Zanurkował w stercie kartonów, ale wolności nie obronił
Stare przysłowie o tonącym, co brzytwy się chwyta, bez wątpienia mogło by posłużyć jako tytuł poniższej historii. Skarżyscy policjanci zajmujący się poszukiwaniem osób mieli podejrzenia, że poszukiwany od kilku miesięcy listem gończym 33-latek, może ukrywać się w miejscu zamieszkania. O poranku kryminalni pojechali na miejsce, ale obecna w domu kobieta odmówiła wpuszczenia mundurowych do mieszkania. Po negocjacjach i zapowiedzi wejścia siłowego właścicielka otworzyła drzwi. Stróże prawa skrupulatnie sprawdzili każde pomieszczenie mając niemal pewność, że gdzieś ukrywa się figurant. Uwagę poszukiwaczy zwróciła sterta kartonów i płyt pilśniowych w pomieszczeniu piwnicznym na opał. Ten trop okazał się właściwy. Kiedy funkcjonariusze odrzucili drewno i makulaturę, na podłodze ujrzeli leżącego 33-latka. Mężczyzna nie stawiał oporu i trafił do celi policyjnego aresztu.
Jeszcze dziś trafi do zakładu karnego. W odosobnieniu będzie przebywał przez najbliższe dziesięć miesięcy. Musi odpokutować karę za oszustwo i niestosowanie się do sądowego wyroku.
{mp4}84-189823{/mp4}












skomentowany przez: wert
skomentowany przez: zorientowana
skomentowany przez: Mały Bezrobotny
skomentowany przez: Murzynek Rambo
skomentowany przez: Marta1