Druga liga nie dla Granatu. Porażka po rzutach karnych (foto+audio)
Granat Skarżysko pojechał do Ostródy dzień przed meczem, piłkarze zatrzymali się w hotelu Dom Polonii Ostróda, gdzie mieli zapewnione doskonałe warunki aby odpocząć przed meczem.
Podopieczni trenera Ireneusza Pietrzykowskiego pojechali do Ostródy z dwubramkową zaliczką z pierwszego meczu, w spotkaniu rewanżowym zabrakło kontuzjowanego Konrada Majcherczyka oraz Marcina Kołodziejczyka i Klaudiusza Łatkowskiego. W bramce zagrał rezerwowy bramkarz Tomasz Borgensztajn , mimo wysokiej stawki spotkania godnie zastąpił doświadczonego kolegę.
Spotkanie zostało rozegrane przy sztucznym świetle i przy pełnych trybunach. Gospodarze od początku ruszyli do ataków, chcąc jak najszybciej odrobić straty z pierwszego meczu, w pierwszych minutach meczu Sokół miał dwie groźne sytuacje , w 5 minucie Fryc uderzył na bramkę ,ale zbyt lekko aby pokonać Sikorę. W 17 minucie Kamil Smyt strzelił pierwszą bramkę dla gospodarzy, ataki gości nie ustawały, w 23 minucie Sokół strzelił drugą bramkę, jednak arbiter spotkania słusznie nie uznał tej bramki, zawodnik gospodarzy był na pozycji spalonej. W 30 minucie groźny strzał głową Figurskiego, w 37 kolejny groźny strzał gospodarzy, ale dobrze interweniuje Borgensztajn. Pierwsza połowa kończy się prowadzeniem Sokoła 1:0
W drugiej połowie gra wyglądała podobnie, gospodarze atakowali chcąc jak najszybciej odrobić straty. W 49 minucie doskonała sytuacja Sokoła,na szczęście Gwiazda mając pustą bramkę nie trafia w piłkę, w 51 minucie Figurski głową strzela nad poprzeczką. W 60 minucie Gwiazda był bliski zdobycia bramki, ale jego strzał szybuje nad poprzeczką. Dwie minuty później groźną akcję przeprowadzili piłkarze Granatu- Ryński w polu karnym zagrał do Malinowskiego, a ten minął się z piłką.
Minutę później po rzucie rożnym wykonywanym przez zespół Granatu - Marek Basąg był bliski zdobycia bramki, jego strzał z lini bramkowej wybił jeden z obrońców Sokoła. Od 65 minuty zespół Granatu grał w osłabieniu, drugą żółtą i w konsekwencji czerwoną kartkę zobaczył Bartek Michalski i goście kończyli to spotkanie w dziesiątkę.
W 67 minucie gry na placu gry pojawił się najlepszy snajper gospodarzy Piotr Piceluk, który zastąpił Kamila Smyta i już trzy minuty później zawodnik ten mógł wpisać się na listę strzelców. Lob zawodnika gospodarzy był jednak nieudany-piłka nie wylądowała w siatce ,,trójkolorowych". W 71 minucie strzał Gwiazdy trafia w poprzeczkę bramki Granatu, trzy minuty później Szostek zmarnował doskonąłą sytuację. Niestety w 78 minucie Piceluk okazał się katem Granatu zdobywając drugą bramkę w spotkaniu i wyrównując stan rywalizacji na 2:2. Radość kibiców gospodarzy była ogromna. W 84 minucie Granat był bliski zdobycia bramki, Mianowany uderzał z rzutu wolnego, ale świetnie interweniował Sikora.
Do końca regulaminowego czasu gry żadnej z drużyn nie udało się strzelić się decydującej bramki. Po 90 minutach na tablicy widniał wynik 2:0 dla piłkarzy Sokoła. Oznaczało to,że konieczna będzie dogrywka. W pierwszej połowie w w 96 minucie Płoszczuk uderzył koło słupka, Borgensztajn skutecznie interweniował, w 100 minucie gospodarze mieli okazję do strzelenia trzeciej bramki- Kowal zagrał piłkę na głowę do Wojciecha Figurskiego,a ten nie potrafił pokonać bramkarza Granatu, strzelając tuż nad poprzeczką. Pierwsza połowa dogrywki zakończyła się bez rozstrzygnięcia.
Po wznowieniu gry w 113 minucie spotkania, siły na boisku wyrównały się. Drugą żółtą a w konsekwencji czerwoną kartkę zobaczył zawodnik gospodarzy - Łukasz Gwiazda. Do końca spotkania wynik nie uległ zmianie i o awansie do dalszych gier finałowych decydowały rzuty karne. Te niestety lepiej wykonywali gospodarze i to oni awansowali do kolejnej rundy baraży. Warto podkreślić,że w decydującym momencie spotkania, bramkarza gospodarzy nie potrafili pokonać: Damian Chrzanowski i Bartosz Gębura. Mecz zakończył się zwycięstwem gospodarzy 4:2 i to zespół Sokoła Ostróda zagra w następnej rundzie baraży o awans do II ligi. W decydującym spotkaniu piłkarze z Ostródy zmierzą się z Nadwiślanem Góra.
Już w sobotę 21 czerwca Granat Skarżysko zagra kolejne ważne spotkanie, tym razem powalczą o Puchar Polski na szczeblu okręgu, na boisku Orlicza Suchedniów zostanie rozegrany finał Okręgowego Pucharu Polski w którym Granat zmierzy się z Łysicą Bodzentyn. Początek spotkania godzina 17.30.
Sokół Ostróda - Granat Skarżysko 2:0 (1:0) rzuty karne 4:2
1:0 Kamil Smyt '17
2:0 Piotr Piceluk'78
Rzuty karne : 4-2
1-0 Przemysław Płoszczuk
1-1 Marek Basąg
2-1 Paweł Podhorodecki
2-1 Damian Chrzanowski - obroniony,
3-1 Krystian Słowicki
3-2 Mateusz Mianowany
3-2 Wojciech Figurski - obroniony,
3-2 Bartosz Gębura - obroniony,
4-2 Paweł Sędrowski
Granat: Borgensztajn - Chrzanowski, Styczyński, Gębura, Basąg, Mianowany ,Michalski, Ryński, Gajos ( 56 Malinowski) Dziubek ( 119 Markowicz) Fryc ( 78 Duda)
Sokół: Sikora - Kowalski, Burchart (111' Śnieżawski), Sędrowski, Słowicki, Podhorecki, Szostek (104'Nowotka), Gwiazda, Smyt (67'Piceluk), Figurski, Płoszczuk.
żk: Gwiazda, Podhorecki, Figurski , Kowalski , Piceluk (Sokół) – Michalski,Dziubek, Mianowany
czk: 113' Gwiazda (2x żk) – 65' Michalski (2xżk)
Sędziował: Łukasz Bednarek (Koszalin)

Konferencja prasowa po spotkaniu:
{mp3}konferencjagranatsokol_19_06_2014{/mp3}
Tomasz Borgensztajn-bramkarz Granatu Skarżysko
{mp3}borgi_19_06_2014{/mp3}







































































































































































































































Zbyszek Biber, Foto : Zbyszek Biber

{fcomments}












skomentowany przez: wert
skomentowany przez: zorientowana
skomentowany przez: Mały Bezrobotny
skomentowany przez: Murzynek Rambo
skomentowany przez: Marta1