Marzy mi się wielki Granat - rozmowa z trenerem Ireneuszem Pietrzykowskim
Z.B Niecałe trzy tygodnie temu zakończyła się runda jesienna III ligi małopolsko - świętokrzyskiej, proszę o krótkie podsumowanie.
Ireneusz Pietrzykowski: Zdobyliśmy więcej punktów niż w analogicznym okresie roku ubiegłego, wtedy po rundzie jesiennej zajmowaliśmy drugie miejsce w tabeli ze stratą jednego punktu do lidera, dzisiaj zajmujemy trzecie i mamy cztery punkty straty do prowadzącej Wisły Sandomierz, na pewno z ilości punktów i z gry można być zadowolonym, natomiast pozostaje niedosyt, że to tylko trzecie miejsce. Wiosna tego roku pokazała, że tak naprawdę stać nas na to żeby zdominować tą ligę, zrobiło się ciekawiej o tyle, że w poprzednich sezonach na placu boju pozostały tak na prawdę tylko dwie drużyny my i Soła, Łysica dość szybko się wycofała z walki o II ligą.
Ten sezon przyniósł zdecydowanie większą ilość drużyn, które mają porównywalne budżety wręcz śmiem twierdzić, że jeśli chodzi o budżety to jesteśmy w okolicy piątego miejsca , myślę, że większy ma Wisła Sandomierz, Soła Oświęcim, Poroniec Poronin i KSZO Ostrowiec, KSZO wzięło od nas przed sezonem dwóch ważnych zawodników, Klaudiusz Łatkowski i Przemek Ryński po prostu otrzymali zdecydowanie lepsze oferty finansowe, te wzmocnienia w Ostrowcu pokazują , że tam myślą o drugiej lidze, jeśli nie teraz to na pewno w przyszłym sezonie. Sandomierz również posiada kilka nazwisk z przeszłością ekstraklasową czy reprezentacyjną np. Mariusz Kukiełka, Oświęcim zachował stan posiadania z poprzedniego sezonu, w Porońcu jest kilka gwiazd z Maciejem Żurawskim na czele. Także jest więcej drużyn w tym sezonie, które mogą myśleć o wygraniu ligi i raczej nie będzie takiej sytuacji jak w zeszłym sezonie, że dwie drużyny uciekły i tylko one się liczyły, myślę, że dość długo będzie walczyło kilka drużyn, najpierw te pięć, które wcześniej wymieniłem, później wykrystalizuję się czołowa trójka..
Ten sezon przyniósł zdecydowanie większą ilość drużyn, które mają porównywalne budżety wręcz śmiem twierdzić, że jeśli chodzi o budżety to jesteśmy w okolicy piątego miejsca , myślę, że większy ma Wisła Sandomierz, Soła Oświęcim, Poroniec Poronin i KSZO Ostrowiec, KSZO wzięło od nas przed sezonem dwóch ważnych zawodników, Klaudiusz Łatkowski i Przemek Ryński po prostu otrzymali zdecydowanie lepsze oferty finansowe, te wzmocnienia w Ostrowcu pokazują , że tam myślą o drugiej lidze, jeśli nie teraz to na pewno w przyszłym sezonie. Sandomierz również posiada kilka nazwisk z przeszłością ekstraklasową czy reprezentacyjną np. Mariusz Kukiełka, Oświęcim zachował stan posiadania z poprzedniego sezonu, w Porońcu jest kilka gwiazd z Maciejem Żurawskim na czele. Także jest więcej drużyn w tym sezonie, które mogą myśleć o wygraniu ligi i raczej nie będzie takiej sytuacji jak w zeszłym sezonie, że dwie drużyny uciekły i tylko one się liczyły, myślę, że dość długo będzie walczyło kilka drużyn, najpierw te pięć, które wcześniej wymieniłem, później wykrystalizuję się czołowa trójka..
ZB. W grudniu minie pięć lat kiedy przyszedł pan do Granatu, jakie sukcesy odniósł pan w ciągu tego okresu i co najbardziej utkwiło panu w pamięci ???
