'Nie głosowałam przeciw hali'
Byłam jedną z 14 osób z klubu Platformy Obywatelskiej, które podczas czwartkowych obrad Sejmu nie głosowały w sprawie ewentualnego dofinansowania skarżyskiej hali sportowej. Uczyniłam to świadomie, będąc obecna na sali obrad.
Nie oddałam swego głosu gdyż nie miałam żadnych wątpliwości co do braku szans tego wniosku (odpadł, jak wszystkie inne poprawki opozycji). Ci, którzy dziś zarzucają mi zapomnienie o skarżyskich interesach niech przypomną sobie kto pisał budżet 2008. Uczynili to bowiem nasi dzisiejsi krytycy.
W moim przekonaniu prawdziwym zadaniem jest dla nas parlamentarzystów uczynienie wszystkiego, by tworzyć mechanizmy, które na dziś i na wiele lat umożliwią Skarżysku i jemu podobnym miastom pozyskiwanie różnego rodzaju środków.
Nie inaczej jest właśnie w sprawie dokończenia budowy skarżyskiej hali. Nie przypadkiem już 10 grudnia, na moje zaproszenie gościł w Skarżysku wiceminister sportu z naszego województwa Zbigniew Pacelt. Oglądał interesującą nas budowę i jej dokumentację, odbył rozmowę z prezydentem Skarżyska Romanem Wojcieszkiem.
W wyniku tych rozmów Urząd Miasta złożył stosowny wniosek do Ministerstwa Sportu, co daje realne szanse na pozyskanie koniecznej do dokończenia prac kwoty 1,5 mln zł. O tym, na kilka minut przed głosowaniem rozmawiałam osobiście raz jeszcze z wiceministrem Paceltem. Moje głosowanie „za” byłoby w tej sytuacji działaniem przeciwko obecnemu rządowi, w szeregach, którego zasiada również wymieniony minister sportu.
Jestem przekonana, że tylko konkretne działania, miast pustych gestów przybliżą nas do osiągnięcia tak oczekiwanego przez wszystkich celu.
Nie oddałam swego głosu gdyż nie miałam żadnych wątpliwości co do braku szans tego wniosku (odpadł, jak wszystkie inne poprawki opozycji). Ci, którzy dziś zarzucają mi zapomnienie o skarżyskich interesach niech przypomną sobie kto pisał budżet 2008. Uczynili to bowiem nasi dzisiejsi krytycy.
W moim przekonaniu prawdziwym zadaniem jest dla nas parlamentarzystów uczynienie wszystkiego, by tworzyć mechanizmy, które na dziś i na wiele lat umożliwią Skarżysku i jemu podobnym miastom pozyskiwanie różnego rodzaju środków.
Nie inaczej jest właśnie w sprawie dokończenia budowy skarżyskiej hali. Nie przypadkiem już 10 grudnia, na moje zaproszenie gościł w Skarżysku wiceminister sportu z naszego województwa Zbigniew Pacelt. Oglądał interesującą nas budowę i jej dokumentację, odbył rozmowę z prezydentem Skarżyska Romanem Wojcieszkiem.
W wyniku tych rozmów Urząd Miasta złożył stosowny wniosek do Ministerstwa Sportu, co daje realne szanse na pozyskanie koniecznej do dokończenia prac kwoty 1,5 mln zł. O tym, na kilka minut przed głosowaniem rozmawiałam osobiście raz jeszcze z wiceministrem Paceltem. Moje głosowanie „za” byłoby w tej sytuacji działaniem przeciwko obecnemu rządowi, w szeregach, którego zasiada również wymieniony minister sportu.
Jestem przekonana, że tylko konkretne działania, miast pustych gestów przybliżą nas do osiągnięcia tak oczekiwanego przez wszystkich celu.
Marzena Okła-Drewnowicz
Poseł na Sejm RP
Poseł na Sejm RP












skomentowany przez: wert
skomentowany przez: zorientowana
skomentowany przez: Mały Bezrobotny
skomentowany przez: Murzynek Rambo
skomentowany przez: Marta1