ALPK: IX kolejka spotkań. Przed nami play-offy
15.00 Rookies – MonStars 41:57
W pierwszym spotkaniu ostatniej kolejki rundy zasadniczej zmierzyły się drużyny, dla których wynik nie zmieniał nic w tabeli. Nawet gdyby któraś z nich wygrała i tak pozostałaby na 7 miejscu (MonStars) lub 9 (Rookies). Jak przewidywaliśmy mecz zakończył się zwycięstwem wyżej rozstawionego teamu. Ale mimo to nie mogliśmy narzekać na brak emocji. Przez trzy kwarty wynik był mniej więcej remisowy. Wynikało to z dość nieskutecznej gry MonStars oraz sporego zaangażowania i walki do ostatnich minut Rookies. Przez 30 minut młodsi zawodnicy prezentowali się całkiem nieźle. Oddawali rzuty z dość dobrze przygotowanych pozycji i mimo faktu, że są słabsi fizycznie toczyli wyrównaną walkę na tablicach. Jednak w ostatniej odsłonie meczu MonStars pokazali swoje doświadczenie. Po przechwytach czy zbiórkach wyprowadzali skuteczne kontry. Ogólnie uspokoili grę, co doprowadziło ich do 16-punktowego zwycięstwa. Statystycznie kilku zawodników obu drużyn miało sporo punktów, ale nikt nie rzucał na dobrej skuteczności. W wygranej ekipie najwięcej „oczek” zanotował Stefański – 21, ale potrzebował do tego aż 24 rzutów (aż 11 za 3!), z których trafił tylko 7. Warto zaznaczyć, że dodał do tego 7 zbiórek, 4 asysty oraz 4 przechwyty. Nieźle wspomagali go: Haba (15pkt, 6/14 z gry, 7zb, 4as, 3prz) oraz Pocheć (10pkt) . Świetnie na tablicach spisał się grający z nr 11 Krawiec, który miał aż 13 zbiórek i mimo tylko 5 „oczek” jego eval wyniósł 18. W Rookies natomiast wyróżnić można Murzyna. Zanotował double-double i gdy brakowało Klepacza, to on dobrze radził sobie na zbiórce. W całym meczu miał 11 punktów (5/14 z gry) oraz 11 zbiórek. Oprócz niego Błajszczak zanotował aż 13 zebranych z tablic piłek, ale zagrał na bardzo słabej skuteczności (ok.14%) . Widać, że ten zawodnik próbuje być liderem ofensywy Rookies. Niestety w tym sezonie jego skuteczność była mizerna. Dwucyfrową zdobycz punktową miał Sepioło (10pkt), ale trafił tylko 4 z 13 oddanych rzutów. Reasumując obejrzeliśmy dość wyrównane, ale niestojące na zbyt wysokim poziomie spotkanie. O końcowym wyniku zdecydował większy spokój w poczynaniach MonStars (mieli tylko 4 straty przy 17 przeciwnika). Zaskoczeniem jest bardzo wyrównana walka na tablicach, gdyż Rookies są słabsi fizycznie. W play-off’ach niestety nie zobaczymy debiutującej w rogrywkach, młodszej ekipy. Zajęli 9 miejsce i sezon się dla nich już skończył. MonStars natomiast w pierwszej rundzie zmierzą się z Basket Starem.