Ireneusz Pietrzykowski: W grudniu 2009 roku gdy przychodziliśmy do Granatu, ten był na przedostatnim miejscu w IV lidze świętokrzyskiej z dorobkiem 11 punktów po rundzie jesiennej, po pięciu latach jesteśmy w czołówce III ligi małopolsko - świętokrzyskiej, jesteśmy jednym z najlepszych klubów w województwie świętokrzyskim, w zeszłym sezonie wygraliśmy ligę i niewiele brakło do awansu do II ligi. Te pięć lat to tak naprawdę piękny okres, który przeżyliśmy z zawodnikami takimi jak np. Konrad Majcherczyk czy Marcin Kołodziejczyk z którymi jesteśmy tu o początku , następni dochodzili po pół roku, po roku, tak więc ta ekipa kształtowała się na przestrzeni tych lat i tak naprawdę co roku robiliśmy coraz lepszy wynik sportowy .
Jest kilka takich momentów które pamiętam na przestrzeni tych pięciu lat, pierwszy mecz w Granacie w IV lidze w Łagowie, mam przed oczami obraz tego meczu, to było ważne spotkanie na początek czwartoligowej wiosny, kolejny moment to mecz z Pogonią Staszów i 3:0 u siebie , pamiętam to były święta, bardzo dużo kibiców na stadionie, mam wrażenie, że właśnie wtedy ludzie zaczęli się przekonywać, że jednak coś z tego będzie. I tak było, wygraliśmy czwartą ligę, w Kazimierzy Wielkiej zapewniliśmy sobie awans do trzeciej ligi , mam przed oczami obrazki z drogi powrotnej, to wzruszające momenty. W sezonie 2013/14 zdobyliśmy mistrzostwo III ligi małopolsko - świętokrzyskiej, to duży sukces dla klubu. Ważnym momentem były na pewno baraże, zarówno u Nas w Skarżysku jak również z Ostródzie.
Z takich świeżych rzeczy, to na pewno mecz z Koroną, gdzie kibicie zachowali się tak jakbyśmy chcieli, rewelacyjne uczucie widzieć jak cały stadion po meczu oklaskuje piłkarzy , to jeden z najprzyjemniejszych obrazów tutaj na Rejowie, które na pewno zostaną w pamięci zarówno mi jak i zawodnikom. Możemy chodzić z podniesioną głową, nie mamy się czego wstydzić, dzisiaj kibice Granatu są dumni z tego jak gramy i jakie osiągamy wyniki. Marzy mi się wielki Granat, mam nadzieję, że to się spełni.
Jest kilka takich momentów które pamiętam na przestrzeni tych pięciu lat, pierwszy mecz w Granacie w IV lidze w Łagowie, mam przed oczami obraz tego meczu, to było ważne spotkanie na początek czwartoligowej wiosny, kolejny moment to mecz z Pogonią Staszów i 3:0 u siebie , pamiętam to były święta, bardzo dużo kibiców na stadionie, mam wrażenie, że właśnie wtedy ludzie zaczęli się przekonywać, że jednak coś z tego będzie. I tak było, wygraliśmy czwartą ligę, w Kazimierzy Wielkiej zapewniliśmy sobie awans do trzeciej ligi , mam przed oczami obrazki z drogi powrotnej, to wzruszające momenty. W sezonie 2013/14 zdobyliśmy mistrzostwo III ligi małopolsko - świętokrzyskiej, to duży sukces dla klubu. Ważnym momentem były na pewno baraże, zarówno u Nas w Skarżysku jak również z Ostródzie.
Z takich świeżych rzeczy, to na pewno mecz z Koroną, gdzie kibicie zachowali się tak jakbyśmy chcieli, rewelacyjne uczucie widzieć jak cały stadion po meczu oklaskuje piłkarzy , to jeden z najprzyjemniejszych obrazów tutaj na Rejowie, które na pewno zostaną w pamięci zarówno mi jak i zawodnikom. Możemy chodzić z podniesioną głową, nie mamy się czego wstydzić, dzisiaj kibice Granatu są dumni z tego jak gramy i jakie osiągamy wyniki. Marzy mi się wielki Granat, mam nadzieję, że to się spełni.
ZB: Wszystkie te miłe chwile, wszystkie sukcesy nie byłyby możliwe gdy nie pomoc firmy Wtórpol, która wspierała klub finansowo.
