Pewna wygrana Orlicza Suchedniów z Nidzianką Bieliny
Nidzianka Bieliny to ostatnia drużyna ligi okręgowej z dorobkiem 10 punktów na koncie, Orlicz po 17 kolejkach miał 40 punktów i był zdecydowanym faworytem spotkania. Już początek meczu pokazał, że gościom nie będzie łatwo zdobyć nawet jednego punktu. Już w 3. minucie meczu w polu karnym padł Piotr Grzejszczyk, który był faulowany przez jednego z piłkarzy gości, sędzia jednak nie dopatrzył się przewinienia.
Chwilę później Grzejszczyk próbował strzałem głową zaskoczyć bramkarza gości. Pierwsza bramka w tym spotkaniu padła w 12. minucie, znowu w roli głównej Piotr Grzejszczyk, były piłkarz Granatu wpadł w pole karne, gdzie został sfaulowanym, tym razem arbiter wskazał na "wapno", rzut karny na bramkę zamienił Tomasz Staszewski. W 30. minucie Karol Świtowski przelobował bramkarza Nidzianki, piłka zmierzała do pustej bramki, jednak ostatecznie minęła słupek. W 38. minucie Tomasz Raczyński idealnie zagrał do Tomasza Staszewskiego na piąty mater, a ten wpakował piłkę do pustej bramki. Orlicz prowadził 2:0.
Kolejne bramki padły na początku drugiej połowie, jednak zanim to nastąpiło, miło miejsce kluczowe dla spotkania wydarzeni, w 48 minucie meczu zawodnik gości Krzysztof Kobyłecki zobaczył drugą żółtą kartkę i musiał upuścić plac gry, Nidzianka kończyła mecz w dziesięciu. Dwie minuty później Staszewski ponownie strzela bramkę z rzutu karnego i jest już 3:0. W 54. minucie czwartą bramkę dla Orlicza strzelił Piotr Solnica, który popisał się świetnych uderzeniem z rzutu wolnego. W 60. minucie meczu goście strzelili bramkę honorową po trafieniu Seweryna Sali.
Po meczu trener Mariusz Arczewski był zadowolony tylko z 70 minut gry.
- Do 70. minuty kibice oglądali dobry mecz Orlicza, nie mam zastrzeżeń, chłopcy realizowali wszystko to, co sobie powiedzieliśmy przed meczem. Nie wiem, gdzie byliśmy przez ostatnie 20 minut. Mieliśmy jednego zawodnika więcej na placu, jeżeli my idziemy do IV ligi, bo to trzeba jasno i mocno powiedzieć, zespół klasowy nie może tak grać, obraz całego meczu zniszczyła końcówka, pozostał niesmak, o to będę miał pretensje do swoich podopiecznych. Z przebiegu całego meczu tak naprawdę Nidzianka nam nie zagroziła, wygraliśmy zasłużenie - mówił trener Mariusz Arczewski.
Orlicz Suchedniów po 18 kolejkach zajmuje drugie miejsce w tabeli, do lidera Startu Starachowice traci już tylko cztery punkty (Star przegrał pierwszy mecz w tym sezonie 1:0 ze Świtem Ćmielów). W 19. kolejce Orlicz zagra na wyjeździe ze Stalą Kunów. A już 14 kwietnia podejmował będzie lidera ze Starachowic.
Orlicz Suchedniów po 18 kolejkach zajmuje drugie miejsce w tabeli, do lidera Startu Starachowice traci już tylko cztery punkty (Star przegrał pierwszy mecz w tym sezonie 1:0 ze Świtem Ćmielów). W 19. kolejce Orlicz zagra na wyjeździe ze Stalą Kunów. A już 14 kwietnia podejmował będzie lidera ze Starachowic.
Orlicz Suchedniów - Nidzianka Bieliny 4:1 (2:0)
1:0 Tomasz Staszewski 12' (karny)
2:0 Tomasz Staszewski 38'
3:0 Tomasz Staszewski 50' (karny)
4:0 Piotr Solnica 54'
4:1 Seweryn Sala 60'
Orlicz: Mateusz Ubysz - Marcin Tacji, Michał Stawiak, Paweł Jarząb, Piotr Solnica (59.Marek Banaczkowski) - Michał Bator (59. Adrian Niewczas), Łukasz Boleń, Piotr Grzejszczyk (66. Damian Kita), Karol Świtowski (58. Mateusz Tumulec - Tomasz Staszewski, Tomasz Raczyński
żk: Kita (Orlicz) - Bera, Kraj, Kobyłecki x2 (Nidzianka)
czk: Kobyłecki - 48 minuta (Nidzianka)
Sędziował: Daniel Detka (Kielce)













skomentowany przez: wert
skomentowany przez: zorientowana
skomentowany przez: Mały Bezrobotny
skomentowany przez: Murzynek Rambo
skomentowany przez: Marta1