16.00 Mafia-Erbel 64-56
Drugi mecz sobotniej rywalizacji przewidywany był jako jeden z hitów ostatniej kolejki rundy zasadniczej i zdecydowanie spełnił oczekiwania skarżyskiej publiczności . Był to również mecz mający największe znaczenie w ewentualnej roszadzie miejsc przed rundą play-off , bowiem Erbel wygrywając to spotkanie i licząc na porażkę 3B Teamu miał szansę nawet na 3 pozycję tuż za graczami Basket-Staru . Mecz rozpoczął się od szybkiego prowadzenia drużyny Mafii , która po pierwszej kwarcie wygrywała już 17:10. Mogłoby wydawać się, że będą kontrolować wynik lecz wtedy do głosu doszli licealiści, skrupulatnie odrabiając deficyt punktowy .Drugą kwartę zwyciężyli 22 do 15 ,doprowadzając do remisu „po 32” na koniec drugiej odsłony . Trzecia kwarta to wyrównana wymiana punkt za punkt ,która oscylowała w okolicach remisu . Wynik przed finałową częścią gry to 47:46 dla Mafii . Ostatnie starcie zapowiadało się bardzo emocjonująco . Zawodnicy wyszli do niego maksymalnie skupieni lecz rozwój wypadków szybko wskazał późniejszego zwycięzcę .Porażki Erbla można dopatrywać się w pewnego rodzaju taktycznym błędzie który został bezlitośnie wykorzystany przez przeciwników . Podczas początkowych minut czwartej kwarty zauważyć można było liczne penetracje podkoszowe grającego trenera licealistów R. Frączkiewicza, liczącego na faule drużyny broniącej, lecz dobra obrona strefowa zmusiła go do popełnienia kilu strat ,które lider Mafii Paweł Walczyk celnymi rzutami z dystansu zamieniał na punkty . Tej straty nie udało się już odrobić .Wynik spotkania to 64:56 na korzyść Mafii . Jak zwykle swoją drużynę do zwycięstwa poprowadził P.Walczyk ,zdobywając 40 punktów przy bardzo dobrej 52% skuteczności z gry . W sobotnim spotkaniu aktywnie wspomagał go Rajch – zdobywca 16 oczek . W drużynie Erbla już tradycyjnie przewodził Paweł Odzimkowski ,który zapisał na swoim koncie 18 punktów , trafiając 41% swoich rzutów .Drugim strzelcem po stronie licealistów był R.Frączkiewicz -16 pkt. lecz grał z bardzo słabą 23% skutecznością rzutów z gry. Ważnym elementem była również walka na tablicach , wygrana przez zawodników Mafii 31:22 . Ostatecznie wygrana dała zwycięzcom spotkania trzecie miejsce po rundzie zasadniczej dzięki czemu w pierwszej rundzie fazy pucharowej spotkają się z drużyną O.K.K Odeonu . Erbel plasując się na piątym miejscu w ćwierćfinale zmierzy się z 3B Team’em.
17:00 Grubasy – O.K.K. Odeon 67:56
W trzecim meczu spotkały się dotychczasowy lider – Grubasy i ekipa zajmująca 6 pozycję, czyli Odeon. Każdy chyba spodziewał się kolejnej łatwej, już 10 wygranej skarżyskiej drużyny. Pierwsza połowa to kanonada rzutów trzypunktowych, w której lepsi okazali się gracze O.K.K wygrywając po 20 minutach minimalnie 32:31. Świetnie w takiej grze spisywał się zawodnik ostrowiczan z nr 10 Ćmikiewicz, który w samej tylko pierwszej kwarcie trafił 4/5 rzutów zza łuku(7/13 w całym spotkaniu). Każdy, kto życzył przegranej liderom mógł zacierać ręce na podobny przebieg drugiej połowy. W takich meczach poznaję się właśnie najlepsze drużyny. Zawodnicy Grubasów wyszli bardzo zmotywowaniu na kolejne kwarty i nie pozwolili pokonać się niżej notowanemu zespołowi wygrywając ostatecznie różnicą 11 punktów. W zwycięskiej drużynie świetnie zagrał Mateusz Kawalec, który zapisał na swoim koncie 20pkt (11/12 wolnych!), 7zb i 7as. Mateusz prezentuje w tej edycji bardzo wysoki i co najważniejsze równy poziom. Poza nim należy wyróżnić też Michalskiego (18pkt), Ziębe (12pkt), i Brzozowskiego (10pkt, 8zb). W przegranym zespole oprócz ww. zawodnika z nr 10 (25pkt), który w drugiej połowie trafiał już z trochę gorsza skutecznością niż w pierwszej, trzeba także zaznaczyć dobry występ Szafrańskiego, który przy spadku formy Masternaka (8pkt, 3/9 z gry) ciągnął drużynę przez prawie całe spotkanie notując 17pkt (6/8 z gry) i 4zb. Reasumując wygrał zespół, który zachował więcej sił na końcówkę spotkania. Skarżyszczanie ostatnią kwartę wygrali 21-16 i jako jedyna ekipa przystępuje do Play-Offów bez porażki.
