Granat nadal niepokonany, zwycięstwo z rezerwami Korony Kielce
. W 25 kolejce spotkań III ligi małopolsko - świętokrzyskiej Granat Skarżysko zmierzył się w meczu wyjazdowym z rezerwami Korony Kielce, spotkanie zakończyło się zwycięstwem Granatu 3:2 po fantastycznej końcówce, w której podopieczni trenera Pietrzykowskiego strzelili dwie bramki.
Spotkanie z rezerwami Korony Kielce wzbudzało wiele emocji zarówno wśród piłkarzy jak i kibiców, którzy licznie stawili się na stadionie przy ul Szczepaniaka. W drużynie Granatu występuje kilku wychowanków Korony lub zawodników, którzy grali w kieleckiej drużynie, dlatego też mecz miał szczególne znacznie dla tych zawodników.
Przez większość spotkania toczyła się walka na całym boisku, emocje zaczęły się dopiero od 83 minuty, kiedy gospodarze objęli prowadzenie na 2:1, ostatecznie Granat pokazał swój charakter i w końcówce zdobył dwie bramki na wagę trzech punktów.
Przez pierwszy kwadrans spotkania z boiska wiało nudą, żadna z drużyn nie chciała się odsłonić, więc kibice nie zobaczyli żadnych sytuacji bramkowych. W 18 minucie pierwsza groźna akcja gospodarzy, Mateusz Janiec uderzył z prawej strony, ale na posterunku był Konrad Majcherczyk. W 29 minucie doskonałą akcję do strzelenia bramki miał Bartosz Malinowski, znalazł się sam na sam z Kosiorowskim, górą w tym pojedynku był bramkarz gospodarzy, za chwilę poszła kontra, która zakończył się bramką, technicznym strzałem przy słupku akcję swojej drużyny zakończył Mateusz Janiec.
W 32 minucie Mateusz Fryc mógł zdobyć bramkę, będąc na szóstym metrze mocno uderzył, ale jego strzał obronił golkiper gospodarzy. W 38 minucie kolejna groźna kontry Korony, dośrodkowanie w pole karne na głowę Michała Stachury, który będą tuż przed bramką minął się z piłką. Gdy wydawało się, że pierwsza połowa zakończy się prowadzeniem gospodarzy, Granat w drugiej minucie doliczonego czasu doprowadza do remisu, w zamieszaniu podbramkowym piłkę w siatce umieścił Bartosz Malinowski.
W drugiej połowie obraz gry wyglądał podobnie jak w pierwszej, twarda walka w środku pola, gospodarze stwarzali sobie bardziej klarowniejsze sytuacje, w 60 minucie Mateusz Janiec groźnie strzela z ostrego kąta, na szczęście piłka o centymetry minęła długi słupek bramki Granatu, trzy minuty później swoją okazję mieli trójkolorowi, Kołodziejczyk dośrodkował w pole karne na głowę Malinowskiego, ale ten nie trafia w piłkę.
W 75 minucie Albert Dziubek dostał idealnie podanie, ale nie trafił główką w bramkę będąc na piątym metrze, ten sam zawodnik nie pomylił się w 83 minucie, płaskim strzałem z około 15 metrów pokonał Konrada Majcherczyka i dał prowadzenie Koronie 2:1. Wydawało się, że jest już po meczu, ale podopieczni trenera Ireneusza Pietrzykowskiego przyzwyczaili już swoich kibiców ,że grają do ostatniego gwizdka. W 89 minucie Bartosz Styczyński strzałem głową pokonuje Sebastiana Kosiorowskiego i mamy remis 2:2, ale to nie koniec emocji, w 90 minucie spotkania Marcin Kołodziejczyk idealnie przymierzył z ponad 20 metrów i piłka trafiła w samo okienko bramki gospodarzy, chwilę później Kamil Adamski arbiter spotkania zakończył mecz.
W środę 30 kwietnia Granat podejmował będzie na własnym stadionie Unię Tarnów. Początek spotkania godzina 17.00
Spotkanie z rezerwami Korony Kielce wzbudzało wiele emocji zarówno wśród piłkarzy jak i kibiców, którzy licznie stawili się na stadionie przy ul Szczepaniaka. W drużynie Granatu występuje kilku wychowanków Korony lub zawodników, którzy grali w kieleckiej drużynie, dlatego też mecz miał szczególne znacznie dla tych zawodników.
Przez większość spotkania toczyła się walka na całym boisku, emocje zaczęły się dopiero od 83 minuty, kiedy gospodarze objęli prowadzenie na 2:1, ostatecznie Granat pokazał swój charakter i w końcówce zdobył dwie bramki na wagę trzech punktów.
Przez pierwszy kwadrans spotkania z boiska wiało nudą, żadna z drużyn nie chciała się odsłonić, więc kibice nie zobaczyli żadnych sytuacji bramkowych. W 18 minucie pierwsza groźna akcja gospodarzy, Mateusz Janiec uderzył z prawej strony, ale na posterunku był Konrad Majcherczyk. W 29 minucie doskonałą akcję do strzelenia bramki miał Bartosz Malinowski, znalazł się sam na sam z Kosiorowskim, górą w tym pojedynku był bramkarz gospodarzy, za chwilę poszła kontra, która zakończył się bramką, technicznym strzałem przy słupku akcję swojej drużyny zakończył Mateusz Janiec.
