SAS SF Wioletta bez sukcesów w Amatorskich Mistrzostwach Polski w Siatkówce
. W weekend 10-11 maja siatkarze SAS SF Wioletta wzięli udział w Amatorskich Mistrzostwach Polski w Siatkówce, które zostały rozegrane w Białołęckim Ośrodku Sportu w Warszawie.
Amatorskie Mistrzostwa Polski w Siatkówce są cyklicznym turniejem mającym na celu wyłonić najlepszą amatorską drużynę siatkarską w Polsce. W turnieju wziąć mogą udział wszyscy chętni z całej Polski. Jedynym warunkiem jest uiszczenie opłaty wpisowej oraz nieposiadanie w zespole osób ze statusem zawodnika od II ligi wzwyż. Jest to turniej dwudniowy: pierwszego dnia odbywa się faza grupowa, zaś drugiego finały oraz turniej pocieszenia o Puchar Żubra. Mecze rozgrywane są na jednej z największych hal w Warszawie – obiekcie Białołęckiego Ośrodka Sportu przy ul. Strumykowej 21.
W turnieju wzięło udział 14 drużyn z całej Polski, mistrzem Polski Amatorów została drużyna Jedynka Nowy Dwór Mazowiecki, drugie miejsce zajęła ekipa Dreamers, trzecie UKS Olimp Skaryszew.
Drużyna SAS SF Wioletta trafiła do grupy D wraz z drużynami: Bar Jaga Olsztyn, Belfer Włodawa i Orzeł Bębło. W pierwszym spotkaniu Wioletta zmierzyła się z Belframi Włodawa, mecz zakończył się pewnym zwycięstwem skarżyszczan 3:0 (25:18,25:7,25:18). W kolejnym spotkaniu SAS spotkał się z Orłem Bębło, po dwóch pierwszych setach prowadzili rywale 2:0, ale siatkarze Wioletty doprowadzili do remisu 2:2 i o zwycięstwie w całym meczu decydował tie - break, w którym Orzeł wygrał 15:11. Aby wyjść z grupy do dalszych gier "fryzjerzy" musieli wygrać ostatnie spotkanie z drużyną Bar Jaga Olsztyn, niestety tak się nie stało, olsztynianie wygrali 3:1. SAS SF Wioletta nie wyszedł z grupy i w niedzielę zagrał w Turnieju Pocieszenia o Puchar Żubra.
W turnieju wzięło udział 14 drużyn z całej Polski, mistrzem Polski Amatorów została drużyna Jedynka Nowy Dwór Mazowiecki, drugie miejsce zajęła ekipa Dreamers, trzecie UKS Olimp Skaryszew.
Drużyna SAS SF Wioletta trafiła do grupy D wraz z drużynami: Bar Jaga Olsztyn, Belfer Włodawa i Orzeł Bębło. W pierwszym spotkaniu Wioletta zmierzyła się z Belframi Włodawa, mecz zakończył się pewnym zwycięstwem skarżyszczan 3:0 (25:18,25:7,25:18). W kolejnym spotkaniu SAS spotkał się z Orłem Bębło, po dwóch pierwszych setach prowadzili rywale 2:0, ale siatkarze Wioletty doprowadzili do remisu 2:2 i o zwycięstwie w całym meczu decydował tie - break, w którym Orzeł wygrał 15:11. Aby wyjść z grupy do dalszych gier "fryzjerzy" musieli wygrać ostatnie spotkanie z drużyną Bar Jaga Olsztyn, niestety tak się nie stało, olsztynianie wygrali 3:1. SAS SF Wioletta nie wyszedł z grupy i w niedzielę zagrał w Turnieju Pocieszenia o Puchar Żubra.
| Wyniki grupowe | ||
| SAS SF Wioletta | 3:0 (25:18 25:7 25:18 ) | Belfer Włodawa |
| SAS SF Wioletta | 2:3 (20:25 20:25 25:22 27:25 11:15) | Orzeł Bębło |
| SAS SF Wioletta | 1:3 (21:25 19:25 25:17 19:25 ) | Bar Jaga Olsztyn |
| Turniej Pocieszenia o Puchar Żubra | ||
| SAS SF Wioletta | 1:2 ( 25:21 21:25 11:15 ) | DH Bytów |
| SAS SF Wioletta | 2:0 ( 25:15 25:22 ) | Odrodzeni Warszawa |
| SAS SF Wioletta | 0:2 ( 12:25 23:25 ) | UKS Tygrysy Krzepnica |
SAS SF Wioletta: Tomasz Borowski, Michał Kocia, Mariusz Nasiadek, Grzegorz Wojcieszek, Arnolg Migus, Tomasz Gos, Marcin Polak, Paweł Sochacki, Robert Kuźdub, Michał Kołodziejczyk, Mikołaj Wasilewski, Artur Dudek,
Zaczęliśmy bardzo dobrze wygrywając pierwszy mecz 3:0 wysoko w setach, kolejny to walka , gdzie przegrywaliśmy już 0:2 , doprowadziliśmy do wyrównania i w piątym secie przegraliśmy. I ten mecz zadecydował, że brakło sił na trzecie spotkanie z Olsztynem. W drugim dniu w turnieju pocieszenia wygrywamy pierwszy mecz, ale dwanaście rozegranych setów dzień wcześniej przypomina o sobie. Skurcze i brak sił, nie pozwalają na rozegranie meczy na najwyższym poziomie. Choć wszystkie drużyny miały podobnie. W ostatnim meczu o 3 miejsce nie mieliśmy już szans. Młodzież z przeciwnej drużyny zachowała więcej sił i rozbili nas w trzech setach. Nie możemy zaliczyć tego turnieju do udanych, ale na pewno zyskaliśmy dużo nowych doświadczeń i jest z czego wyciągnąć wnioski - podsumowuje udział w turnieju trener Tomasz Borowski.
Rozmawiałem z przedstawicielami innych drużyn i każdy ocenił turniej organizacyjnie za nieudany. Jedynie co do sędziów nie można mieć zastrzeżeń, gdyż poziom sędziowania na wysokim poziomie. Brak piłek do rozgrzewki, zero cateringu czy jakichkolwiek ciepłych napojów. Jak za 1300 zł za turniej ( 14 drużyn), plus nasz przejazd i nocleg to powinno być wszystko. Udało nam się zdobyć po jednej kiełbasce wieczorem i jedną zgrzewkę marketowej wody na cały turniej - dodaje Tomasz Borowski







Zbyszek Biber, Foto: archiwum SAS SAF Wioletta

{fcomments}












skomentowany przez: wert
skomentowany przez: zorientowana
skomentowany przez: Mały Bezrobotny
skomentowany przez: Murzynek Rambo
skomentowany przez: Marta1