W trzecim meczu spotkały się dotychczasowy lider – Grubasy i ekipa zajmująca 6 pozycję, czyli Odeon. Każdy chyba spodziewał się kolejnej łatwej, już 10 wygranej skarżyskiej drużyny. Pierwsza połowa to kanonada rzutów trzypunktowych, w której lepsi okazali się gracze O.K.K wygrywając po 20 minutach minimalnie 32:31. Świetnie w takiej grze spisywał się zawodnik ostrowiczan z nr 10 Ćmikiewicz, który w samej tylko pierwszej kwarcie trafił 4/5 rzutów zza łuku(7/13 w całym spotkaniu). Każdy, kto życzył przegranej liderom mógł zacierać ręce na podobny przebieg drugiej połowy. W takich meczach poznaję się właśnie najlepsze drużyny. Zawodnicy Grubasów wyszli bardzo zmotywowaniu na kolejne kwarty i nie pozwolili pokonać się niżej notowanemu zespołowi wygrywając ostatecznie różnicą 11 punktów. W zwycięskiej drużynie świetnie zagrał Mateusz Kawalec, który zapisał na swoim koncie 20pkt (11/12 wolnych!), 7zb i 7as. Mateusz prezentuje w tej edycji bardzo wysoki i co najważniejsze równy poziom. Poza nim należy wyróżnić też Michalskiego (18pkt), Ziębe (12pkt), i Brzozowskiego (10pkt, 8zb). W przegranym zespole oprócz ww. zawodnika z nr 10 (25pkt), który w drugiej połowie trafiał już z trochę gorsza skutecznością niż w pierwszej, trzeba także zaznaczyć dobry występ Szafrańskiego, który przy spadku formy Masternaka (8pkt, 3/9 z gry) ciągnął drużynę przez prawie całe spotkanie notując 17pkt (6/8 z gry) i 4zb. Reasumując wygrał zespół, który zachował więcej sił na końcówkę spotkania. Skarżyszczanie ostatnią kwartę wygrali 21-16 i jako jedyna ekipa przystępuje do Play-Offów bez porażki.
18:00 Dolna Kamienna- GIM3 58:33
Zgodnie z oczekiwaniami niespodzianki nie było. Dolna Kamienna pewnie wygrała ostatnie spotkanie w rundzie zasadniczej. Od początku meczu warunki gry dyktowali zawodnicy zwycięskiej drużyny. Pierwsza kwarta była tylko rozgrzewką dla obu ekip. Dolna Kamienna pozwoliła rzucić Gimnazjum tylko 2 punkty. Sami w pierwszej kwarcie zdobyli 10. Kolejne odsłony meczu to ciągłe powiększanie wyniku punktowego Dolnej Kamiennej. W drugiej kwarcie zwycięzcy meczu rzucili aż 21 punktów, pozwalając przeciwnikom rzucić 7. Dolna zdominowała grę w ataku jak i w obronie. Mocno pilnowali swojego kosza, skutecznie przeszkadzając gimnazjalistom w kreowaniu pozycji do rzutów. Trzecia kwarta to kolejne 19 punktów dla Dolnej. Gimnazjum 3 obudziło się i zaczęli pewniej grać szczególnie w ataku. Dorzucili 10 punktów, przez co przedostatnia kwarta zakończyła się wynikiem 50: 19 dla Dolnej Kamiennej. Ostatnia kwarta to już pełne rozluźnienie w szeregach Dolnej. Pozwolili Gimnazjum na większą swobodę, przez co dorzucali kolejne punkty do swojego wyniku. Dolna rzuciła w ostatniej kwarcie tylko 8 punktów za to Gimnazjum rzuciło aż 14 punktów. Mecz zakończył się wynikiem 58: 33. Na wyróżnienie bezapelacyjnie zasługuje Fijałkowski. Prowadził bardzo dobrze grę, wykorzystując swoje warunki fizyczne. Został on zdobywcą 24 punktów trafiając 11/13 rzutów za dwa punkty. Zebrał 11 piłek (7 w ataku) oraz rozdał 4 asysty. Takie statystyki na pewno zachwycają oraz pokazują, że forma zawodnika przed play offami jest bardzo dobra. Jeśli chodzi o ten mecz to cała drużyna Dolnej Kamiennej zasługuje na uznanie. Bardzo dobrze na desce spisał się Stawowy, który zebrał 10 piłek. W szeregach Gimnazjum standardowo grę prowadzili Dziopa, Zalega i Kumoch. Dziopa zdobywca 8 punktów i 7 zbiórek. Zalega i Kumoch niestety nie mieli dobrego dnia i przestrzelili bardzo dużo rzutów. Po statystykach widać, że nie bali się atakować kosza przeciwników, oddając dużo rzutów i grając aktywnie w ataku. Gimnazjum to zespół, który jest na początkowym etapie, jeśli chodzi o koszykarski rozwój. Nie boją się grać z mocniejszymi drużynami, angażując się przy tym w 100%. Niestety dla nich te rozgrywki się skończyły, ale jesteśmy pewni, że w przyszłych edycjach ta drużyna będzie się liczyła w walce o wysokie miejsce w tabeli. Uznanie należy się także trenerowi Gim3 Dariuszowi Frydrykowi, który promuje młodych zawodników i dzięki niemu ta drużyna może stanowić poważne zagrożenie dla innych ekip w lidze.