W 32 minucie Mateusz Fryc mógł zdobyć bramkę, będąc na szóstym metrze mocno uderzył, ale jego strzał obronił golkiper gospodarzy. W 38 minucie kolejna groźna kontry Korony, dośrodkowanie w pole karne na głowę Michała Stachury, który będą tuż przed bramką minął się z piłką. Gdy wydawało się, że pierwsza połowa zakończy się prowadzeniem gospodarzy, Granat w drugiej minucie doliczonego czasu doprowadza do remisu, w zamieszaniu podbramkowym piłkę w siatce umieścił Bartosz Malinowski.
W drugiej połowie obraz gry wyglądał podobnie jak w pierwszej, twarda walka w środku pola, gospodarze stwarzali sobie bardziej klarowniejsze sytuacje, w 60 minucie Mateusz Janiec groźnie strzela z ostrego kąta, na szczęście piłka o centymetry minęła długi słupek bramki Granatu, trzy minuty później swoją okazję mieli trójkolorowi, Kołodziejczyk dośrodkował w pole karne na głowę Malinowskiego, ale ten nie trafia w piłkę.
W 75 minucie Albert Dziubek dostał idealnie podanie, ale nie trafił główką w bramkę będąc na piątym metrze, ten sam zawodnik nie pomylił się w 83 minucie, płaskim strzałem z około 15 metrów pokonał Konrada Majcherczyka i dał prowadzenie Koronie 2:1. Wydawało się, że jest już po meczu, ale podopieczni trenera Ireneusza Pietrzykowskiego przyzwyczaili już swoich kibiców ,że grają do ostatniego gwizdka. W 89 minucie Bartosz Styczyński strzałem głową pokonuje Sebastiana Kosiorowskiego i mamy remis 2:2, ale to nie koniec emocji, w 90 minucie spotkania Marcin Kołodziejczyk idealnie przymierzył z ponad 20 metrów i piłka trafiła w samo okienko bramki gospodarzy, chwilę później Kamil Adamski arbiter spotkania zakończył mecz.
W środę 30 kwietnia Granat podejmował będzie na własnym stadionie Unię Tarnów. Początek spotkania godzina 17.00
Korona II Kielce – Granat Skarżysko-Kamienna 2:3 (1:1)
1:0 Mateusz Janiec '291:1 Bartosz Malinowski '45+2
2:1 Albert Dziubek '83
2:2 Bartosz Styczyński '89
2:3 Marcin Kołodziejczyk'90
Korona: Kosiorowski - Kuzera, Wrześniewski, Zawadzki, Ałdaś, Kotarzewski (27’ Piwowar), Artur , Marković, Janiec, Stachura (71' Dziubek) - Laskowski (63' Jaśkiewicz)
Granat: Majcherczyk - Chrzanowski, Styczyński, Gębura, Łatkowski - Michalski (85' Ryński), Mianowany, Kołodziejczyk, Markowicz (75' Smolarczyk) - Malinowski (71' Gajos), Fryc (82' Dziubek)
żk: Kuzera (Korona) - Mianowany (Granat)
Sędziował: Kamil Adamski ( Ostrowiec Świętokrzyski)
Granat: Majcherczyk - Chrzanowski, Styczyński, Gębura, Łatkowski - Michalski (85' Ryński), Mianowany, Kołodziejczyk, Markowicz (75' Smolarczyk) - Malinowski (71' Gajos), Fryc (82' Dziubek)
żk: Kuzera (Korona) - Mianowany (Granat)
Sędziował: Kamil Adamski ( Ostrowiec Świętokrzyski)
Wyniki 25kolejki:
Poprad Muszyna | 1:3 | Górnik Libiąż |
Wisła II Kraków | 1:1 | Wisła Sandomierz |
Unia Tarnów | 2:1 | Hutnik Kraków |
| Korona II Kielce | 2:3 | Granat Skarżysko |
| Soła Oświęcim. | 5:1 | BKS Bochnia |
KSZO 1929 Ostrowiec Św | 1:1 | Beskid Andrychów |
| Dalin Myślenice | 3:0 vo | Przebój Wolbrom |
| Łysica Bodzentyn | 0:0 | Wierna Małogoszcz |
| Poroniec Poronin | 1:1 | Nida Pińczów |
Tabela III liga małopolsko - świętokrzyska
1 | Granat Skarżysko | 25 | 57 | 53:23 |
2 | Soła Oświęcim | 25 | 51 | 57:30 |
3 | Łysica Bodzentyn | 25 | 46 | 45-20 |
4 | Hutnik Kraków | 25 | 41 | 38-30 |
| 5 | Wisła II Kraków | 25 | 40 | 43-29 |
| 6 | Korona II Kielce | 25 | 39 | 50-39 |
| 7 | Unia Tarnów | 25 | 38 | 30-25 |
| 8 | Beskid Andrychów | 25 | 35 | 38-36 |
| 9 | Wisła Sandomierz | 25 | 34 | 26-27 |
10 | Wierna Małogoszcz | 25 | 32 | 32-34 |
11 | Poroniec Poronin | 25 | 29 | 41-50 |
12 | Dalin Myślenice | 25 | 28 | 24-36 |
13 | BKS Bochnia | 25 | 26 | 32-51 |
14 | Górnik Libiąż | 25 | 26 | 36-50 |
15 | KSZO 1929 Ostrowiec | 25 | 25 | 27-35 |
16 | Poprad Muszyna | 25 | 22 | 21-34 |
17 | TSV 1946 Nida Pińczów | 25 | 22 | 29-56 |
18 | Przebój Wolbrom * | 25 | 20 | 29-48 |
* Przebój Wolbrom wycofał się z rozgrywek
Z.Biber, Foto: Zbyszek Biber

{fcomments}

{fcomments}












skomentowany przez: wert
skomentowany przez: zorientowana
skomentowany przez: Mały Bezrobotny
skomentowany przez: Murzynek Rambo
skomentowany przez: Marta1