TSV Mansard Sanok lepszy od STS-u
. W przedostatniej kolejce spotkań w walce o utrzymanie w drugoligowym gronie siatkarze STS-u Skarżysko podejmowali we własnej hali TSV Mansard Sanok, spotkanie zakończyło się zwycięstwem gości 1:3 (25:21,15:25,17:25,18:25). Losy podopiecznych trenera Kruka rozstrzygną się w ostatniej kolejce spotkań.
Siatkarze STS-u Skarżysko podejmowali we własnej hali bezpośredniego rywala w walce o utrzymanie drużynę TSV Mansard Sanok, podopieczni trenera Łukasza Kruka potrzebowali wygranej za trzy punkty, aby być już pewnym utrzymania się w II lidze, zdobycie choćby jednego punktu znacznie ułatwiłoby walkę o drugoligowy byt. W podobnej sytuacji byli goście z Sanoka, aby zachować cień szansy musieli wygrać to spotkanie. Mecz zakończył się zwycięstwem gości 3:1, zwycięstwo to pozwoliło gościom wyprzedzić STS w tabeli.
Pierwszy set sobotniego spotkania nie wskazywał na porażkę w tym spotkaniu, początek wyrównany, obie ekipy walczyły punkt za punkt do stanu 6:6, później goście z Sanoka odskoczyli na cztery punkty prowadząc 10:6, przewaga gości z czasem zmniejszała się, gospodarze doprowadzili do remisu 16:16, od tego momentu ponownie walka toczyła się punkt za punkt, przy stanie 21:21 siatkarze STS-u zdobyli cztery punkty z rzędu wygrywając seta 25:21.
W drugim secie obraz gry zupełnie się zmienił, siatkarze Sanoka przejęli inicjatywę pod siatką i szybko wypracowali sobie sześciopunktową przewagę, prowadzili 11:5, później kontrolowali przebieg spotkania już do końca seta, ostatecznie wygrali 25:15.
Podobny przebieg miał trzeci set, początek dla gości, którzy już na początku seta prowadzili 3:0, później był remis 4:4, od tego momentu ponownie Sanok zaczął punktować co dało mu prowadzenie 15:9, wydawało się, że jest już po secie, ale gospodarze poderwali się i odrobili straty do jednego punktu, przegrywali tylko 17:16 , przy stanie 19:17 dla siatkarzy TSV podopieczni trenera Kruka zupełnie się pogubili tracąc sześć punktów z rzędu, trzeci set dla gości.
Początek czwartego seta wyrównany, goście utrzymywali dwu-trzy punktową przewagę do stanu 10:8, później przewaga Mansardu wzrosła do 5 punktów 13:8, wtedy na zagrywce stanął kapitan STS-u Łukasz Kruk, który dobrą zagrywką odsunął rywali od siatki co spowodowało odrobienie strat, na tablicy wyników widniała wynik remisowy 13:13, niestety chwilę później Sanok ponownie miał trzy punkty przewagi 16:13, która wzrosła do sześciu punktów 22:16, ostatecznie Sanok wygrał czwartego seta do 18 i cale spotkanie 3:1.
O tym kto pożegna się z II ligą zadecydują ostatnia kolejka spotkań, STS zmierzy się z Bochnią, natomiast Sanok z MKS Andrychów.
Pierwszy set sobotniego spotkania nie wskazywał na porażkę w tym spotkaniu, początek wyrównany, obie ekipy walczyły punkt za punkt do stanu 6:6, później goście z Sanoka odskoczyli na cztery punkty prowadząc 10:6, przewaga gości z czasem zmniejszała się, gospodarze doprowadzili do remisu 16:16, od tego momentu ponownie walka toczyła się punkt za punkt, przy stanie 21:21 siatkarze STS-u zdobyli cztery punkty z rzędu wygrywając seta 25:21.
W drugim secie obraz gry zupełnie się zmienił, siatkarze Sanoka przejęli inicjatywę pod siatką i szybko wypracowali sobie sześciopunktową przewagę, prowadzili 11:5, później kontrolowali przebieg spotkania już do końca seta, ostatecznie wygrali 25:15.
Podobny przebieg miał trzeci set, początek dla gości, którzy już na początku seta prowadzili 3:0, później był remis 4:4, od tego momentu ponownie Sanok zaczął punktować co dało mu prowadzenie 15:9, wydawało się, że jest już po secie, ale gospodarze poderwali się i odrobili straty do jednego punktu, przegrywali tylko 17:16 , przy stanie 19:17 dla siatkarzy TSV podopieczni trenera Kruka zupełnie się pogubili tracąc sześć punktów z rzędu, trzeci set dla gości.
Początek czwartego seta wyrównany, goście utrzymywali dwu-trzy punktową przewagę do stanu 10:8, później przewaga Mansardu wzrosła do 5 punktów 13:8, wtedy na zagrywce stanął kapitan STS-u Łukasz Kruk, który dobrą zagrywką odsunął rywali od siatki co spowodowało odrobienie strat, na tablicy wyników widniała wynik remisowy 13:13, niestety chwilę później Sanok ponownie miał trzy punkty przewagi 16:13, która wzrosła do sześciu punktów 22:16, ostatecznie Sanok wygrał czwartego seta do 18 i cale spotkanie 3:1.
O tym kto pożegna się z II ligą zadecydują ostatnia kolejka spotkań, STS zmierzy się z Bochnią, natomiast Sanok z MKS Andrychów.
STS Skarżysko - TSV Mansard Sanok 1:3 (25:21,15:25,17:25,18:25)
STS: Skwarek, Lisowski, Brojek, Kruk, Kuźdub, Szumielewicz, Kowalik (libero), Kiernoz
Wyniki 4 kolejki spotkań o miejsca 6-9 | |||
STS Skarżysko | SV Mansard Sanok | 1:3 | 25:21, 15:25, 17:25, 18:25 |
| Contimax MOSiR Bochnia | MKS Andrychów | 3:1 | 24:26, 25:22, 26:24, 25:17 |
Tabela - walka o miejsca 6-9
| Lp | Drużyna | M | Pkt | Bilans |
1 | Contimax MOSiR Bochnia | 4 | 17 | 10:10 |
2 | MKS Andrychów | 4 | 15 | 11:7 |
3 | TSV Mansard Sanok | 4 | 8 | 10:10 |
4 | STS Skarżysko-Kamienna | 4 | 8 | 9:13 |
Z.Biber, Foto: Zbyszek Biber

{fcomments}












skomentowany przez: wert
skomentowany przez: zorientowana
skomentowany przez: Mały Bezrobotny
skomentowany przez: Murzynek Rambo
skomentowany przez: Marta1