Paryska 232A | Skarżysko-Kamienna +48 663 01 55 99 kontakt@skarzysko24.pl
- Reklama -
Image

70 lat temu... (foto)

Dziś mija 70-ta rocznica napaści hitlerowskich Niemiec na naszą Ojczyznę.Po 21 latach znów musieliśmy walczyć i ginąć za wolność. Jak przebiegały walki każdy może przeczytać na dowolnej historycznej stronie i nie mam zamiaru zanudzać tu naszych czytelników suchymi faktami. Warto jednak przypomnieć te mniej znane wydarzenia, które czasami umykają nauczycielom na lekcjach historii.

Wojna obronna nie była taka łatwa.Granice przecież nie były takie jak teraz,dodatkowo po niemieckiej aneksji Czechosłowacji nastąpiła potrzeba obrony płd. granic. Na dzień wybuchu wojny mieliśmy podpisane sojusze z Francją, Wielką Brytanią i Rumunią (z Rumunami tylko na wypadek wojny z ZSRR), a pakt o nieagresji obowiązywał z ZSRR. Co te pakty i sojusze były warte wszyscy wiemy. Jak zawsze zostalismy sami i jak zawsze pokazaliśmy, że walka o Wolność Ojczyzny to nasza narodowa pasja.

Tak już się utarło,że wojna zaczęła się o 4.47 na Westerplatte.Nie jest to prawda. Kilkadziesiąt minut wcześniej Niemcy zbombardowali Wieluń, wcześniej też został zaatakowany most w Tczewie. Wraz z Niemcami od południa na Polskę uderzyła słowacka Armia Polowa "Bernolak".

{play}wojna1.mp3{/play}





Mimo porażek duch w narodzie nie ginął. Polacy ufali swojemu wojsku, temu przecież,dla którego całe społeczeństwo ponosiło tyle wyrzeczeń. Do chwili wybuchu wojny ludność cywilna przekazała Funduszowi Obrony Narodowej na potrzeby rozbudowy armii prawie 38 mln zł.Do tego dochodzą zbiórki na zakup broni, którą później przekazywano wojsku.


I  Wojsko Polskie nie zawiodło. Do historii przeszła obrona Westerplatte, Helu, Bitwa nad Bzurą, pod Kockiem. Do historii przeszedł kpt. Władysław Raginis, który dowodząć podczas bitwy nad Wizną 720 żołnierzami bohatersko stawiał czoła ponad 40-tysięcznemu korpusowi armijnemu Heinza Guderiana. I nie opuścił posterunku do końca. Z posterunku nie zeszedł też mjr Henryk Dobrzański, który dla jednych jest ostatnim walczącym żołnierzem WP, dla innych pierwszym partyzantem, którego walkę zakończyła bohaterska śmierć dopiero 30 kwietnia 1940r.


Władysław Raginis


Henryk Dobrzański


Ofiary i poświęcenie były wielkie, ale my nie byliśmy Czechami dającymi się potulnie wchłonąć III Rzeszy. Choć samotni,znowu bylismy na ustach całego świata.Bo dla nas walka nigdy się nie skończyła.Choć musieliśmy przeżyć gorycz upadku stolicy, gorycz kapitulacji to nas nie załamało.Walcząc na wszystkich frontach II wojny doczekaliśmy i Narviku i Tobruku i Monte Cassino.Aż doczekaliśmy i maja 1945, kiedy to na Bramie Brandenburskiej dumnie zawisła biało-czerwona flaga. Bo jak mówią słowa pieśni,takie było motto polskiego żołnierza:
...I POSZLI SZALENI,ZAŻARCI,
I POSZLI ZABIJAĆ I MŚCIĆ,
I POSZLI JAK ZAWSZE UPARCI,
JAK ZAWSZE ZA HONOR SIĘ BIĆ...

