Władysław "Oset" Wasilewski we wspomnieniach uczniów ZSS-U
Wszystkich zaproszonych gości przywitała dyrektor szkoły- Halina Sieczka. Po wprowadzeniu sztandaru szkoły i odśpiewaniu Hymnu państwowego uczniowie szkoły zaprezentowali historię życia Władysława ,,Oseta" Wasilewskiego. Na przykładzie kilku epizodów z życia Patrona ZSS-U uczniowie we wspaniały sposób przedstawili wartości, którymi kierował się "Oset". To przede wszystkim miłość do Ojczyzny i szacunek do drugiego człowieka. Całość została uzupełniona występami wokalnymi uzdolnionej młodzieży.
Wśród zaproszonych gości znaleźli się m.in: Starosta Skarżyski Żmijewski, Członek Zarządu Powiatu Skarżyskiego Katarzyna Bilska, Wiceprzewodniczący Rady Powiatu Janusz Kołodziej, Dagmara Nowak-Trochimiuk oraz Karolina Stompor z firmy Celsium, z którą szkoła ostatnio nawiązała współpracę
Przemówienie okolicznościowe wygłosił: Wiceprzewodniczący Rady Powiatu- Janusz Kołodziej.
Władysław ,,Oset" Wasilewski - patron Zespołu Szkół Samochodowo- Usługowych zginął śmiercią bohaterską w wieku 22 lat. Wiadomość o śmierci ,,Oseta" dotarła do jego rodziców z opóźnieniem w postaci listu napisanego przed dowódcę zgrupowania Jana Piwnika ,,Ponurego" do ojca:
"Szanowny Panie. Z przykrością wielką przychodzi mi kreślić do Pana te parę słów. Z przykrością, gdyż wiem, jak bardzo one pana, jako ojca Władka, dotkną. Syn pana poległ na polu chwały z ręki okupanta. Śmierć miał piękną; Tak piękną, jak piękne było całe jego partyzanckie życie. W czasie, gdy był moim podkomendnym znałem go zawsze jako najmłodszego, a zarazem najbardziej subordynowanego dowódcę oddziału, najdzielniejszego żołnierza. Toteż wysłałem jeszcze przed śmiercią Jego wniosek o awansowanie do stopnia podporucznika czasu wojny oraz wniosek o odznaczenie Krzyżem Walecznych. Z syna takiego może Pan być dumny i dlatego, żywię nadzieję, że łatwiej zniesie Pan ten cios, który Pana dotknął"[na podstawie opracowania historycznego Krzysztofa Zemeły].
"Szanowny Panie. Z przykrością wielką przychodzi mi kreślić do Pana te parę słów. Z przykrością, gdyż wiem, jak bardzo one pana, jako ojca Władka, dotkną. Syn pana poległ na polu chwały z ręki okupanta. Śmierć miał piękną; Tak piękną, jak piękne było całe jego partyzanckie życie. W czasie, gdy był moim podkomendnym znałem go zawsze jako najmłodszego, a zarazem najbardziej subordynowanego dowódcę oddziału, najdzielniejszego żołnierza. Toteż wysłałem jeszcze przed śmiercią Jego wniosek o awansowanie do stopnia podporucznika czasu wojny oraz wniosek o odznaczenie Krzyżem Walecznych. Z syna takiego może Pan być dumny i dlatego, żywię nadzieję, że łatwiej zniesie Pan ten cios, który Pana dotknął"[na podstawie opracowania historycznego Krzysztofa Zemeły].













skomentowany przez: wert
skomentowany przez: zorientowana
skomentowany przez: Mały Bezrobotny
skomentowany przez: Murzynek Rambo
skomentowany przez: Marta1