Zgodnie z oczekiwaniami niespodzianki nie było. Dolna Kamienna pewnie wygrała ostatnie spotkanie w rundzie zasadniczej. Od początku meczu warunki gry dyktowali zawodnicy zwycięskiej drużyny. Pierwsza kwarta była tylko rozgrzewką dla obu ekip. Dolna Kamienna pozwoliła rzucić Gimnazjum tylko 2 punkty. Sami w pierwszej kwarcie zdobyli 10. Kolejne odsłony meczu to ciągłe powiększanie wyniku punktowego Dolnej Kamiennej. W drugiej kwarcie zwycięzcy meczu rzucili aż 21 punktów, pozwalając przeciwnikom rzucić 7. Dolna zdominowała grę w ataku jak i w obronie. Mocno pilnowali swojego kosza, skutecznie przeszkadzając gimnazjalistom w kreowaniu pozycji do rzutów. Trzecia kwarta to kolejne 19 punktów dla Dolnej. Gimnazjum 3 obudziło się i zaczęli pewniej grać szczególnie w ataku. Dorzucili 10 punktów, przez co przedostatnia kwarta zakończyła się wynikiem 50: 19 dla Dolnej Kamiennej. Ostatnia kwarta to już pełne rozluźnienie w szeregach Dolnej. Pozwolili Gimnazjum na większą swobodę, przez co dorzucali kolejne punkty do swojego wyniku. Dolna rzuciła w ostatniej kwarcie tylko 8 punktów za to Gimnazjum rzuciło aż 14 punktów. Mecz zakończył się wynikiem 58: 33. Na wyróżnienie bezapelacyjnie zasługuje Fijałkowski. Prowadził bardzo dobrze grę, wykorzystując swoje warunki fizyczne. Został on zdobywcą 24 punktów trafiając 11/13 rzutów za dwa punkty. Zebrał 11 piłek (7 w ataku) oraz rozdał 4 asysty. Takie statystyki na pewno zachwycają oraz pokazują, że forma zawodnika przed play offami jest bardzo dobra. Jeśli chodzi o ten mecz to cała drużyna Dolnej Kamiennej zasługuje na uznanie. Bardzo dobrze na desce spisał się Stawowy, który zebrał 10 piłek. W szeregach Gimnazjum standardowo grę prowadzili Dziopa, Zalega i Kumoch. Dziopa zdobywca 8 punktów i 7 zbiórek. Zalega i Kumoch niestety nie mieli dobrego dnia i przestrzelili bardzo dużo rzutów. Po statystykach widać, że nie bali się atakować kosza przeciwników, oddając dużo rzutów i grając aktywnie w ataku. Gimnazjum to zespół, który jest na początkowym etapie, jeśli chodzi o koszykarski rozwój. Nie boją się grać z mocniejszymi drużynami, angażując się przy tym w 100%. Niestety dla nich te rozgrywki się skończyły, ale jesteśmy pewni, że w przyszłych edycjach ta drużyna będzie się liczyła w walce o wysokie miejsce w tabeli. Uznanie należy się także trenerowi Gim3 Dariuszowi Frydrykowi, który promuje młodych zawodników i dzięki niemu ta drużyna może stanowić poważne zagrożenie dla innych ekip w lidze.
