autentycznym dociekaniem prawdy w procesie rzeczowego - bezemocjonalnego dialogu. (Zarówno dialogu bezpośredniego, jak i dialogu poprzez sztukę, twórcze poszukiwania…). Dawałem maksimum czasu, spokoju i przestrzeni do realizacji projektów twórczych wszystkim zainteresowanym takimi realizacjami. Spokój, łagodność, ustępliwość, życzliwość … czasem – (przez malkontentów, hejterów) była komentowana nawet jako słabość. A im więcej jesteśmy w stanie wygenerować twórczej przestrzeni dla innych tym wymaga to więcej wysiłku, uważności, zaufania, odwagi, wiedzy, umiejętności organizatorskich, podziału i dzielenia się kompetencjami, spokoju wewnętrznego, opanowania … wymaga więcej mocy. Moja siła sprawcza była w przeszłości dobrze oceniana w wielu, (na pozór odległych) przestrzeniach społecznych. Potwierdzeniem są liczne podziękowania, medale, odznaczenia …, w tym np.: „Złoty Medal za Zasługi dla Obronności Kraju” czy „Zasłużony Kulturze Gloria Artis”.
Chętnie uruchamiam swoje „moce” do współtworzenia nowych przestrzeni twórczych, nowych projektów... W chwili obecnej, między innymi poprzez Fundację – „Przestrzeń Kultury” i do współpracy w tej przestrzeni wszystkich zachęcam i Zapraszam !
W Skarżysku-Kamiennej jest wielu fantastycznych, otwartych kreatywnych ludzi. Jest potężny „kapitał ludzki”, ale zbyt mało koordynacji i działań „ponad podziałami”.
Można być wściekłym na sytuacje, toksyczne słowa, takie czy inne decyzje, ale nie czas na „odwety”, „polityczne porachunki”…, czas na otwarty dialog współpracę - współtworzenie. Polecam!
Dziękuję za odwzajemnianą współpracę, dobrą energię i światło.
Krzysztof Szczygieł
P.S. .. zapomniałem o „hejterach” którzy skomentują powyższe – cóż, skoro musicie pisać, to choć pomyślcie trochę zanim znów wlejecie w środowisko lokalne kolejną porcję toksycznych słów. Pamiętajcie o odpowiedzialności za słowa o ich wadze i znaczeniu.. Wasza polemika nie pomaga współistnieć pod jednym kawałkiem nieba. Wizerunkowo to też słabo wygląda. Hej..
P.S. 2. Cytat z opinii prawnej: „Zgodnie z art. 8 ust. 6 przepisów ust. 3 i 4 nie stosuje się do dyrektorów bibliotek, domów oraz ośrodków kultury. Z powyższego wynika, że w stosunku do dyrektorów bibliotek oraz domów i ośrodków kultury art. 8 ust. 4 ustawy nowelizującej nie znajduje zastosowania – nie ma zatem konieczności ich ponownego powoływania, niepowołanie nie będzie także skutkowało odwołaniem z mocy prawa po upływie trzech lat od dnia wejścia w życie ustawy. Z tego wynika, że – w drodze wyjątku – ustawodawca zezwolił w przypadku dyrektorów bibliotek oraz domów i ośrodków kultury na utrzymanie dotychczasowej podstawy nawiązania stosunku pracy. Dotyczy to jednakże jedynie stosunków pracy istniejących w chwili wejścia w życie ustawy nowelizującej. Przy dalszych powołaniach na to stanowisko (dokonywanych po 1 stycznia 2012 r.) konieczne będzie już stosowanie art. 15 ustawy o działalności kulturalnej w jego obecnym brzmieniu, czyli powołanie będzie mogło nastąpić tylko na czas określony. Takie też oficjalne stanowisko zaprezentowane zostało przez Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego”.

{fcomments}












skomentowany przez: wert
skomentowany przez: zorientowana
skomentowany przez: Mały Bezrobotny
skomentowany przez: Murzynek Rambo
skomentowany przez: Marta1