Ireneusz Pietrzykowski: Tak dokładnie, tego wszystkiego nie dałoby się zrobić bez pana Leszka Wojteczka, chciałem mu bardzo serdecznie podziękować za te wszystkie lata, tak naprawdę to on przedstawił Nam w jaki sposób zwiększyć finansowanie Granatu, co zrobić żeby organizacyjnie klub lepiej funkcjonował , mi pozostała strona sportowa. Cieszę się, że udało nam się przez ten cały okres podnosić jakość Granatu, nie udałoby się to bez pomocy firmy Wtórpol. W ostatnim roku w związku z tym, że miasto przekazało bardzo niewiele pieniędzy Wtórpol wziął na siebie 90% budżetu klubu. To ,że Granat jest dzisiaj w tym miejscu gdzie jest to na pewno jego zasługa.
ZB. Dzisiaj w klubie nie ma już Wtórpolu, co będzie dalej z Granatem ???
Ireneusz Pietrzykowski: Po ostatnim meczu dość emocjonalnie poparłem kandydaturę Konrada Kroniga na prezydenta, ale dzisiaj nadal to podtrzymuję, wszystko wskazuje na to, że tylko z Nim Granat ma szansę na to żeby przeżyć, nie chodzi mi tylko o kwestię sportową, aby poziom ligowy był coraz wyższy , w tym momencie chodzi tak na prawdę oto aby Granat dalej istniał jako klub. Jeśli miasto nie weźmie na siebie w zdecydowanie większym stopniu kosztów funkcjonowania klubu to będzie bardzo ciężko, mam nadzieję, że powolutku to wszystko wróci na właściwe tory, byłoby żal, żeby te wszystkie lata ciężkiej pracy i nakładów finansowych jednym ruchem stracić. Długo się pewne rzeczy buduje, natomiast burzy się bardzo szybko.
Obecna władza nie ma serca do Granatu, trudno powiedzieć z jakich przyczyn, ale generalnie tak jest i tu raczej się nic nie zmieni, uczestniczyłem w kilku spotkaniach z obecnym prezydentem, nie bardzo była możliwość rozmowy o środkach, bo takich nie ma w kasie miasta ,ja to rozumiem, ale również dało się odczuć brak chęci współpracy, przy odrobinie chęci można było coś wspólnie zrobić. Skarżysko jest jednym z ostatnich miast w województwie, które nie mają obiektu na miarę dzisiejszych czasów, to nie jest tylko kwestia stadionu dla klubu czy piłkarzy Granatu Skarżysko, może powstać obiekt, który będzie służył mieszkańcom miasta, można zrobić stadion lekkoatletyczno - piłkarski, który będzie służył wszystkim.
Tu potrzeba przede wszystkim chęci i na pewno środków, ale trzeba mieć ochotę, żeby to zrobić, myślę, że przy prezydencie Kronigu jest duża szansa na to bo deklaruje tą chęć, a to już bardzo dużo. Do tego wszystkiego istnieją różne możliwości aby pozyskać środki na budowę nowego stadionu, dzisiaj w województwie rządzi koalicja PSL -PO, pan Marszałek Jarubas popiera Konrada Kroniga, na pewno przez to będzie łatwiej o pozyskanie środków , warunkiem jest złożenie bardzo dobrych wniosków, ale to już jest w gestii nowych władz miasta.
ZB. Czy w klubię są już jakieś ruchy transferowe ???
Ireneusz Pietrzykowski: Na dzień dzisiejszy wszyscy piłkarze zostają w Granacie, jedynym zawodnikiem, który opuszcza klub jest Konrad Majcherczyk, jego odejście było zaplanowane już wcześniej, przed wycofaniem się Wtórpolu ze sponsorowania klubu, Konrad przechodzi do ŁKS-u Łagów, do klubu wraca z wypożyczenia Tomasz Borgensztajn.
Z.B: Dziękuje bardzo za rozmowę
Zbyszek Biber

{fcomments}












skomentowany przez: wert
skomentowany przez: zorientowana
skomentowany przez: Mały Bezrobotny
skomentowany przez: Murzynek Rambo
skomentowany przez: Marta1