19.00 3B Team – Basket Star 44:81
Przed tym spotkaniem spodziewaliśmy się sporej dawki emocji i dość wyrównanej walki przez 40 minut gry. Basket stawiany był, jako faworyt, jednak skarżyska publiczność liczyła na to, że chłopaki z 3BT sprawią miłą niespodziankę. Do tego Star przystąpił do meczu mając do dyspozycji tylko 5 zawodników. Biorąc pod uwagę wiek graczy obu ekip można się było spodziewać, że młodszy team „zabiega” przeciwnika. Tak się jednak nie stało. Starachowiczanie już w pierwszej odsłonie pokazali, że nawet w teoretycznie słabszym zestawieniu potrafią bardzo skutecznie grać. Na koniec pierwszej kwarty prowadzili 19:10. Kolejne części gry to raczej brak ciekawych zagrań. Słaba skuteczność młodszej ekipy (ok.30% z gry) i efektywne prowadzenie gry przez Basket prowadziły do regularnego powiększania przewagi tych drugich. Po 3 kwartach różnica wynosiła 26 „oczek”, a mecz ostatecznie zakończył się wynikiem 81: 44 dla Staru. Wynik zdecydowanie obrazuje przebieg gry. Nieporadność i trudności z trafieniem do kosza nawet z czystych pozycji 3B Teamu oraz spokojne wykorzystywanie przewagi fizycznej Basketu. Statystycznie u zwycięzców każdy zawodnik zaprezentował się bardzo dobrze i osiągnął dwucyfrową zdobycz punktową. Najwięcej rzucił Kot (21pkt, 7/11 z gry, 7/8 za 1, 8zb). Skutecznie wspomagali go: Skowroński (20pkt, 9/13 z gry, 8zb, 3as), Przygoda (10pkt, 8zb,8as). Na wyróżnienie zasłużył także Brzozowski, który znów zanotował double-double zdobywając 14 punktów i zbierając z tablic 11 piłek. Warto zaznaczyć świetne prowadzenie gry przez Ziewca. Jest on prawdopodobnie najlepszym rozgrywającym rozgrywek. Spokojne rozrzucanie piłek do znajdujących się na dobrych pozycjach kolegów oraz skuteczny rzut, gdy wymaga tego sytuacja to jego atuty. W tym meczu miał 16 punktów, 6 zbiórek oraz 6 asyst. W drużynie 3BT jedynym graczem, który zasłużył na jakiekolwiek wyróżnienie jest Michał Nowak. Widać, że ten zawodnik jest w formie i potrafi pociągnąć swój team w trudnych momentach. W sobotę miał 19 punktów, (ale tylko 6/14 z gry), 4 zbiórki, 5 asyst, 2 przechwyty i 1 blok. Całkowicie zawiedli dotychczasowi liderzy punktowi w 3B. Kaleta (11pkt, 5/12 z gry) oraz Rzeszowski (6pkt, 3/12 z gry) zdecydowanie nie są w formie. Widać u nich brak regularnych treningów i pewności siebie, jaką prezentowali przez ostatnie lata. Słabo zagrał także Walski (6pkt, 3/11 z gry, 4zb, 4as). Podsumowując wygrała drużyna zdecydowanie lepsza. Basket mądrze wykorzystywał swoją przewagę fizyczną. Większość punktów zdobyli z „pomalowanego” i mieli 41 zbiórek przy tylko 21 przeciwnika. Pisaliśmy w zapowiedziach, że młodsza ekipa może wygrać tylko dzięki świetnej skuteczności, ale tego niestety zabrakło i mecz skończył się aż 37-punktowym zwycięstwem obrońców tytułu mistrzowskiego.


























