Wojcieszek: Mam nadzieję, że działania pana Starosty nie spowodują tego, że nastąpi załamanie obsługi pacjentów w skarżyskim szpitalu.
W skarżyskim szpitalu trwa pat. Kilkudziesięciu lekarzy nadal nie zgadza się na zaproponowane przez dyrektora nowe warunki pracy i najprawdopodobniej wkrótce odejdą z pracy.
Starosta wprawdzie mówi, że rozważa odwołanie z funkcji dyrektora szpitala Macieja Juszczyka, ale lekarze w zamian musieliby zaakceptować nowe warunki pracy i płacy, a także definitywnie zrezygnować z korzystnych dla nich zapisów porozumienia z dnia 31 grudnia 2007 podpisanego przez ówczesnego dyrektora szpitala Tadeusza Jasińskiego i przedstawicieli lekarzy. Niby więc ogłaszany jest postęp w negocjacjach, a faktycznie niewiele się zmieniło (lekarze dopuszczają bowiem tylko czasowe ograniczenie obowiązywania zapisów porozumienia).
Dzisiaj miały odbyć się kolejne już "rozmowy ostatniej szansy", czasu na porozumienie jest coraz mniej.
Według nieoficjalnych informacji, jeśli do jutra nie uda się wypracować porozumienia rozpoczną się przygotowania do opracowania scenariusza możliwej ewakuacji części oddziałów skarżyskiego szpitala. Część lekarzy nie czekając na ostateczne rozstrzygnięcia już powoli przygotowuje się do opuszczenia dotychczasowego miejsca pracy - podbijając tzw. "obiegówki"...
Co o sytuacji w skarżyskim szpitalu sądzi Prezydent Miasta Roman Wojcieszek? Zapytany o ocenę ww. sytuacji, prezydent stwierdził: - Śledzę sytuację. Nadal mam nadzieję, że działania pana Starosty nie spowodują tego, że nastąpi załamanie obsługi pacjentów. To wszystko co chcę powiedzieć na ten temat.
Mniej dyplomatyczny był Zastępca Prezydenta Miasta Skarżysko-Kamienna, Grzegorz Małkus (zapis audio).
| {mp3}szpitalwojcieszek_17_05_2012{/mp3} |
KW Foto: M.Busiek













skomentowany przez: wert
skomentowany przez: zorientowana
skomentowany przez: Mały Bezrobotny
skomentowany przez: Murzynek Rambo
skomentowany przez: Marta1