A jak wyglądały pierwsze dni wojny w Skarżysku? Niczym się nie różniły losy naszego miasta od losów setek innych miast,miasteczek i wsi.Mobilizacja,obrona,przetoczenie się przez miasto fali uciekinierów podążających w kierunku Wisły i zajęcie przez wroga.Właściwie mieszkańcy Skarżyska mogli zobaczyć niemieckie wojsko juz 1 września ok.godz. 6.30. Wtedy to nad miasto nadleciała z południa eskadra nieprzyjacielskich bombowców. Ale na miasto nie spadła wtedy chyba żadna bomba. Nie wiadomo czy to nie Skarżysko miało być celem czy też mocna obrona przeciwlotnicza skłoniła pilotów do zmiany trasy.

3 września juz nie mieliśmy tyle szczęścia. Atak kilkunastu samolotów skierowny był już napewno konkretnie w Skarżysko. Zbombardowany został węzeł kolejowy, a Niemcy stracili jeden samolot, który spadł na łąki w okolicach Skarżyska-Książęcego.Miasto przeżyło jeszcze kilka nalotów,naszemu wojsku udało się jeszcze zestrzelić 2 samoloty. Mieliśmy też swojego lokalnego bohatera. Podchorąży Aleksander Pierwocha zostawiony na wieży strażackiej fabryki amunicji do samego końca wraz z pomagającym mu harcerzem strzelał z ckm-u do wkraczających od strony Rejowa Niemców.I  w dosłownie ostatniej chwili obydwóm udało się wycofać przed próbującymi ich otoczyć i złapać hitlerowcami. 8 września do opuszczonego przez WP miasta weszli okupanci.


Aleksander Pierwocha

Ale było pewne niezwykłe wydarzenie, które wyróżnia nasze miasto na tle innych. Pod koniec sierpnia do miasta zawitał Cyrk Staniewskich z bogatym programem.Były występy akrobatyczne i popisy zwierząt.Były psy,konie a nawet lwy,tygrysy i słonie.Na dwa dni przed wybuchem wojny występy się zakończyły i cyrk został załadowany do wagonów kolejowych,do transportu.Ale wtedy pierwszeństwo w transporcie miały już transporty wojskowe,więc skład z cyrkiem musiał czekać na bocznicy.I tutaj został aż do pierwszych dni wojny.W czasie jednego z ostatnich nalotów przed zajęciem miasta przez Niemców kilka wagonów zostało rozbitych.Z klatek wydostały się na wolność lwy tygrysy i bodajże niedźwiedzie.Groza silnego bombardowania spotęgowana została w niezwykły sposób,po stacji i przyległych ulicach zaczęły biegać i ryczeć dzikie zwierzęta.Oczywiście pracownicy cyrku starali się te zwierzęta złapać i umieścić w naprędce zaimprowizowanych klatkach,ale nie było to łatwe.Jak wieść niesie w chwytaniu zwierząt pomagali co odważniejsi harcerze.Jednego z lwów nie udało się pojmać.Został on zastrzelony w obrębie stacji przez żołnierza Wehrmachtu juz po zajęciu miasta.W niemieckiej gazecie ukazało się zdjęcie tego żołnierza z karabinem w ręku i nogą wspartą na głowie zabitego lwa.


To była ta skarżyska niezwykłość,jakiej nie przeżywało chyba żadne inne miasto w Polsce.

M.Gruszczyński
pierwsin.png

wikary

- Reklama -
dompogrzebowy_out.jpg
Najnowsze artykuły
Zaproszenia
- Reklama -
Dobre Fotki Mariusz Busiek
Ostatnio komentowane
Ostatnio popularne
    Na naszym Fecebooku
    Redakcja
    ul. Paryska 232A/3
    26-110 Skarżysko-Kamienna
    +48 663 01 55 99
    +48 508 12 72 16
    kontakt@skarzysko24.pl
    Nota prawna

    Wydawca portalu skarzysko24.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy i postów zamieszczanych przez użytkowników portalu. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną.

    Logowanie