Zapraszamy na nasz profil na Facebook »
fanpage ALPK, Foto: Mariusz Busiek

{fcomments}
Przed tym spotkaniem spodziewaliśmy się sporej dawki emocji i dość wyrównanej walki przez 40 minut gry. Basket stawiany był, jako faworyt, jednak skarżyska publiczność liczyła na to, że chłopaki z 3BT sprawią miłą niespodziankę. Do tego Star przystąpił do meczu mając do dyspozycji tylko 5 zawodników. Biorąc pod uwagę wiek graczy obu ekip można się było spodziewać, że młodszy team „zabiega” przeciwnika. Tak się jednak nie stało. Starachowiczanie już w pierwszej odsłonie pokazali, że nawet w teoretycznie słabszym zestawieniu potrafią bardzo skutecznie grać. Na koniec pierwszej kwarty prowadzili 19:10. Kolejne części gry to raczej brak ciekawych zagrań. Słaba skuteczność młodszej ekipy (ok.30% z gry) i efektywne prowadzenie gry przez Basket prowadziły do regularnego powiększania przewagi tych drugich. Po 3 kwartach różnica wynosiła 26 „oczek”, a mecz ostatecznie zakończył się wynikiem 81: 44 dla Staru. Wynik zdecydowanie obrazuje przebieg gry. Nieporadność i trudności z trafieniem do kosza nawet z czystych pozycji 3B Teamu oraz spokojne wykorzystywanie przewagi fizycznej Basketu. Statystycznie u zwycięzców każdy zawodnik zaprezentował się bardzo dobrze i osiągnął dwucyfrową zdobycz punktową. Najwięcej rzucił Kot (21pkt, 7/11 z gry, 7/8 za 1, 8zb). Skutecznie wspomagali go: Skowroński (20pkt, 9/13 z gry, 8zb, 3as), Przygoda (10pkt, 8zb,8as). Na wyróżnienie zasłużył także Brzozowski, który znów zanotował double-double zdobywając 14 punktów i zbierając z tablic 11 piłek. Warto zaznaczyć świetne prowadzenie gry przez Ziewca. Jest on prawdopodobnie najlepszym rozgrywającym rozgrywek. Spokojne rozrzucanie piłek do znajdujących się na dobrych pozycjach kolegów oraz skuteczny rzut, gdy wymaga tego sytuacja to jego atuty. W tym meczu miał 16 punktów, 6 zbiórek oraz 6 asyst. W drużynie 3BT jedynym graczem, który zasłużył na jakiekolwiek wyróżnienie jest Michał Nowak. Widać, że ten zawodnik jest w formie i potrafi pociągnąć swój team w trudnych momentach. W sobotę miał 19 punktów, (ale tylko 6/14 z gry), 4 zbiórki, 5 asyst, 2 przechwyty i 1 blok. Całkowicie zawiedli dotychczasowi liderzy punktowi w 3B. Kaleta (11pkt, 5/12 z gry) oraz Rzeszowski (6pkt, 3/12 z gry) zdecydowanie nie są w formie. Widać u nich brak regularnych treningów i pewności siebie, jaką prezentowali przez ostatnie lata. Słabo zagrał także Walski (6pkt, 3/11 z gry, 4zb, 4as). Podsumowując wygrała drużyna zdecydowanie lepsza. Basket mądrze wykorzystywał swoją przewagę fizyczną. Większość punktów zdobyli z „pomalowanego” i mieli 41 zbiórek przy tylko 21 przeciwnika. Pisaliśmy w zapowiedziach, że młodsza ekipa może wygrać tylko dzięki świetnej skuteczności, ale tego niestety zabrakło i mecz skończył się aż 37-punktowym zwycięstwem obrońców tytułu mistrzowskiego.


























TABELA | |||||||||
M | DRUŻYNA | PKT | MECZE | ZW. | POR. | PKT. ZD. | PKT. STR. | BILANS PKT | STOSUNEK |
1 | GRUBASY | 18 | 9 | 9 | 0 | 572 | 317 | 255 | 1,804 |
2 | BASKET STAR | 17 | 9 | 8 | 1 | 665 | 395 | 270 | 1,684 |
3 | MAFIA | 16 | 9 | 7 | 2 | 555 | 445 | 110 | 1,247 |
4 | 3B TEAM | 15 | 9 | 6 | 3 | 458 | 430 | 28 | 1,065 |
6 | ERBEL | 14 | 9 | 5 | 4 | 457 | 419 | 38 | 1,091 |
5 | O.K.K. ODEON | 13 | 9 | 4 | 5 | 503 | 473 | 30 | 1,063 |
7 | MONSTARS STARACHOWICE | 12 | 9 | 3 | 6 | 475 | 465 | 10 | 1,022 |
8 | DOLNA KAMIENNA | 11 | 9 | 2 | 7 | 370 | 478 | -108 | 0,774 |
9 | ROOKIES | 10 | 9 | 1 | 8 | 324 | 546 | -222 | 0,593 |
10 | GIM 3 | 9 | 9 | 0 | 9 | 275 | 686 | -411 | 0,401 |
Zapraszamy na nasz profil na Facebook »
fanpage ALPK, Foto: Mariusz Busiek

{fcomments}












skomentowany przez: wert
skomentowany przez: zorientowana
skomentowany przez: Mały Bezrobotny
skomentowany przez: Murzynek Rambo
skomentowany przez: Marta1