Paryska 232A | Skarżysko-Kamienna +48 663 01 55 99 kontakt@skarzysko24.pl
- Reklama -
Image

Krótka historia o kulturze w samorządzie

Myśląc o przedstawicielach lokalnego samorządu wielu z mieszkańców Skarżyska myśli o naszych reprezentantach, jako o zbiorze ludzi nienagannych manierach, wysokiej kulturze osobistej,  jako o ludziach będących strażnikami swego rodzaju niepisanych zasad prowadzenia dyskusji publicznej. Patrząc na to, co dzieje się na sesjach Rady Miasta można powiedzieć - mieszkańcy się po prostu mylą.

Święto samorządu (jakim powinna być  każda sesja Rady Miasta) przeistacza się w istny cyrk . Jesteśmy świadkami "ostrej jazdy bez trzymanki" - bezpardonowej wojny na słowa  (czasem rodem z dyskusji panów spod budki z piwem).  Jednych to zniesmacza, jednych oburza, a innych bawi. Ale aktorzy tego kiepskiego przedstawienia nie mają sobie nic do zarzucenia, mało tego - najwyraźniej wielu z nich "magiel" uważa za przyjęty w tej kadencji standard.

 

Przeciętny obserwator oglądając to, co dzieje się na sesjach może odnieść wrażenie, że chyba cel organizowania sesji jest jeden: by samorządowcy mogli przyjść i poobrzucać się nawzajem błotem... Ostatnia sesja idealnie wpisywała się we wspomniane wcześniej założenie. 

Radni najpierw, by pokazać "gdzie jest miejsce" chcących realizować swoje inwestycje w naszym mieście nie zgodzili się na kosmetyczną zmianę porządku obrad (i "w imię zasad" przedstawicielki Rank Progres - jednego z największych od lat inwestorów musiały czekać 10 godzin, aby Rada Miasta "łaskawie" zajęła się uchwałą otwierającą drogę to realizacji przygotowywanej przez  wspomnianą firmę inwestycji).

Później ktoś wspomniał o tym, że "ten tamtemu ręki nie podaje". Ktoś pukał się w czoło, gdy przemawiał ktoś inny (o przerywaniu sobie nawzajem wypowiedzi nie wspomnę).  Ktoś wypomniał jednej z radnych jej wiek i insynuował demencję (?).  Im dłużej trwała sesja, robiło się coraz "ciekawiej".

W pewnym momencie nikt już nie panował nad obradami, dyskusja toczyła się poza jakąkolwiek przyjętą w samorządzie formułą. Było nerwowo i udzieliło się to wszystkim  - po odrzuceniu uchwały dot. zmian w MPZP Centrum z mównicy na radnych krzyczał prezydent

Równolegle od stolika, przy którym siedzieli prezydenci i miejscy urzędnicy, dało się usłyszeć: - to przecież debile są! Grupa dziennikarzy jednoznacznie skojarzyła słyszany głos z głosem Sekretarza Miasta Jana Jańca. Trochę później ci sami dziennikarze zapytali go, kogo miał na myśli – Nie wiem, o czym panowie mówicie. Ja nic takiego nie powiedziałem. Nic mi się w stosunku do radnych nie wyrwało, nie naciągniecie mnie na takie rzeczy – stwierdził sekretarz, chociaż dziennikarze obecni na sesji nie mieli wątpliwości, kto wypowiedział te słowa. Pytany o sprawę (i siedzący na sesji obok Jana Jańca) Zastępca Prezydenta Stanisław Grzesiak powiedział, że nic nie słyszał, bo ma nieco przytępiony słuch. Drugi z Zastępców Prezydenta - Grzegorz Małkus powiedział natomiast - Coś takiego mogło być powiedziane, ale rozmawialiśmy o konkwistadorach, w związku z peregrynacją kopii obrazu Matki Bożej z Guadelupe. Może ktoś stwierdził, że to byli debile, bo zniszczyli wspaniałą kulturę Indian...

KW
pierwsin.png







wikary

- Reklama -
dompogrzebowy_out.jpg
Najnowsze artykuły
Zaproszenia
- Reklama -
Dobre Fotki Mariusz Busiek
Ostatnio komentowane
Ostatnio popularne
    Na naszym Fecebooku
    Redakcja
    ul. Paryska 232A/3
    26-110 Skarżysko-Kamienna
    +48 663 01 55 99
    +48 508 12 72 16
    kontakt@skarzysko24.pl
    Nota prawna

    Wydawca portalu skarzysko24.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy i postów zamieszczanych przez użytkowników portalu. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną.

    Logowanie