STS rozpoczął nowy rok od porażki
. W sobotę 10 stycznia siatkarze STS-u Skarżysko rozegrali pierwsze spotkaniu w nowym roku, w 13 kolejce spotkań II ligi siatkówki mężczyzn podejmowali we własnej hali Lechię Tomaszów Mazowiecki, niestety mecz zakończył się zwycięstwem gości 3:1 (25:22,25:22,25:27,25:19).
Siatkarze STS-u Skarżysko wrócili na drugoligowe parkiety po przerwie świąteczno - noworocznej, przypomnijmy, że podopieczni Piotra Brojka zakończyli ubiegły rok bez zwycięstwa w minionych rozgrywkach, w pierwszym spotkaniu w nowym roku zagrali dobre spotkanie jednak trzy punkty trafiły do siatkarzy Lechii Tomaszów Mazowiecki, skarżyszczanie zdołali ugrać tylko jednego seta. Podczas spotkania zarówno siatkarze jak i kibice wspierali akcję Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy wrzucając datki do puszki WOŚP.
Pierwszy set wyrównany, walka punkt za punkt trwała do wyniku 18:18, wtedy goście z Tomaszowa odskoczyli na dwa punkty prowadząc 20:18, przy stanie 24:22 rywale wykorzystali ostatnią piłkę i wygrali pierwszą odsłonę spotkania 25:22.
Początek drugiego seta to prowadzenie Lechii 4:1, przewaga trzech czterech punktów utrzymywała się do stanu 14:11, później wzrosła do sześciu punktów 18:12, gospodarze próbowali odrabiać straty, pod koniec seta zniwelowali przewagę gości do trzech oczek, przegrywali już tylko 23:20, niestety na wyrównanie zabrakło czasu, STS przegrał drugiego seta 25:22.
Najbardziej wyrównana walka toczyła się w trzecim secie, przy stanie 9:9 gospodarze zdobyli kilka punktów z rzędu, prowadzili 13:10, jednak rywale szybko doprowadzili do remisu 14:14, by za chwilę prowadzić 17:14, STS nie dał jednak za wygraną i również szybko odrobił straty doprowadzając do wyniku 19:18, najbardziej emocjonująca była końcówka seta, od stanu 22:22 trwała zacięta walka o każdy punkt, przy stanie 25:25 dwa punkty zdobyła ekipa gospodarzy wygrywając tym samym trzecią partię 27:25.
W czwartym secie goście od początku narzucili swój styl gry, na początku prowadzili 5:2, z czasem przewaga rywali zwiększała się coraz bardziej, 11:7,19:14, wydawało się, że jest już po meczu, gospodarze jednak jeszcze podjęli walkę i doprowadzili do stanu 19:18, jednak później coś siadło, goście zdobyli sześć punktów z rzędu i prowadzili już 24:18, ostatecznie wygrali 25:18 i w całym spotkaniu 3:1.
STS Skarżysko - Lechia Tomaszów Mazowiecki 1:3 (22:25,22:25,27:25,19:25)
Pierwszy set wyrównany, walka punkt za punkt trwała do wyniku 18:18, wtedy goście z Tomaszowa odskoczyli na dwa punkty prowadząc 20:18, przy stanie 24:22 rywale wykorzystali ostatnią piłkę i wygrali pierwszą odsłonę spotkania 25:22.
Początek drugiego seta to prowadzenie Lechii 4:1, przewaga trzech czterech punktów utrzymywała się do stanu 14:11, później wzrosła do sześciu punktów 18:12, gospodarze próbowali odrabiać straty, pod koniec seta zniwelowali przewagę gości do trzech oczek, przegrywali już tylko 23:20, niestety na wyrównanie zabrakło czasu, STS przegrał drugiego seta 25:22.
Najbardziej wyrównana walka toczyła się w trzecim secie, przy stanie 9:9 gospodarze zdobyli kilka punktów z rzędu, prowadzili 13:10, jednak rywale szybko doprowadzili do remisu 14:14, by za chwilę prowadzić 17:14, STS nie dał jednak za wygraną i również szybko odrobił straty doprowadzając do wyniku 19:18, najbardziej emocjonująca była końcówka seta, od stanu 22:22 trwała zacięta walka o każdy punkt, przy stanie 25:25 dwa punkty zdobyła ekipa gospodarzy wygrywając tym samym trzecią partię 27:25.
W czwartym secie goście od początku narzucili swój styl gry, na początku prowadzili 5:2, z czasem przewaga rywali zwiększała się coraz bardziej, 11:7,19:14, wydawało się, że jest już po meczu, gospodarze jednak jeszcze podjęli walkę i doprowadzili do stanu 19:18, jednak później coś siadło, goście zdobyli sześć punktów z rzędu i prowadzili już 24:18, ostatecznie wygrali 25:18 i w całym spotkaniu 3:1.
STS Skarżysko - Lechia Tomaszów Mazowiecki 1:3 (22:25,22:25,27:25,19:25)
STS: R.Kuźdub, Brojek, Pastuszka, Waligura, Michalczak, Kowalik (libero), Brodawka oraz Kaczmarczyk, H.Kuźdub, Tyszko, Bucki, Czyżewski.
Lechia: Kornacki (libero), Zalewski, Neroj, Latocha, Ostrowski, Jedliński, Zugaj oraz Dziubek, Herbich, Knap, Wieczorek, Zawisza.
Lechia: Kornacki (libero), Zalewski, Neroj, Latocha, Ostrowski, Jedliński, Zugaj oraz Dziubek, Herbich, Knap, Wieczorek, Zawisza.




















































































































ZB, Foto: Zbyszek Biber

{fcomments}












skomentowany przez: wert
skomentowany przez: zorientowana
skomentowany przez: Mały Bezrobotny
skomentowany przez: Murzynek Rambo
skomentowany przez: Marta1